Powrót do natury - Garnier Olia 6.0 Jasny brąz

Każda kobieta czasem potrzebuje zmian. W życiu każdej z nas raz na jakiś czas zdarza się tak, że nie ma wyjścia przez co ów zmiana jest przymusem. Właśnie znalazłam się w takiej sytuacji. Po tych wszystkich lekach, które zaserwowali mi w szpitalu, moje włosy przeżywały koszmar. Wypadały garściami. Podjęłam wtedy decyzję, że nie będę się farbować. Jak wiecie czerwień jest bardzo wymagająca. Niestety musiałam trochę zmienić swoje postanowienie. Ze względu na gigantyczne odrosty postanowiłam znaleźć farbę, która będzie jak najbardziej zbliżona do mojego naturalnego koloru włosów.

 Po długich poszukiwaniach zrezygnowałam z ciemnego blondu - wszystkie odcienie były zbyt żółte. Zdecydowałam się na jasny brąz. Najbardziej do gustu przypadł  mi kolor z Garniera Olia.


Szczerze mówiąc byłam bardzo zaskoczona pojemnościami poszczególnych składników, a z drugiej strony ogarnęło mnie przerażenie po ich zmieszaniu. Farba była bardzo rzadka, ale na szczęście nie spływała z włosów. Zapach również był bardzo przyjemny. Jak to głupio brzmi w odniesieniu do farby do włosów. Typowy chemiczny aromacik był praktycznie nie wyczuwalny, nawet po zakończeniu aplikacji. Mieszankę trzymałam na włosach nieco krócej niż w instrukcji, a to ze względu, na to że bardzo mocno się utleniała, a jej kolor zaczął przypominać gorzką czekoladę. Cieszę się że tak zrobiłam. Kolor wyszedł identyczny jak na opakowaniu. Pomijając miejsca gdzie na włosach została czerwień. Tam kolor jest nieco cieplejszy. 
Jestem pewna tego, że kolor po  wypraniu będzie identyczny bądź bardzo zbliżony do mojego naturalnego. Farba minimalnie wysuszyła mi końcówki włosów. Mam jednak nadzieję, że za kilka tygodni wszystko wróci do normy. Maskowanie i olejowanie działają cuda.



Odkąd się pofarbowałam odliczam dni do momentu kiedy będę mogła wrócić do tej pięknej czerwieni.





47 komentarzy:

  1. Wolałam Cię w czerwieni, ale w brązie też ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię oilę, było trzeba dać bardzo dużo odzywki wtedy końcówki nie byłyby zniszczone

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie Ci w brązie! I mówię to jako osoba lubiąca wściekłe kolory na głowie:). W czerwieni też wyglądasz super, ale brąz wyraźniej podkreśla twoją urodę, kolor oczu:). Ale najważniejsze to mieć taki kolor włosów, w którym my czujemy się najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podkreśla mi koloru oczu a powoduje, że on się zmienia.

      Usuń
  4. tez dzis kupilam garniera jednak miodowa miedz zobaczymy co wyjdzie ale czerwony u ciebie wyglada swietnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. brązik przyjemny, ma taki ciepły odcień. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem zmiany są potrzebne,mam nadzieję,że Twoje włoski odpoczną,miałaś piękną czerwień,ale w nowym kolorze wyglądasz moim zdaniem super,już to pisałam,ale włoski wyglądają bardzo naturalnie.Przy okazji dużo dużo zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W brązie wyglądasz jak szara myszka, w czerwieni jak super babka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak się czuje i mam tego świadomość, ale nie mam chwilowo innego wyjścia.

      Usuń
  8. osz w mordę, nieźle jest! bałam się spojrzeć co to będzie bez czerwieni, ale widać z nowym kolorem też nie ma strachu wyjść na ulicę :P no ale ale ! czekam na powrót do czerwieni w Twoim wykonaniu! niech tylko skubance zdrowe odrosną!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm ten jasny brąz nie jest zły, ale w tej czerwieni hmm wygladasz zywiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też tak kiedyś zrobiłam, żeby wrócić do naturalnego koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio też farbowałam włoski tą farbą, ale wybrałam odcień 9.0 jasny blond.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czerwone! Koniecznie! :) Wyglądasz w nich inaczej. Coś na zasadzie, że w czerwonych widać Twoją twarz a w brązowych tak, jakoś jak nie Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja jestem w trakcie zapuszczania. Mój naturalny mysi zlał się z blondem i jakoś aż nadto mi nie przeszkadza widoczny odrost- a tego się obawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W rubinie wyglądasz cudownie!!
    jak jakaś słynan gwiazda filmowa:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądasz bardzo ładnie zarówno w swojej charakterystycznej czerwieni, jak i w brązie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem dużo lepiej wyglądasz w tym brązie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładnie Ci w takim kolorze, choć ten rubin tez piękny. Sama też kiedys sobie zafundowałam taki kolorek na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. prześlicznie w obu kolorach Ci do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. W brązie dobrze, w czerwienie super! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze wyglądasz w tych czerwonych włosach.

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny jest ten nowy kolor , ładnie współgra z Twoim typem urody

    OdpowiedzUsuń
  22. Według mnie w każdej wersji wyglądasz bardzo ładnie. Ja też miałam kilka takich sytuacji w życiu że zmieniałam kolory z różnych powodów. Na całe szczęście już mam swój naturalny kolor i niczym już nie papram włosów. Farba mi nie pomogła tak na prawdę w niczym, teraz akceptuje swoje włosy w 100%.
    Buziaczki i mam nadzieje że Twoje włosy dojdą do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  23. według mnie czerwień wygrywa! pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie Ci w brązie! Nie zmieniaj tego! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetnie wyglądasz w każdym kolorze włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo korzystna zmiana, i w ogóle piękna dziewczyna jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiadomo, czerwień dodaje Ci zadziorności, jednak te brązowe włosy lepiej współgrają w Twoim typem urody i pięknie podkreślają błękit Twoich oczu :) Co więcej, włosy wyglądają zdrowiej i naturalniej. Dobry pomysł miałaś z wybraniem koloru zbliżonego do naturalnego, bo przynajmniej nie będą cie już irytowały odrosty, a włosy krok po kroku będą się regenerować i kto wie, może za jakiś czas na Twojej głowie ponownie zagości czerwień, ale tym razem ponownie na pięknej i bujnej czuprynie. Szczerze Ci tego życzę, tej bujnej czupryny głównie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za gości na pewno, a prawda co do koloru oczu jest taka że oczy są zielone. Mają one tendencję do zmian w zależności od koloru włosów, pogody, makijażu i nastroju. Spójrz tutaj: http://yasminella-yasminella.blogspot.com/2013/07/sleekowe-szalenstwa-vol-5.html
      http://yasminella-yasminella.blogspot.com/2012/07/sleekowe-szalenstwa-vol4-zoto-dla.html
      http://yasminella-yasminella.blogspot.com/2012/06/sleekowe-szalenstwo-vol2.html

      Usuń
    2. Taka uroda jasnych oczu, rzadko kiedy mają taki wyrazisty, jednoznaczny efekt, chociaż mi w moich się to akurat podoba - taka zmienność za sprawą makijażu chociażby :D
      A co do włosów, to wiadomo, że ich kolor musi się przede wszystkim Tobie podobać, jednak chciałam Ci po prostu powiedzieć, że temu naturalniejszemu wcieleniu też bym niczego nie zarzuciła :)

      Usuń
  28. ładnemu to we wszystkim ładnie wiesz? a zdrowie najważniejsze jest!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też byłam zadowolona z Olii, robiłam mahoniowy brąz ;).

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.