Pomocnicy w walce z celulitem (w walce z wiatrakami.)

Ile razy pisałam, że nie wierze w działanie kremów czy serów antycellulitowych? Miliony! Znalazłam produkty, które umożliwiły mi nie tle pozbycie się celullitu, a zminimalizowanie jego widoczności. Celulit nęka mnie jak każdą kobietę, po każdej operacji jego ilość znacznie się zwiększa, a to przez rekonwalescencje, która z osoby aktywnej zamienia mnie w osobę przywiązaną do łóżka. Za każdym razem wiąże się to nie tylko ze zwiększeniem ilości celulitu, ale też  zanikami mięśni. Różne produkty pielęgnacyjne zaczynam używać w momencie gdy rozpoczynam ćwiczenia.


Tym razem sięgnęłam po różowy duet od Lumene. Wygładzający balsam do ciała i wygładzające serum antycellulitowe. Oba produkty zapakowane są nie tylko w śliczne, ale i bardzo dobrze przemyślane tubki. Po ich ściankach spływają wszystkie pozostałości produktów, dzięki czemu nie trzeba bawić się w rozcinanie.  Zawierają ekstrakt z żurawiny arktycznej, którego zadaniem jest nawilżenie i odżywienie skóry. Są to pierwsze kosmetyki tego typu po które sięgam regularnie i z przyjemnością, a to wszystko dzięki mega przyjemnemu zapachowi – to taki jogurt z owoców leśnych, oraz działaniu. Faktycznie widzę zwiększenie elastyczności i napięcia skóry. Niestety nie wiem ile w tym rzeczywistego działania tych produktów, a ile ćwiczeń, ale efekty są! Obstawiam, że to kumulacja.


Balsam ma zdecydowanie gęstszą konsystencję, po mimo to bardzo szybko się wchłania. Robi to co uwielbiam czyli nawilża, sprawiając, że ciała nabiera zdrowego błysku. Używałam go w największe upały tutaj też zdał egzamin na 6+ wchłaniał się, nie pozostawiał żadnych plam na ubraniach, nie topił się, nie powodował pocenia się skóry.




Serum zawsze stosuję na noc. Konsystencja jest bardziej żelowa, zdecydowanie rzadsza, a i odczucia po jego nałożeniu są mniej przyjemne w porównaniu do brata. Kosmetyk lekko chłodzi, za czym ja nie przepadam, a dodatkowo pomimo długiego wmasowywania pozostawia lepką powłoczkę. Po mimo to sięgam po niego regularnie, ponieważ skóra rano jest znacznie bardziej gładka i napięta. 
Zastanawiam się jak długo efekty zostaną zemną po zakończeniu kuracji. Muszę znaleźć inne  równie przyjemne serum antycelulitowe na miejsce tego. Możecie mi coś polecić?

           Niestety nie wiem, gdzie produkty Lumene można dostać stacjonarnie. W internecie nie ma z tym większego problemu, a i wydaje mi się że ceny są nieco niższe zarówno balsam (200ml) jak i serum (150ml) to koszt około 30 złotych. Jeżeli do czasu operacji drugiej nogi nie znajdę godnych następców, na pewno do nich wrócę.

45 komentarzy:

  1. Nienawidze efektu chlodzenia w takich kosmetykach :( Jest nawet takie nowe seru mwyszczuplajace z efektem chlodzenia z Perfecty w czarnej tubie... odradzam! To to dopiero mrozi... w 40stopniowym upale lezalam pod koldra i 2 kocami, a nadal bylo mi zimno!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ciesze sie, ze Lumene jest dostepny w PL znowu. I że mają też pielęgnację,bo miałam do tej pory do czynienia tylko z kolorówką

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupię jedno i drugie, te kosmetyki zbierają bardzo dobre recenzje.

    Ps. Serum dotarło wczoraj, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja lubię gdy chłodzą kosmetyki, oczywiście tylko latem ;) Muszę sobie coś kupić z tej firmy, może niekoniecznie na celulit.

    OdpowiedzUsuń
  5. kurcze tak ciężko trafić na dobry produkt tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że w końcu udało Ci się trafić na coś, co daje jakąkolwiek eliminację cellulitu. Ja tam się ze swoim już pogodziłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie olejek wchłania się tak do pół godziny, a potem nakładam Estee Lauder double wear i nie błyszczę się :) ale rozumiem, każda z nas ma inną cerę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 30 zł to dobra cena, lubię produkty Lumene

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chętnie bym je wypróbowała, jak zużyję to, co mam to pewnie się na nie skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. zgadzam się z tym że połączenie ćwiczeń i pielęgnacji daje super efekty ,

    OdpowiedzUsuń
  11. W Hebe są dostępne te produkty do ciała :)
    Widziałam je wczoraj i zastanawiałam się, jak pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lumene jest fajna i bezpieczną marką, ale ma swoją cenę, ja obecnie nacieram się serum z Evelline, ale faktycznie, ze to ćwiczenia pomagaja napiąć cielsko, bo same mazidło to słabiutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam żadnego kosmetyku, który faktycznie usuwał by sam z siebie cellulit ,to raczej niemożliwie więc nie umiem nic polecić. Ja byłam zadowolona z serum Eveline w pomarańczowej tubie, ale efekt był wlaśnie raczej napiętej, bardziej jędrnej skóry, to wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to tak działa, jeżeli mamy celulit wodny możemy się go faktycznie pozbyć ćwiczeniami dietą masażami serami, jednak gdy jest to celulit tłuszczowy może być ciężko.

      Usuń
  14. Nie lubię chłodzących kosmetyków :( Po testach wielu kremów antycellulitowych przerzuciłam się na bańki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mogę z nich korzystać bo mam bardzo naczynkową skórę na nogach

      Usuń
  15. Nie znam produktów, ale stanowią dobre uzupełnienia Twojej aktywności fizycznej :) Jak widzisz jakiś konkretny efekt to od razu człowiek dostaje większej motywacji :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Tak? a jakie? bo w tekscie nie zauważyłam?

      Usuń
    2. lubię to Yasminella :D :D ♥ kocham takie komentarze :)

      Usuń
  17. Chyba się skuszę skoro tobie pomógł.. ja też walczę z tym ustrojstwem i raz działa na mnie peeling innym razem serum a jeszcze innym masaże i tak błądzę. Za 30 zł warto spróbować. I chyba skusze się na serum jednak to koncentrat wiec ma większą siłe :)
    Życze udanego długiego weekendu! :) - Cam z beauty--corner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę powinno się używać wszytkich metod razem a do tego ćwiczyć

      Usuń
  18. nie lubię efektu chłodzenia ale jeśli coś w jakiś choćby minimalny sposób działa to jestem w stanie przetrwać katorgę ;) buźka ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ten w połączeniu z ćwiczeniami na mnie działa :)

      Usuń
  19. Latem taki efekt chlodzenia to zbawienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby na to z tej strony patrzeć to owszem ale i tak nie lubię tego odczucia

      Usuń
  20. Serum jeszcze nie stosowałam, za to balsam... uwielbiam jego zapach. Dawno nie stosowałam czegoś z taką przyjemnością. Aż szkoda, że właśnie wykończyłam tubę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze styczności z tą firmą ale jednak nie przepadam za efektem chłodzenia i lepką powłoką :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że mało które serum jej nie zostawia

      Usuń
  22. Jak tylko skończę swoje tubki antycellulitowe sięgnę po Lumene, czuję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie serum lekko grzało, ale tylko przez kilka pierwszych aplikacji :) Ależ można mieć różne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie miałam produktów z tej firmy :P

    OdpowiedzUsuń
  25. aktualnie używam serum z eveline.. ale to wciąż walka z wiatrakami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego jeszcze ćwiczenia i odpowiednia dieta i powinno być lepiej. :)

      Usuń
  26. Ja właśnie wróciłam z wakacji i czeka na mnie kolejna różowa parka :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.