Gosh - Provocateur Maskara

Jestem fanką maskar Maybelline, pomimo to nie zamykam się tylko na tę markę. Szczerze mówiąc już nie pamiętam kiedy ostatnio miałam tusz tej firmy. Niestety, żaden produkt do tej pory nie spełnił moich oczekiwań w 100%. Po skandalicznym  Rimmel'u sięgnęłam po dziecko Gosh'a i to był strzał w 10.


Ciekawostką jest nazwa tego kosmetyku. Na różowej tubce z jednej strony widnieje napis Provocateur Maskara,  a z drugiej Catchy Eyes Maskara. Na polskiej stronie producenta znajdziemy za to spolszczoną nazwę: Tusz do rzęs "Kocie Oczy" Tak więc każdy znajdzie coś dla siebie xD 
 Przez kilka ostatnich miesięcy używałam maskar o dużych bądź normalnych szczoteczkach z włosia, możecie sobie tylko wyobrazić moją reakcję gdy otworzyłam ten tusz. Chudziutka, najeżona sylikonowymi, równo rozłożonymi ząbkami szczoteczka, a jakby tego było mało jakoś dziwnie wygięta.


Muszę się wam przyznać, że pierwsze aplikacje były bardzo trudne. Jednak po pewnym czasie znalazłam swój sposób. Tuszowanie rozpoczynam wklęsłą częścią, potem wypukłą, a na końcu przeczesuje rzęsy obracając szczoteczką. Dzięki takiej metodzie uzyskuję zadowalający mnie efekt.

Nagie rzęski


Jedna warstwa tuszu



Dwie warstwy


Wiem, że efekt na lewym oku jest nieco inny, ale to dlatego, że wypadło mi kilka rzęs.


Rzęsy są odrobinkę posklejane, ale w takim stopniu, że nie przeszkadza mi to. Nie dajmy się zwariować przecież nie da się idealnie porozdzielać wytuszowanych rzęs. Pod czas aplikacji zdarza się czasem, że tusz się odbije przy rzęsach, lub na górnej powiece, nie ma jednak problemu, ze skorygowaniem tej wpadki, wystarczy użyć suchego patyczka kosmetycznego. Po całym dniu tusz lekko się osypuje. Nie ma problemu ze zmywaniem kosmetyku, można to zrobić nawet ciepłą wodą. Na szczęście maskara nie rozmazuje się gdy zaczynają łzawić mi oczy, od wiatru czy mrozu.

Śmiało mogę powiedzieć, że gdyby od pukać Maybelline znikną z rynku znalazłam godnego następce. Niestety w wyższej cenie, ale wolę mieć świadomość, że jest to produkt sprawdzony.

Cena: w internecie można ją znaleźć za około 45zł, niestety nie wiem ile ten produkt kosztuje stacjonarnie/ 8ml







46 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba efekt na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezly efekt:)
    www.smokeyawesome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. rzęsy posklejane ale tylko troszeczkę ;)
    tak to bardzo ladnie wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bardzo lubię tusze gosha, kiedyś używałam ciągle kosmetyków tej firmy ;) ale uwielbiam duże, klasyczne szczoteczki i maybelline oferuje duży wybór tuszy z taką szczoteczką, więc najczęściej je kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się efekt uniesienia i podkręcenia rzęs!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne masz rzęsy, rzeczywiście efekt jest jak dla mnie powalający :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow jaki boski efekt ♥ piękne oczy i rzęsy ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezbyt podoba mi się efekt ale nie umiem powiedzieć dlaczego. Po prostu coś mi w nim nie pasuje :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale masz piękne rzęsy! a ten tusz niesamowicie je podkręca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę maskarę! Mi nie zlepia rzęs, ale trochę potrwało, zanim dobrze nauczyłam się jej używać.. Poprzypominałam sobie instrukcję ze spotkania Blogerek hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maybelline nie zniknie hehe:d, całkiem fajny efekt

    OdpowiedzUsuń
  12. masz bardzo ładne, długie rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie dwie warstwy tuszu to już przesada, ale ja po prostu nie lubię takiego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze daje dwie, uwielbiam taki teatralny wygląd

      Usuń
  14. Na Twoich rzęsach wygląda świetnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajnie wygląda na Twoich rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak pierwszy raz użyłam tej maskary - przysięgam załamałam się. Wszystkie go chwalą a u mnie aplikacja i wygląd mocno odbiegały od pożądanego efektu.
    Na całe szczęście okazało się,że po 4-5 dniach maskara przestała być tak płynna, a i ja nauczyłam się ją nakładać i teraz nawet jestem zadowolona z efektów

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękny efekt! Po prostu cuudo ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. też bardzo lubię ten tusz, jakby była też wodoodporna wersja to byłoby idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Stacjonarnie ten tusz widziałam za bodajże 49 zł :)
    Podoba mi się efekt na Twoich rzęsach, ładnie ten tusz wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  20. Co za idiotyzm w robieniu recenzji tuszu na doklejanych rzęsach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochany anonimku, a widzisz tutaj gdzieś klej bądź taśmę od rzęs? Zapraszam Cię do śledzenia bloga na bieżąco, ponieważ w najbliższym czasie pojawi się notka o moich rzęsach.

      Usuń
  21. Moja ulubiona maskara ostatnich miesięcy :) Jest już prawie na wykończeniu ale czy kupię sobie kolejną tego nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja tez nie; w zapasie mam jeszcze astora xD

      Usuń
  22. Niekoniecznie podoba mi się efekt na dolnych rzęsach, ale na górnych jest naprawdę super! ;)

    Pozdrawiam ;) anullac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. podoba mi sie efekt po 2 wastwach! tylko ta cena.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na Twoich rzęsach ładnei się prezentuje ta maskara. Ja jeszcze nia miałsam okazji jej testować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo ładny efekt :) chociaż w dużej mierze to zasługa Twoich pięknych, długaśnych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też jestem zadowolona z tej maskary. Maluję nią górne rzęsy mniej więcej 2 pociągnięciami, więc efekt jest słabszy, ale nie zauważyłam żadnego sklejania przez to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zawasze się minimalnie sklejają przez to że są dość gęste

      Usuń
  27. nie używałam jeszcze tego tuszu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo go lubię, chociaż u mnie nie ma aż takiego WOW! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh wiesz to te doczepiane rzęsy, kocham anonimków

      Usuń
  29. 3zdjęcie z serii fot z jedną warstwą tuszu jest mega.:d
    i wgl ten efekt.^^

    OdpowiedzUsuń
  30. biorę się właśnie za jej testowanie. benefit mnie rozczarował, może gosh da radę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Co ja bym dała za tak pięknie podkręcone rzęsy , super efekt ! Ja swojej maskary nadal szukam , na razie zadowalam się polską Viperą za 15 zł .

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.