Piekło w oczach - Farmona Perfect Beauty Płyn micelarny

Według mnie najważniejszym elementem codziennej pielęgnacji jest dokładny i prawidłowo przeprowadzony demakijaż. Od pewnego czasu, podstawą zmywania moich oczu są płyny micelarne. Na chwilę obecną nie wyobrażam sobie innej metody pozbywania się makijażu z moich oczu.  Z tego powodu, poprzeczka jeżeli chodzi o tą gamę produktów postawiona jest bardzo wysoko. Niestety nie każdy kosmetyk jest wstanie sprostać moim wymaganiom. 
Po powrocie z Wakacyjnych Igraszek, z wielkim zaciekawieniem  oglądałam wszystkie nowe produkty. Szczerze bardzo się ucieszyłam gdy znalazłam pośród nich płyn micelarny, ponieważ mój akurat się kończył, w w mojej magicznej szafce nie było kolejnej buteleczki. Niestety moja radość skończyła się zaraz po pierwszym użyciu.
Płyn micelarny z Farmony to jakiś żart. Jak wiadomo kosmetyki tego typu powinny być bardzo delikatne, zresztą jak każdy produkt, który będzie używany w okolicach oczu. Ten przyjemniaczek pali w oczy żywym ogniem, oprócz tego przyczynia się do powstawania dużych podrażnień wokół nich. Jakby tego było mało ten potworek uczulił mnie? zapchał? Po dwóch użyciach na moich policzkach, czole i brodzie pojawiły się ogromne podskórne bomby. Nie zmieniałam w tym czasie, żadnego  innego produktu pielęgnacyjnego, dlatego też bez skrupułów mogę oto oskarżyć ten produkt.
Prawda jest taka, że ten micelek bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, ale za to jakim kosztem. Niektóre dziewczyny znalazły dla niego kilkanaście innych zastosowań, jednak ja nie odważę się używać go do czyszczenia pędzli.
Z tego co się orientowałam została zmieniona formuła tego produktu wcześniej zbierał on same pozytywne opinie.

Cena ok:10zł

Jeżeli macie odwagę spróbujcie, a może u którejś z Was ten produkt się sprawdził?


24 komentarze:

  1. Ja jestem wierna biedronkowemu BeBeauty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, raczej się nie odważę ;D Wolę tańszego micela z Biedrony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, micel z biedronki jest świetny:)

      Usuń
    2. Ostatnio coraz częściej słyszę że BeBeauty coraz częsciej podrażnia

      Usuń
  3. nie miałam i juz podziękuję ;/ bomby podskórne? strasznie brzmi ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem jak inaczej mogłabym nazwać coś takiego tj pod skórą zbierała mi się ropa i nie chciała wyjść na powieszchnie

      Usuń
  4. Nie dziękuje Kochana za takiego przyjemniaczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go i na pewno go nie wypróbuję.Obecnie używam chyba z Perfecty i jest dobry.Jakoś chyba mam szczęście do micelów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak montoska jestem wierna BeBeauty. Jakoś nie bardzo chce mi się eksperymentować przy wrażliwej cerze skoro wiem, że mam coś dobrego. No chyba, że by miała jakąś próbkę czy odlewkę. Inaczej się nie zdecyduję na zmianę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ni proszę, aż strach używać. Smyk, też nie był nim zachwycony...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się nawet na ten biedronkowy ostatnio nawet nie mogę przestawić. Zaczął podrażniać podobnie i też czyszczę nim pędzle. Szkoda, bo jednak płyn micelarny powinien być delikatny a nie działać, jak kwas. Do kitu taki produkt!

    OdpowiedzUsuń
  9. piekło to dobre słowo, ten micel jest okropny!
    u mnie to nawet sobie nie poradził ze zmywaniem tuszu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusz jakoś mi zmywał, ale potem potrzebowałam pomocy strażaków

      Usuń
  10. Oj, współczuję!

    Ja w ogóle nie używam miceli. Jakoś mnie nie przekonują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wyobrażam sobie zmywania oczu w inny sposób, ale jak wiadomo nie karzy produkt jest dobry.

      Usuń
  11. oj nie podziękuję :) ja mam teraz L'oreala i póki co zadowolona jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziękuję za taki kosmetyk, już wiem, że go nie kupię ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Uuu.. to ładnie Cię urządził. Ryzykować raczej nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam i nie kupię, tym bardziej iż moja skóra twarzy jest skłonna do różnych niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń
  15. Będę go omijać szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja tam używam z biedronki płynu micelarnego, który jest świetny i kosztuje niecałe 5 zł ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.