Zero rutyny - Original Source Lime Shower

Nadszedł czas na ostatnią notkę w ramach projektu Hexxbox.

                         

Wcześniej opowiadałam o  czekoladowo pomarańczowym żelu pod prysznic i  płynie do kąpieli  Mango & Macadamia. Tak więc na pokładzie został już tylko jeden produkt, a mianowicie limonkowy żel pod prysznic


Opakowanie jest identyczne jak w przypadku wersji czekoladowo pomarańczowej tj: "Jest to dość twardy plastik z perforowanymi boczkami, co niesamowicie ułatwia jego używanie pod prysznicem. Najbardziej zdumiała mnie nakrętka i  zamknięcie. Jest to jedyny kosmetyk tego typu, który ma silikonowy zaworek, taki niekapek.  Dzięki nie mu nie ma możliwości by żel wypłynął z butelki, bez nacisku naszej dłoni." 

Zapach jest dokładnie taki jak sobie wyobrażałam, po prostu mocny limonkowy z typową goryczką dla tego owocu. Po porannym prysznicu z tym produktem czuję się jakby naładowana pozytywną energią  brakuje mi tylko słońca za oknem. Niestety nie utrzymuje się na skórze.

Konsystencja jest odrobinę gęstsza od wersji brązowej  oprócz tego tak samo jak jego brat jest śliski, przez co zdarza się że ucieka z dłoni. Używałam go zarówno z gąbką i bez niej. Z myjadełkiem  sprawdza się zdecydowanie lepiej, nie ucieka i lepiej się pieni, a pieni się również dużo lepiej.
Żel nie wysusza, ani nie nawilża czyli spełnia tylko swoje podstawowe zadanie myje naszą skórę. 


Cena jest dość wysoka, jak na tego typu kosmetyk ok 10 zł bez promocji za 250ml sądzę jednak że raz na jakiś czas możemy sobie pozwolić na taki wydatek i rozkoszować się wspaniałymi zapachami pod prysznicem.

23 komentarze:

  1. ojjj przydałby się taki na letnie orzeźwienie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś te żele bardzo mnie kusiły.
    Odkąd przeczytałam na wielu blogach, że wysuszają skórę, odechciało mi się ich.
    Choć przyznaję, że niektóre nuty zapachowe do mnie przemawiają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie nie zauważyłam wysuszenia

      Usuń
  3. czytalam gdzies, ze wysuszaja, ale zapachy kusza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam u siebie wysuszenia

      Usuń
  4. Akurat za takimi zapachami nie przepadam, ale czekoladowy musi być przyjemny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam je kiedyś w biedronce, ten zielony pachnie zabójczo ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo recenzji już widziałam na temat tych żeli, ale jeszcze nie miałam okazji go kupić ani używać ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie zapachy, ale szkoda, że się nie utrzymuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam wersję waniliowo malinową i jest straszna.. Może skuszę się na ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam, tego produktu, ale płyn do kąpieli Mango & Macadamia uwielbiam i tak samo jak Cb na początku urzekła mnie butelka;D
    co do korektora nawet najjaśniejszy odcień jest niestety widoczny na mojej twarzy:( ale oddałam go przyjaciółce i jest zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie ładnie stapia się ze skórą

      Usuń
  10. Uwielbiam ten żel, zresztą według mnie wszystkie żele z OS są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię tę wersję zapachową :) mango&macadamia również jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam zapachy tych żeli! Mogliby stworzyć takie balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie miałam tej wersji zapachowej, lubię orzeźwiające żele pod prysznic

    OdpowiedzUsuń
  14. O dziwo, limonki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.