Kwiat mango w tubce.

Już dawno dawno temu wspominałam, wam o bardzo miłej niespodziance od L'occitane en Provence. O różanym kremie do rąk już wam opowiadałam, dzisiaj przyszedł czas na jego brata z tej samej kolekcji limitowanej, aczkolwiek z innej serii zapachowej.
Kwiat mango przywodzi mi na myśl zapach jakkolwiek nawiązujący do owocu, tutaj zamiast owocowego aromatu dominuje masło shea.


15 ml tubka nie porywa swoją urodą, no może oprócz nakrętki :) ale nie to jest najważniejsze, sam produkt ma faktycznie konsystencje balsamu, mogę pokusić się nawet o stwierdzenie masła. Kosmetyk dobrze rozprowadza się na ustach dość długo się utrzymuje, nie kleją się do niego włosy, niestety jest niezbyt smaczny. Gdyby nie to, że balsam dobrze nawilża nie korzystałabym z niego gdyż po prostu, przeszkadza mi jego posmak. Z tego powodu wolę używać go na noc.













Nie wiem czy pamiętacie moją recenzję błyszczyku z werbeną, jego recenzja była bardzo zbliżona do tej i skończy się takim samym wnioskiem od produkt kosztującego 45zł za 15ml wymagam znacznie więcej, bo nie okłamujmy się za tą kwotę mogę kupić 2-3 błyszczyki czy balsamy do ust o przyjemnym zapachu i smaku.

Możecie uznać, że się czepiam, ale przecież w dużym stopniu zjadamy produkty które nakładamy na usta.



ZAPRASZAM DO UDZIAŁU W KONKURSIE, w którym nagrodami są kosmetyki marki Orientana

10 komentarzy:

  1. Szkoda ze nie smakuje.. Ja mam kremdo rak w tym zapachu i jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wolę jak kosmetyk do ust w ogóle nie smakuje albo chociaż w miarę subtelnie. Pozostanę przy Carmexach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jakie są Twoje ulubione kosmetyki z L'occitane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy do rąk są świetne co tam, że różany był nietrafiony z zapachem, ale był świetny, lubię jeszcze miodowe mydło Bon Mare

      Usuń
  4. Dobrze, że chociaż wywiązuje się z roli pielęgnacyjnej tak, jak trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam identyczny i moje odczucia co do niego są mieszane

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się z tym balsamem bardzo polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj tak, w przypadku balsamu do ust, zapach to podstawa! :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.