Czemu byłam/będę w szpitalu? MPD i osteotomia derotacyjna.

      Wiele z Was pytało czemu byłam w szpitalu, co się stało? Nigdy nie odpowiedziałam wprost. Dzisiaj nastał ten dzień. Zabrałam się w sobie i bez żadnych ogródek opowiem Wam co i jak. Nie chcę jednak, byście tę notkę odebrali jako użalanie się nad sobą, bo nie oto chodzi. Chcę odpowiedzieć na Wasze pytania. Zresztą te z Was, która mnie znają doskonale wiedzą, że nigdy przenigdy nie użalam się nad sobą.
   
     Jestem osobą chorą na MPD - Mózgowe Porażenie Dziecięce nazywane również chorobą Little’a. W moim przypadku wiąże się ona z faktem, że jestem trzymiesięcznym wcześniakiem. Zapewne teraz myślicie sobie jak to? Przecież dzieciaki/ludzie z mózgowym porażeniem to roślinki. Otóż nie! Wszystko zależy od rodzaju i nasilenia porażenia.  Ja w tym nieszczęściu mam ogromne szczęście, ponieważ choroba skupiona jest w dolnej części mojego ciała. Objawia się głównie bardzo dużą spastyką. 
("Spastyczność - zaburzenie ruchowe, objawiające się wzmożonym napięciem mięśniowym lub sztywnością mięśni, związane z ich nieprawidłową reakcją na bodźce, które w zależności od przyczyny, czasu trwania i rodzaju schorzenia, może przybierać różne postaci. Spastyczność prowadzi do przykurczów i osłabienia mięśni głównie kończyn, a w konsekwencji do ograniczenia ruchów.")*
     Jako małe dziecko nie chodziłam. Wiązało się to z bardzo późną diagnozą, ah ci lekarze w latach 90. Dopiero po pierwszej operacji wydłużenia ścięgien achillesa stanęłam na nogi. Niestety moje kończyny dolne były bardzo mocno zrotowane do środka, a ja chodziłam na palcach w dość dużym pochyleniu. W raz z moim wzrostem efekty operacji w pewnym stopniu zanikły. Lekarze podjęli wtedy decyzję o przeprowadzeniu trój-poziomowego uwolnienia tkanek miękkich tj. ścięgien achillesa, pod kolanami i w pachwinach. Dzięki tej operacji zaczęłam chodzić na całych stopach, a przynajmniej byłam wstanie w większym stopniu to kontrolować. W maju tego roku przeszłam osteotomię derotacyjną lewej nogi. W moim przypadku polegała ona na przecięciu kości udowej 3 do 5 centymetrów poniżej głowy kości i odwróceniu dolnej części nogi o 30 stopni na zewnątrz. W listopadzie czeka mnie operacja nogi prawej. Weeee już nie mogę się doczekać! To będzie już ostatni etap w mojej walce z MPD.
     Kochani nie mówcie mi, że jest Wam mnie żal lub, że jestem biedna. Nie jest tak! ja spełniam swoje marzenia. Wyobraźcie sobie 5 letnią dziewczynkę, która mówi do swojej Mamy: "Mamo, Mamo wiesz ile ja bym dała, żeby odkręcili mi nóżki i przykręcili mi nowe" Po tylu latach to marzenie się spełnia, może nie dosłownie, ale się spełnia. Będę miała proste nogi.
     Nigdy nie bałam się bólu związanego z operacjami. Dla mnie od zawsze największym problemem były zostające po nich blizny. Dlatego odkąd pamiętam z niecierpliwością czekałam, kiedy odpadną wszystkie strupki, a ja będę mogła zacząć natłuszczanie blizny, a później wcieranie w nią z uporem maniaka maści dzięki, której staje się ona mniej widoczna.

    Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania związane z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym, śmiało piszcie. Postaram się na wszystkie bez wyjątku odpowiedzieć. No chyba, że przekroczą one pewne granice. ;)

Buziaki Yasminella :*


PS: Pamiętajcie! Warto spełniać marzenia!

81 komentarzy:

  1. Cieszę się razem z Tobą...a bliznami się nie przejmuj - będą pamiątką po 'zrealizowaniu marzenia' =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nigdy tak o tym nie pomyślałam

      Usuń
    2. dokładnie, traktuj to tak jak Agusiak pisze, poza tym zawsze można zrobic na nich tatuaż :D (ekstremalnie, wiem:P)

      Podziwiam za optymizm i pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Na bliznach tego typu nie można robić tatuaży :)

      Usuń
  2. Cieszę się razem z Tobą, że wreszcie spełniają się Twoje marzenia i trzymam kciuki aby wszystko poszło jak najlepiej :)
    Mam nadzieję, że po zakończonej rekonwalescencji poczujesz się rzeczywiście jakbyś miała nowe nogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może moje "dolegliwości" są błahostką przy Twoich, ale też własnie zaczęłam spełnianie marzeń. Wreszcie po 8 latach życia z baaardzo krzywymi zębami mam na nich aparat. Zaczynam je prostować i bardzo mnie to cieszy. Nie straszne mi są bóle, z którymi się zmagam po wyrwaniu zębów (2 są za mną i jeszcze 2 przede mną). Cieszę się, bo upragniony piękny uśmiech jest coraz bliżej mnie! : )
    Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za szybki powrót do pełni sił!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod wrażeniem Twojego pozytywnego myślenia! :)
    Trzymam kciuki za kończącą się walkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że udaje Ci się spełnić marzenie o prostych nogach i że już całkiem niedługo będziesz mogła się poruszać dużo bardziej komfotowo :) Widać jaką sprawia Ci to radość, a to, że przyjechałaś na spotkanie mimo tak dużych utrudnień po operacji(zresztą nie tylko na to jedno spotkanie :)), to już naprawdę rewelacja! :)

    Trzymam kciuki za powodzenie kolejnej operacji i szybką rekonwalescencję! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałaś, że blizny od kilku lat są w modzie? Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. trzymam kciuku za pozytywny wynik kolejnej operacji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś dzielna i taka kochana :* Trzymam za Ciebie mocno kciuki więc jeszcze raz, i jeszcze raz! :) Szczęścia :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się razem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś piękną i silną kobietą. Dzięki temu, że powiedziałaś tak wiele o swojej chorobie, może jest wśród czytelników Twojego bloga ktoś, kto skrywa się pod płaszczem jakiejkolwiek choroby i nabierze dzięki temu otwartości do świata i do tego, że nic nie stoi na przeszkodzie żeby być szczęśliwym i spełniać swoje pasje.
    Całym sercem jestem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam Twojego posta z otwartymi szeroko oczami, ale muszę Ci jedno przyznać masz u mnie plusa za szczerość. Napisałaś to prosto z serca :) Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ścięgna też miałam przedłużane ;)
    bliznami kiedyś też się przejmowałam, ale z czasem je polubiłam :D nie ma wyjścia zresztą ;)

    spełniaj marzenia :)
    wszystkiego dobrego życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakoś nie potrafię

      Usuń
    2. przyjdzie z czasem ;) zobaczysz.. ;))

      Usuń
    3. Wątpie ponieważ 2 z nich mam od dziecka, 6 kolejnych od 5-7 lat i dalej ich nie akceptuje tych po osteotomii tym bardziej mi się nie uda to 18cm wzdłuż uda....

      Usuń
  13. właśnie zastanawiałam się czasem co Ci jest, ale nie pytałam bo bałam się, że może już pisałaś, a ja przeoczyłam notkę. pierwszy raz słyszę o tej chorobie. podoba mi się Twój optymizm! życzę Ci dużo, dużo zdrowia i oczywiście spełnienia marzeń;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, że obecna medycyna pozwala na więcej. Już niedługo :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam za wytrwałośc i niezrezygnowanie z marzeń! Oby druga operacja się udała!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pff jakie użalanie. Serio to słowo nie pasuje do tekstu. W ogóle wyrzucamy je ze słownika! Zwłaszcza, że to co czytam wprost bije energią, której zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu według mnei tez masz jej dużo

      Usuń
    2. staram się jak mogę, ale jak niedługo nie wezmę urlopu to wpadnę w depresję :P
      Spotkania mi trzeba - to mi daje energię :D

      Usuń
    3. Jak zacznę mykać możemy się umówic na jakąś kawę czy coś w ten klimat?

      Usuń
  17. Kochana Ty masz w sobie mnóstwo siły i zero użalania się! Trzymam kciuki za powodzenie operacji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie sobie radzisz. Gratuluję operacji i trzymam kciuki! Dajesz mi - ciężarnej - nadzieje, że często strach ma wielkie oczy :) Dobrze, że o tym piszesz, bo prawda jest taka, że ludzie z różnych rzeczy wychodzą, sama jestem u kresu rocznej rehabilitacji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki! ;)
    I spełniaj marzenia dalej, i te większe i te mniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesteś cudowną osobą, pamiętaj :-)*!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo szczery i osobisty post. Cieszę się, że Twoje marzenie się spełni :)
    Życzę Ci dalszego optymizmu i tak pozytywnej energii :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymam kciuki za kolejną operację :*
    I naprawdę bardzo się cieszę, że udało Ci się spełnić swoje marzenie :)
    Życzę Ci żeby wszystkie Twoje marzenia się spełniały.

    OdpowiedzUsuń
  23. To cudownie, że Twoje marzenie niedługo się spełni. Niektórzy blizn bardzo nie lubią, a ja uważam, że nadają pewnej wyjątkowości właścicielowi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzymam kciuki i cieszę się razem z Tobą. Bardzo lubię ludzi, którzy mimo przeciwności losu nie załamują się i walczą o to, co im się należy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak jak piszesz warto spełniać marzenia i życzę Ci byś tych marzeń spełniła ile tylko się da :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super że spełniasz swoje marzenia ;) Mimo że się nie znamy to i tak trzymam mocno kciuki by operacja się udała ;) Zawsze mi ktoś powtarzał że pozytywne myśli się materializują ;)
    Co do blizn, to dobrą maścią jest Contratubex, o ile jeszcze nie znasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem i znam tą maść bardzo dobrą, jestem od niej uzależniona jeżeli chodzi o blizny.

      Usuń
  27. To cudowne, że medycyna jest dziś na takim poziomie. Super! Trzymam kciuki za ostatni etap :) Moja cioteczna siostra ma bardzo poważne MPD, więc jestem w temacie. Nie miała niestety szczęścia, choć nogdy nie użala się nad sobą. To prawda, jesteś w tym wszystkim szczęściarą i tak trzymaj :) buziak

    OdpowiedzUsuń
  28. cieszę się, Twoim szczęściem ;) podziwiam ludzi którzy nie poddają się mimo przeciwności losu. powodzenia! ;]

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana, korzystaj z dobrodziejstw życia ile się da:)
    Silna babka jesteś i tak trzymaj :)
    Trzymam kciukaski za kolejną operację i wszystkie Twoje marzenia !:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo mocno zaciskam kciuki :*
    Niech się wszystko pięknie spełni! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobrze, że podchodzisz do tej sprawy jako do spełniania marzeń a nie siedzisz i rozpaczasz jakby zrobiły to niektóre osoby, życzę Ci aby ostatnia operacja się udała i żebyś była w pełni sił, trzymaj się! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafiłabym się użalać nad sobą.

      Usuń
  32. Olka, Ty jesteś niesamowita dziewczyna!

    Ja do teraz nie potrafię się przekonać do usunięcia implantów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakich implantów jeżeli mogę spytać?

      Usuń
  33. Tez mam juz kilka blizn...ale najwazniejsze, ze bedziesz mogla biec przez zycie:)
    Poza tym, blizny sa ciekawym tematem do rozmow :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm w jakim sensie?

      Dokładnie będę biegać xD

      Usuń
  34. Jej, ale się cieszę! Takie wieści są świetne, a blizny w tym momencie to najmniejszy problem :) Powodzenia, niech się wszystko szybko goi!

    OdpowiedzUsuń
  35. Jesteś tak pozytywną i pełną werwy dziewczyną, że kolejny etap walki o marzenia to będzie pikuś, każdy Ci pomoże jak tylko może, bo cytując KLASYKA ;) JESTEŚ TEGO WARTA :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Czytając to stwierdziłam, że jesteś osobą bardzo silną psychicznie, podziwiam! I cieszę się razem z Tobą, że Twoje marzenia się spełniają:)))

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajnie, że teraz medycyna pozwala na takie zabiegi. Życzę dużo zdrowia, szybkiej rehabilitacji po operacji no i żeby Twoja energia Cię nigdy nie opuszczała!

    OdpowiedzUsuń
  38. ja Cię podziwiam! tym bardziej patrząc na Twój ciągły uśmiech :) potrafisz cieszyć się z życia pomimo przeciwności! szacunek wielki!

    OdpowiedzUsuń
  39. za dużo się uśmiechasz aby się nad Tobą użalać :)
    do boju bo jesteś Wielka :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej :)
    Doskonale Cię rozumiem, bo sama mam MPD, aczkolwiek przez wiele lat ciężko mi było się z tym pogodzić. Jakoś w końcu udało mi się to zaakceptować, a dokładnie dwa miesiące temu miałam zabieg przedłużania ścięgien Achillesa. Minęły 3 tygodnie od zdjęcia gipsu (miałam go 6 tyg), a ja może chodzę lepiej, ale strasznie sztywno, a żeby zejść samej normalnie ze schodów to mowy nie ma. Wcześniej nie miałam jakiś wielkich problemów, poruszałam się sama. Obecnie nie stanę na palcach, ani nie przykucnę. Nie wiem, czy tak ma być, jak długo mam czekać (jestem niestety niecierpliwą osobą), martwię się, że tak mi zostanie już na zawsze O.o Byłabym wdzięczna, gdybyś mogła opowiedzieć, jak to przebiegało u Ciebie.
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam dwa razy wydłużane ścięgna raz to były tylko ścięgna achillesa a raz było to trój poziomowe uwolnienie ścięgien Achilles pod kolonami pod pachwiną. Kochana ja po zdjęciu gipsu po 3 poziomowym uwolnieniu nie chodziłam dość długo podstawą jest rehabilitacją i cierpliwość. i wytrwałość na ból. Musisz odbudować mięśnie które zaniknęły a to trwa 1-2 lata. Po schodach na początku też było mi bardzo ciężko. Wyglądało to tak że nie byłam wstanie sama podnieść nogi. Ktoś stał za mną i pomagał mi w dół trzymał mnie z przodu. Na palcach to bardzo dobrze że nie staniesz i obyś jak na dłużej nie mogła. Jeżeli jesteś w podobnym stanie jak ja byłam tj: ogromna spasytka rotacja do środka i chodziłam na palcach.

    Mogę zapytać ile masz lat i gdzie miałaś robiony zabieg?

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziękuję. Ogromnej spastyki nie miałam, więc nie było tak źle. Mam nadzieję, że teraz u Ciebie wszystko w porządku :)

    Ja mam lat 20, a zabieg był robiony w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mhm moim zdaniem to troszkę późno jak na mpd i wydłużanie ścięgien, a planujesz coś jeszcze robić?

      Usuń
  43. Długo trwało zanim trafiłam na dobrego specjalistę :)
    Nie, raczej nie. Teraz tylko ćwiczenia i czekanie, aż mi się organizm przystosuje do tego. Bo jak na razie strasznie dziwnie się czuję :P

    A Ty masz ile lat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co się orietuje teraz najlepsze efekty jeżeli chodzi leczenie objawów mpd najlepsze opinie ma otwock w warszawie i ewentualnie konstancin. A jakie są u Ciebie objawy? Oprócz przykurczu achillesa?

      23

      Usuń
  44. Jak jeździłam do Zakopanego do kliniki to na każdej karcie mi wpisywali hiperlordozę. Chcieli mnie przez jakiś czas operować (dokładnie to biodra ich interesowały), ale zrezygnowali. Z kolei ten lekarz w Krakowie powiedział, że zarówno biodra jak i kolana mam w porządku, więc wziął się za achillesy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po takich jazdach skonsultowałabym to z jeszcze jakimś innym lekarzem. Z tego co wiem za równo do Otwocka jak i do Konstancina jezdza ludzie z całej polski

      Usuń
  45. Szczerze mówiąc i tak widzę poprawę. Tylko muszę się przyzwyczaić po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jesteś bardzo silną, a jednocześnie pozytwnie nastawioną osobą - wielkie brawa, ciesze się wraz z Tobą ze spełnienia marzeń :) Brawo ♥
    Będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.