Kiko - Long Lasting Stick Eyeshadow

Dość dawno temu wspominałam, że moje szczęście przywiozło mi kilka kosmetyków z Kiko. Dzisiaj nadszedł czas na pierwszą recenzję.


Stylistyka opakowań kojarzy mi się z MAC'iem. Są one wykonane z aluminium,zamykają się na klik, białe napisy niestety się ścierają. Bardzo podoba mi się kolorowe zakończenie, co pozwala szybko rozróżnić kosmetyki od siebie.

Od lewej: 20, 02, 13

Sztyfty bezproblemowo wysuwają się z opakowań, dzięki czemu będę mogła  zużyć je do końca. Ich konsystencja jest połączeniem zwykłej kredki z cieniem w kremie, także ich aplikacja jest całkiem przyjemna, jednak trzeba to robić dość szybko, ponieważ szybko zasychają, a wtedy są już nie do ruszenia. Dlatego jeżeli używałam ich jako bazy pod cienie robiłam każde oko osobno najpierw myk myk szyftem po powiece, potem delikatnie wplepywałam i szybciutko nakładałam cień sypki bądź prasowany.


Czarnym bardzo często maluję sobie kreski, które utrzymują  się  od rana do wieczora (hahah ale jestem dokładna) mniejwięcej od 8-9 do 21-22. Tracą one minimalnie na intensywności, ale się nie rozmazują. 
Sreberka i fioletu używam jako bazę pod cienie, w tej roli sprawdzają się równie dobrze. Cienie się nie ważą, nie rolują owszem tracą minimalnie na intensywności, ale zostają na powiekach w stanie nie naruszonym.

Jeżeli chodzi o zmywanie najlepiej w tej kwestii sprawdzają się płyny dwu fazowe.

Tutaj czarny w roli eyelinera, więcej zdjęć:

Tutaj fiolecik w roli bazy.

Tutaj w roli bazy i roświetlacza w wewnętrznym kąciku, więcej zdjęć:


Cena: ok 6,90 E / 1,64g

21 komentarzy:

  1. czarny śliczny, a sreberko jako rozświetlacz w kąciku oka wygląda przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie bym wypróbowała czarną albo fioletową:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy makijaż jest świetny.

    A cienie, nie powiem ciekawe, nigdy nie stosowałam takich pisakowych:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czerń naprawdę intensywna :). Szkoda, że Kiko nie jest dostępne w Polsce

    OdpowiedzUsuń
  5. Fiolet przykuł moje spojrzenie, bardzo intensywny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kilka kolorów i poluję na kolejne :) jakość jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak jest z cieniami do powiek?

      Usuń
    2. Zależy.... i niestety tutaj byłabym ostrożna, szczególnie przy zakupach w ciemno lub za pośrednictwem innej osoby. Niektóre serie są udane i udało mi się kupić paletę na którą polowałam jakiś czas temu, ale pojawia się jedynie w LE. Pokażę ją bliżej na blogu, bo nie miałam okazji jej prezentować choć od Bożego Narodzenia czeka.

      ALE z cieni na pewno polecę serię Water Shadow, uważam że jakość ich oraz struktura/pigmentacja/trwałość nie ustępują innym firmom, które wypuściły podobne produkty. Mam kilka odcieni i będę chciała pokazać je z bliska.

      Usuń
  7. Ten fiolet z Kiko prezentuje się niezwykle zachęcająco:) Sztyfty zachwycają pigmentacją. Żałuję, że nie mam dostępu do kosmetyków tej marki. Trzeba będzie wybrać się na zagraniczne zakupy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne makijaże :) chciałabym ten fioletowy sztyft ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Fioletowy jest prześliczny ^.^

    OdpowiedzUsuń
  10. Fioletowa i czarna wydają się być super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądają bardzo fajnie. I tu nie ma co narzekać na pigmentację.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale intensywne :) Ta czerń wygląda genialnie.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.