***Nowy vs Stary*** Beauty Blender

Pamiętacie jak dwa lata temu tak naprawdę już ponad dwa lata temu pisałam o Beauty Blenderze. Pomimo upływu czasu nie zmieniłam zdania na temat tej gąbeczki. Sądzę, że nie jest to must have dla dziewczyn wykonujących makijaż tylko na  sobie, jednak  dla osób które wykonują pracę wizażysty czy charakteryzatora jest to małe cudeńko które znacznie w moim odczuciu podniesie estetykę wykonywanego makijażu. 


Kiedy był wielki booom na jajeczko, ze zgrozą patrzyłam na notki dziewczyn, które pisały, że ich gąbka po miesiącu czy dwóch jest do wyrzucenia. Bo zrobiły się dziury, bo odpadł czubeczek. Kurcze przecież wiadomo, że nie jest to produkt z azbestu i trzeba o niego dbać/ uważać.  Tak samo jest z pędzlami. Jeżeli nie będziemy odpowiednio ich pielęgnować włosie stanie się szorstkie, a rączki szybko odkleją się od skuwek. 
Moje jajeczko wędruje do kosza po 2 latach, dlaczego? Zaczęło się sypać, po aplikacji na twarzy zostawały wiórki z gąbki.


Nie jest tak, że moje jajo nie jest zniszczone. Też zdarzyło mi się wbić w nie paznokcie. Beauty Blendera używałam zarówno na sobie jak i na modelkach. Po każdym  użyciu dokładnie  myłam i dezynfekowałam. (Przy odkażaniu uważajcie ponieważ jajo potrafi bardzo spuchnąć, a nawet popękać) Po mimo to po tak długim i intensywnym używaniu jajo się przebarwiło.


Reasumując, gdy nowiutkie jajo będzie w takim stanie jak to stare na 98% kupię następne, ponieważ moim zdaniem cena 79,00 zł ładnie rozłożyła mi się na ponad dwa lata codziennego stosowania.



40 komentarzy:

  1. Twoja recenzja ostatecznie mnie przekonała do zakupu BB :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też używam swojego już z rok i nei widzę potrzeby zmieniania, chociaż na zapas mam już 2 nowe 'jakby co' ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja póki co tylko wzdycham do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No dla mnie chwilowo jest to dość duży wydatek, ale skłamałbym gdybym powiedziała, że się nad nim nie zastanawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No jak na 2 lata użytkowania to faktycznie warto :)
    Ale ja i tak wolę swoje łapki do nakładania podkładu, chyba, że kiedyś wypróbuję podróbkę Beauty blendera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za taką, aplikacją. Przy normalnym funkcjonowaniu nie mam zbytnio czasu na czyszczenie potem dłoni z podkładu, a nie lubię brudzić wszystkich kosmetyków, a co do podróbki moim zdaniem te podróbki nawet nie stały obok jajeczka

      Usuń
  6. Nigdy nie rozumiałam szału na to jajko:) i myślę, że dziewczynie takiej jak ja, która maluje się do pracy czy na wieczór ze znajomymi, nie jest ono potrzebne. jednak na pewno jest pomocne w pracy wizażystki - świadczą o tym opinie wielu dziewczyn:) ja nakładam pędzel palcami, niestety nawet pędzel się u mnie nie sprawdził:(
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nad swoim BB nadal się zastanawiam, jeszcze nie zdecydowałam, czy chcę go mieć :) Obawiam się właśnie tego, że po pewnym czasie rzucę go w kąt.
    Ale masz rację, należy rozpatrywać jego cenę (która jest spora) przez pryzmat tego, że trochę go poużywamy.

    OdpowiedzUsuń
  8. w zasadzie ja jeszczer z tym jajem nie miałam do czynienia, ale 2 lata to spory okres!

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm.. kilka razy przymierzałam się do kupna, ale rezygnowałam ;) jestem bardzo zadowolona z nakładania podkładu palcami i zdania chyba nie zmienię :D ale nie ukrywam, że chętnie bym przetestowała jajeczko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za taką, aplikacją. Przy normalnym funkcjonowaniu nie mam zbytnio czasu na czyszczenie potem dłoni z podkładu, a nie lubię brudzić wszystkich kosmetyków

      Usuń
  10. mam od sierpnia i używam codziennie, bardzo lubię, też nie rozumiem jak po miesiącu może się zniszczyć, trzeba uważać bardzo :D jedyne co mnie irytuje to to, że jest przebarwione od kryjących podkładów i już nic się z tym nie da zrobić mimo każdorazowego mycia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety tak po pewnym czasie się robi, ja myję je w taki sposób, najpierw nakładam środek do mycia jaja (może być wmiare delikatny szampon do włosów) nacieram BB i dopiero potem moczę go w dość ciepłej wodzie i zaczynam wyciskać, oczywiscie delikatnie. W razie potrzeby powtarzam.

      Usuń
  11. jak dla mnie to jajo jest wciąż za drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  12. gignat się z niego zrobił :D

    OdpowiedzUsuń
  13. daj potem znać, co sądzisz o tej masce z alterry:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa o ile jest lepszy od mojego cosmoblendera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś widziałam filmik porównujący. Mmm z tego co pamietam, mają inną strukturę BB jest bardziej porowaty, i jest znacznie miększy.

      Usuń
  15. faktycznie wydatek 80zł w przeciągu dwóch lat to nie dużo :)) ale jednak nie potrzebuję go na razie:)) wystarczają mi gąbeczki:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie te gąbeczki nie przekonują :)
    Wolę podkład nakładać palcami.
    To już chyba kwestia przyzwyczajenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za taką, aplikacją. Przy normalnym funkcjonowaniu nie mam zbytnio czasu na czyszczenie potem dłoni z podkładu, a nie lubię brudzić wszystkich kosmetyków

      Usuń
  17. Dwa lata używania to imponujący wynik. Wtedy taka cena wydaje się całkiem rozsądna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy imponujący nie wiem, ale wiąże się z dbaniem o BB

      Usuń
  18. no fakt, w takim czasie cena tak nie poraża ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Różnica jest ogromna, ale jest to inwestycja na lata, także myślę, że zdecydowanie warto:)

    OdpowiedzUsuń
  20. w sumie ekonomicznie, ale ja jeszcze nie miałam przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślałam o nim kiedy był wielki boom, ale wydawał mi się mimo wszystko za drogi ;) Teraz chyba jeszcze raz pomyślę nad jego kupnem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja swoje jajko wyrzucilam po ponad roku i zdecydowalam się na zakup drugiego. Tym razem skorzystalam z oferty dwupak, gdyż wyszło to o wiele taniej (ok.25-26euro). Jestem wielka fanka beauty blendera, dlatego na pewno mi się przyda. Próbowała nałożyć nim puder, by zagruntowac makijaż? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sprawdza się całkiem nieźle http://yasminella-yasminella.blogspot.com/2011/12/kilka-sow-o-beauty-blenderze.html

      Usuń
  23. Właśnie przybieram się do zakupu BeautyBlender ;) mam nadzieję, że się nie rozczaruję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy czego oczekujesz

      Usuń
    2. Przede wszystkim dobrej aplikacji fluidu ;)

      P.S. Dziękuję za odwiedziny i obserwuję z przyjemnością :)

      Usuń
  24. 2 lata?? mam nadzieje że moje też tyle wytrzyma :) ja mam moje ok pół roku i je teraz odstawiłam żeby je trochę oszczędzić bo mi go szkoda :) dalej jest w dobrym stanie, jedyne co to zauważyłam, że jak jest suche to jest twarde a kiedyś jak było suche to było mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nie używałam bb i przyznam szczerze, że jednorazowy wydatek 80 zł jest dla mnie zbyt duży jak na takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kusi mnie to jajo od długiego czasu i chyba w końcu się na nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Głośno o tym produkcie, a ja jakoś nadal się nie umiem przekonać. Tzn gdyby sobie leżało w Rossmanie to może bym się z ciekawości skusiła, ale tak jak mam zamawiać to ciągle czekam:P

    Jakoś podkład najbardziej lubię nakładać pędzlami i ciężko mi się tego oduczyć.
    Ale kiedyś to uważałam, że i z różem tak można robić, więc poczyniłam postępy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam odpowiednik i też jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.