Siquens Prevention krem pod oczy

Kiedy udało mi się go kupić w bardzo okazyjnej cenie byłam bardzo szczęśliwa, ponieważ zarówno w internecie jak i w mojej rodzinie opinia na jego temat jest bardzo dobra. Niestety z czasem ten entuzjazm gasł.

Krem mieści się w klasycznej dla tego typu produktów 15ml tubce, o bardzo prostej, acz przyjemnej szacie graficznej. Jest on bez zapachowy, a jego konsystencja jest lekka żelowo - kremowa. Zawiera w sobie drobniutkie srebrne drobinki ( o których wiedziałam, ale u osób które go używały nie wglądały, aż tak tragicznie), które moim zdaniem są jednym z przekleństw tego kosmetyku. Nie dość, że są bardzo widoczne gdy nie położymy na nie korektora pod oczy, (a co z dniami no make up day?) to po kilku godzinach wychodzą spod makijażu i świecimy się jak kula dyskotekowa, gdyż te migotki migrują po twarzy.


Zdjęcia można powiększyć.






Na działaniu również bardzo się zawiodłam, oczekiwałam nawilżenia, a co za tym idzie zmniejszenia widoczności zmarszczek mimicznych. Po kilku bcetygodniach stosowania skóra wokół oczu była przesuszona, a zmarszczki jeszcze bardziej widoczne. Za taką cenę i raczej dobre skojarzenia z marką, efekt odwrotny od zamierzonego według mnie jest tragedią. Nie oznacza to jednak, że kosmetyk jest zły ponieważ znam osoby którym bardzo dobrze służy. Ja tego kremu więcej używać już nie będę, a to co zostało w tubce oddam osobie której ten produkt służy.

Cena ok 40zł za 15 ml

23 komentarze:

  1. Bardzo się cieszę, że w Super-Pharm go nie kupiłam (był za 10zł) ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja idealnego kremu pod oczy jeszcze nie znalazłam.
    Ten nie kusi mnie w ogóle.
    Krem z drobinkami ? Nigdy w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że ten bubel taki drogi. I na zdjęciu roztartego kosmetyku na dłoni faktycznie widać tylko srebrną maź...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam i nie kupię - za drogi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zaskoczona opinią, to mój ulubiony i opisywany krem pod oczy. Mam jego już drugą tubkę i to właśnie dzięki drobinkom się w nim zakochałam. Oczywiście cena jest zbyt wysoka bez promocji, dlatego wypolowałam go na -40%.
    Trzeba nakładać go odrobinę ze względu na drobinki ;)
    zapoznaj się z opiniami u mnie jeśli masz ochotę!

    1.http://najlepszerecenzjekosmetyczne.blogspot.com/2013/03/siquens-skora-pod-opieka.html
    2.http://najlepszerecenzjekosmetyczne.blogspot.com/2013/05/dopenienie-posta-siquens-krem-pod-oczy.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wersję renovation... Nie jest tak źle, ale tez bez rewelacji..

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten krem - ja byłam z niego zadowolona, bo dobrze się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodawanie drobinek rozświetlających do kremów pod oczy to jakieś nieporozumienie. W przypadku kremów do twarzy też tego nie znoszę. Nie wiem skąd producenci wpadają na takie pomysły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale drobinki drobinkom nierówne. Bywają kremy, które opalizują np. na różowo (miałam coś takiego z YR) i dzięki temu trochę rozjaśniają cienie. A te drobinki to już po prostu brokat, całkowite nieporozumienie.

      Usuń
  9. hmm ja kupiłam teraz na promocji za 10 jakiś ich krem ale czeka na swoją kolej no ale nic, 10zl nie majątek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze wiedzieć, że nie wypał ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przesuszenia skóry pod oczami bym mu nie wybaczyła :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Osobiście muszę wziąć się w garść i zacząć używać kremów pod oczy ale na pewno nie tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja pod oczy stosuje jedynie zel z Flos-leka. Z tym nie mialam jeszcze stycznosci.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam krem z serii Rénovation - ta sama historia: dyskoteka. A przy tym krem słabo nawilżał niestety.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja pod oczy używam kremu z Dermedic, ale on jedynie jest na widoczne oznaki zmęczenia. Przydałoby się jednak coś na zmarszczki, co polecacie?

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.