Ramalisa azjatycki eyeliner w pisaku.

Pamiętacie zawartość ostatniej paczuszki od 


Bardzo rzadko zdarza mi się recenzować produkty po tak krótkim okresie używania, jednak w tym wypadku inaczej się nie da.



Wygląda niesamowicie! i niestety  na tym się kończy. Ramalisa to eyeliner w pisaku o bardzo cieniutkiej końcówce na opakowaniu znajdziemy informację że jest to aż 0,1mm nie sprawdzałam tego, ale nie do końca w to wierze. Nie zmienia to faktu, że dzięki temu pisakowi można stworzyć naprawdę cieniutkie kreski.


Więcej zdjęć 

Niestety tutaj już naprawdę koniec zachwytów. Eyeliner od razu po otwarciu nie dawał pięknej głębokiej czerni, by ją uzyskać musiałam delikatnie zmoczyć rysik w wodzie termalnej.


Kreska suchym pisakiem.

Kreska zwilżonym pisakiem.



Różnica jest spora, ale do ideału według mnie i tak jest jeszcze bardzo daleko. O wodoodporności nie ma nawet mowy. Tusz nie rozmazuje się w ciągu dnia, ale bez problemu zmywa się wodą.
Owszem tym eyelinerem można uzyskać ładny efekt, ale czy codzienne rano  rano mamy czas bawić się z moczeniem końcówki pisaka? Według mnie nie.

Na szczęście produkt nie podrażnił mojej skóry, ani oczu.

Reasumując nie jest to najlepszy produkt tego typu, aczkolwiek mam świadomość że w tej kwestii bardzo ciężko znaleźć ideał.

Cena 11,50 $ za 2,3 ml

17 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jest to aż takie tragiczne moczyć go. Ale fakt faktem, za taką cenę można spodziewać sięe czegoś nie co lepszego...

    OdpowiedzUsuń
  9. mam podobnie z każdym eyelinerem w pisaku

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie to bardzo kiepsko wyszedł ten pisaczek... :(

    OdpowiedzUsuń
  11. efektem nie powala~! mam właśnie ochote kupić sobie jakiś eyeliner w pisaku

    OdpowiedzUsuń
  12. Cena trochę wysoka, więc się nie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zwilżony wygląda ładnie, ale raczej nie miałabym ochoty na takie codzienne zabiegi, gdy na rynku jest wiele lepszych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  14. ok to wiadomo czego unikać:) nie ma sensu się męczyć jeśli efekt ma być tak kiepściutki

    OdpowiedzUsuń
  15. takim pisakiem w ogóle nie umiem się obsługiwać no ;/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.