Bo ja lubię mat - Pharmaceris fluid matujący z laktoflawiną SPF 20

Ze względu na moje problemy z cerą najważniejszym elementem  mojego makijażu jest podkład. Cały czas jestem na etapie szukania ideału. Korektor idealny już znalazłam, ale o nim opowiem w najbliższym czasie. Moja buzia jest mieszana, z tłustą strefą T i niestety z dość sporą ilością zaskórników. Natomiast reszta jest sucha, a jakby tego było mało  na naczynkowych policzkach mam rozszerzone pory.
Mój ulubiony podkład Catrice Infinite Mat zrobił się dla mnie za ciemny. Postanowiłam jednak, że nie będę kupować jaśniejszego odcienia, a wypróbuje inne podkłady które mam w mojej magicznej szafce.

Padło na Pharmaceris fluid matujący z laktoflawiną w odcieniu ivory 01.



Kilka podstawowych informacji:

Fluid zapewnia efekt zmatowienia skóry i trwały 10-godzinny makijaż. Zawiera kompleks współdziałających ze sobą składników długotrwale matujących i przywracających naturalną równowagę skóry nawet w warunkach stresowych. Unikalna kompozycja pigmentów doskonale wyrównuje koloryt skóry, maskuje niedoskonałości cery nie powodując efektu maski. Zawarta laktoflawina wpływa na zwiększenie energii komórkowej, stymuluje proces dogłębnej regeneracji i wygładzania skóry. Wzmacnia mechanizmy obronne skóry i sprawia, że jest mniej podatna na czynniki zewnętrze i podrażnienia. Lekka konsytencja fluidu opartego na technologii SoFTBase nie obciąża skóry oraz nie zatyka porów pozwalając jej oddychać. Zawartość fotostabilnych filtrów UVA i UVB zapewnia ochronę przed szkodliwymi skutkami promieniowania słonecznego. Polecany do skóry normalnej, tłustej i mieszanej skłonnej do błyszczenia się i łojotoku w celu ukrycia jej niedoskonałości oraz zapewnienia efektu zmatowienia.Dostępny w 3 odcieniach: ivory (kość słoniowa), natural (naturalny) i tanned (opalony). 
Beztłuszczowy. Niekomedogenny. Ochrona przed UVA/UVB 
Cena: do 39 zł/30ml, dostępny w sklepie Pharmaceris i aptekach.



Bardzo podoba mi się opakowanie: proste, estetyczne z pompką, a co za tym idzie higieniczne. Szkoda, że nie jest szklane, ale nie można mieć przecież wszystkiego. xD
By pokryć całą buzię wystarcza mi pół pompki, konsystencja jest dość lekka kremowa.


  


Podkład ładnie wyrównuje koloryt jednak na większe niespodzianki potrzebny jest korektor. Jak to jest z tym matowieniem? Według mnie bardzo dobrze. Gdy jestem w domu, a muszę się pomalować, nie pudruje go w ogóle i przez cały dzień buzia wygląda dobrze, a kiedy wychodzę to po 5-6 godzinach potrzebuje użyć bibułek matujących lub przypudrować twarz. Dla mnie jest to wynik bardzo zadowalający. 
W moim odczuciu jest on bardzo jasny, w moim odczuciu plusem jest, że produkt delikatnie ciemnieje na naszej buzi. Nie zauważyłam by przy ciągłych zmianach temperatur ciepło, zimno, zimno, ciepło produkt się ważył, zbierał w załamaniach czy też rolował. Jednak po mimo dobrej trwałości i krycie dla mnie dużym minusem jest to, że kosmetyk podkreśla suche skórki oraz przesusza mniej tłuste fragmenty mojej buzi.
Dlatego też mam cały czas mieszane uczucia co do tego podkładu.

Na zdjęciach bez korektora pod oczami i na większych zmianach skórnych.
Zmiana koloru skóry związana jest z nagłą zmianą oświetlenia, ah ta zima!
Pomimo to widać, jak dobrze radzi sobie z moimi naczynkowymi policzkami.





Postaram się, zakupić ten podkład latem, by dowiedzieć się jak sprawuje się latem, wtedy też  rozszerzę tę recenzję o te informacje.

37 komentarzy:

  1. Piękne krycie, ale jaką Ty masz oryginalną urodę :) Nadawałabyś się na modelkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej dziękuję, ale niestety jestem bardzo niefotogeniczna :(

      Usuń
    2. Głupoty opowiadasz :P

      Usuń
    3. eee aaa co masz na myśli? :P

      Usuń
    4. Jak to nie jesteś fotogeniczna? Masz takie spojrzenie hipnotyzujące!

      Usuń
    5. Na ten podkład, szczerze mówiąc, mam ochotę. Lirene City Matt dobrze się u mnie sprawdził i następnym razem skuszę się właśnie na Pharmaceris!

      Usuń
    6. nawet na tym zdjęciu wygladasz intrygująco w bardzo 'modelkowym' tego słowa znaczeniu. Masz interesującą twarz i przepiekne oczy! Ja też mysle że nadałybys sie na modelke :)

      Usuń
    7. Kochani dziękuje za wszystkie miłe słowa, ale na modelkę się nie nadaję, wzrost nie ten :)

      Usuń
  2. Miałam ten podkład i u mnie lepiej sprawdził się jesienią/zimą. W cieplejsze dni mat okazał się dla mnie za słaby.

    OdpowiedzUsuń
  3. Efekt super:) Podoba mi się, zawsze mijam ten podkład,a i tak wybieram z lirene;p

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten fludi i baaardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie kryje, nigdy go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Daje bardzo przyzwoite krycie. Muszę go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładnie wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ciągle się zastanawiam nad tą wersją intensywnie kryjącą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jetsem jak sie spisze latem;) Dotychczas uzywalam intensywnie kryjacego ale ostatno zaczał mi robic plamy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesem jak się spieszę to się zdarza

      Usuń
  10. mialam kiedys ten kryjacy a cere mam podobna do twojej i niestety tam ten u mnie sie nie sprawdzil:/ twarz po godzinie swiecila sie jak ŚWICKAAAAAAA :/ WRRR

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny efekt, ładnie wszystko wyrównuje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też go obecnie używam! I bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie efekt jest niezły! Wszelkie różowo-czerwone miejsca ładnie przykrył. Skoro matowi skórę na kilka godzin to chyba czas go przetestować (o ile znajdę przyzwoity odcień ;) ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinnaś, ten 02 jest nie wiele ciemniejszy a mniej zółty

      Usuń
  14. ja też lubię mat :) efekt jest niesamowity :O

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo ładny efekt, a kolor faktycznie jasny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kilka próbek i pamiętam, że byłam zadowolona ale jakoś potem o nim zapomniałam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie ten fluid nie zdał egzaminu, mimo pięknego koloru

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wciąż się waham, czy go chcę, czy nie...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.