Kobaltowe kreski - ES Brand Long Lasting Waterproof Eyeliner Gel

Ostatnio pytałam się o Wasze upodobania dotyczące nadchodzący trendów. Jednym z elementów królujących będą kolorowe kreski. Ja je uwielbiam!

Przy tej okazji chciałabym przedstawić Wam produkt, który może wam pomóc w tworzeniu takich kreseczek. Daaawnoo temu dostałam od firmy  żelowy eyeliner w pięknym kobaltowym odcieniu. (Czemu zwlekałam z jego recenzją, nie wiem.)

Szklany słoiczek przyleciał do mnie w estetycznym czarnym kartoniku :) (nie przejmujcie się mam dzisiaj meeega dobry humor to chyba przez to słońce), a co najważniejsze jest on jeszcze w środku zabezpieczony








Gdy pierwszy raz go odkręciłam byłam w szoku. (Żałujcie, że nie widzieliście mojej miny) Ten produkt nie ma nic wspólnego z żelowym eyelinerem. Jest suchy, a jego struktura przypomina trochę farbki akwarelowe.


Na szczęście to tylko złudzenie. Produkt w swojej bardzo zbitej konsystencji jest jednak bardzo kremowy? Nie wiem  jak to określić. Bardzo łatwo nabiera się na pędzelek i całkiem przyjemnie rysuje się nim kreski. Jednak trzeba być bardzo uważnym ponieważ zdarza mu się ciągnąć powiekę. Moim zdaniem dla lepszego efektu warto nałożyć 2 warstwy, aczkolwiek mniej dociekliwym i wymagającym osobom w zupełności wystarczy jedna. :)


Z lewej dwie warstwy.
Z prawej jedna warstwa.

Eyeliner jest rzeczywiście wodoodporny, nie ściera się w ciągu dnia, a ni pod wpływem deszczu. Do jego zmywania polecam jakiś płyn dwu fazowy. Wystarczy przyłożyć wacik chwilę potrzymać i zetrzeć, ( jednak trochę się rozmazuje) zmycie go   płynem micelarnym jest możliwe, ale trzeba się mocno namachać, a nasze powieki tego nie lubią.

Na górze próba zmycia płynem dwu fazowym.
Na dole próba zmycia płynem micelarnym.


Bardzo polubiłam się z tym produktem. Nie podrażnił mnie, ani nie uczulił. Szkoda tylko że przyleciał on do mnie z aż tak daleka.

Cena: USD$5.84

A teraz mała powtórka z makijaży z jego użyciem:

Amarylis Nocą <więcej zdjęć KLIK>


Czy w Inglocie znajdę taki kolorek?







23 komentarze:

  1. Kolor jest fantastyczny! Uwielbiam takie odcienie :)

    Bardzo mi się podoba na Twoich oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Drugie zdjęcie bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękny kolor :) marzę o takim.
    w inglocie nie znajdziesz, jakby był to już bym dawno miała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jej marzy mi sie taki kolor eyelinera ale jak już go gdzieś znajdę to cena kosmiczna :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor jest przepiękny! Sama mam ochotę na taki liner :) I na szmaragdowy też ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. super kobalt! piękny kolor i oba makijaże:)

    OdpowiedzUsuń
  7. odważny kolor! nie wiem czy w takim odcieniu byłoby mi do twarzy, co nie znaczy że nie podoba mi się on.
    może nie wykonałabym makijażu z jego zastosowaniem, ale chętnie kupiłabym sobie szalik w tym kolorze

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam eyeliner nr 82 z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie przepadam za takim kolorkiem kresek :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, kolor jest śliczny, choć nie dla mnie;( Faktycznie, nawet na zdjęciu w słoiczku wygląda sucho;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor mega :) Faktycznei kosystencja wyglada na sucha :)

    OdpowiedzUsuń
  12. 1-szy makijaż bomba!
    fajny eyeliner :)
    chyba poszukam z essence takiego
    albo własnie w inglocie mogą być
    Zmalowana chyba ostatnio używała

    OdpowiedzUsuń
  13. ten drugi makijaż pani zima mi się podoba bardzo :)
    mi niestety jest okropnie w kobaltach i fioletach,więc zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny kolor i piękne kreski :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem czy w Inglocie znajdziesz, ale ja mam identyczny kolor pigmentu z KOBO. Cienkim pędzelkiem, z płynną bazą, kreska wychodzi identyczna;)

    OdpowiedzUsuń
  16. przecudowny kolor, sliczny, dawno juz nie widzialam tak ladnej niebieskosci :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super kolor, najbardziej o]podoba mi się w makijaży "Amarylis Nocą", niesamowity efekt!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.