Perfecta Oczyszczanie Peeling Gruboziarnisty .vs. Peeling Morelowy z Soray

Podczas ostatniej notki zakupowej mówiłam Wam, że szybko pożałowałam zakupu tego produktu i z podkulonym ogonem  wróciłam do znanej wszystkim morelki. Wiele z Was było zdziwione moją opinią. Dzisiaj znalazłam chwilę czasu i wszystko dokładnie wam wyjaśnię. Kupiłam go pod wpływem wielu dobrych opinii, oraz jak każda kobieta lubię testować nowe/ nieznane mi produkty. Nie jest tak, że uważam, że kosmetyk zły, nie oto chodzi. Według mnie w porównaniu z  morelką wypada znacznie gorzej.

























Opakowanie:
60ml tubka/ 150ml tubka

Cena: 
ok 12 zł/ ok 15 zł




Konsystencja:
Kremowa, zdecydowanie bardziej rzadka, co mnie osobiście trochę przeszkadza przy aplikacji, ponieważ drobinki zamiast przyczepiać się do skóry twarzy zostają na moich dłoniach./ Gęsta kremowa, drobinki zostają na skórze twarzy, według mnie idealna.

Drobinki:
Dość dużo średniej wielkości drobinek /Dość dużo małych, ale ostrych drobinek.


Wydajność:
Przez jego rzadką konsystencje jest słabo tubka wystarcza mi ledwie na miesiąc./ Bardzo doba jedna tubka wystarcza mi na 4-5 miesięcy.

Zapach:
Przyjemny ale ja nie umiem go opisać./Lekko morelowy aczkolwiek wyczuwalna jest chemiczna nuta.


Reasumując na dzień dzisiejszy peeling morelowy z Soray jest moim ulubieńcem. Nie wykluczam tym stwierdzeniem jednak testowania nowych zdzieraczków mniejszych lub większych.

15 komentarzy:

  1. u mnie ten peeling gruboziarnisty z perfecty też się nie sprawdził, lepszy był enzymatyczny ;)
    będę się chyba musiała rozejrzeć za tym morelowym, bo mój peeling jest już na wykończeniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam Soraya peelingu, dosyć ciekawie wypadł

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi bardzo przypasował ten z Perfecty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten morelowy peeling poleca wiele dziewczyn, a ja jeszcze go nie wypróbowałam;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeling z Perfecty stosowałam jako zwykły codzienny żel i w tej kwestii byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bardzo lubię ten peeling z Sorayi :), szukałam jakiegoś zamiennika, ale zawsze do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze wreszcie wypróbować ten morelowy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Morelce jestem wierna od paru lat. Ostatnio jednak kupiłam próbkę tej Perfecty i zobaczę co pokaże u mnie, chociaż zdradzać moreli nie planuję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na ten peeling z Sorayi od dawna się czaję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja po tym jak skasowali St.Ives peeling używałam tez Sorayi, ale mnie nie przekonał. Teraz uzywam Joanna Naturia peeling do twarzy gruszkowy i jest ok choć szukam idealu nadal.

    OdpowiedzUsuń
  11. Morelkę miałam i bardzo lubiłam, teraz wykańczam inne zapasy. Z Perfecty mam saszetkę z tym peelingiem, więc chętnie sobie porównam, może nawet zaraz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Peelingu firmy Soraya nie znam, znam Perfektę i dla mnie był za rzadki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś miałam ten peeling Daxa i z tego co pamiętam krzywdy mi nie zrobił :) Od dłuższego czasu moimi ideałami są Lush i Himalaya Herbals i chyba jeszcze dłuuuuuuuuugo ich nie zdradzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś byłam fanką peelingu St.Ives :) Muszę spróbować te z Sorayi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię gruboziarnisty z Perfecty i osobiście polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.