My Mammy "Love bad boys"


Dzisiaj druga już recenzja lakieru do paznokci opierająca się na opinii mojej rodzicielki. Kolor ponownie jest kompletnie nie w moim stylu dlatego też tym bardziej się cieszę, że Mama zgodziła się napisać o nim kilka słów.


Zdjęcie nie jest najlepszej
jakości, ale najlepiej oddaje
kolor buteleczki.


Essence colour&go nr 127 I love bad boys
Opakowanie - Szklana buteleczka o poj. 8 ml z wygodną do trzymania nakrętką. Szeroki pędzelek nie wprawionym może sprawiać problem w precyzyjnym malowaniu.
Konsystencja i wykończenie - średnio gęsta konsystencja lakieru wymaga położenia dwóch warstw - pierwsza warstwa trochę się smuży, druga kryje już idealnie równo. Lakier zawiera lekko opalizujące na niebiesko drobinki.
Trwałość -  w normalnym trybie "roboczym" /praca zawodowa, prace domowe/ - 5 dni, później lekko odpryskuje na krawędziach
Jego niezaprzeczalną zaletą jest to, że szybko schnie i położony na odżywkę nie przebarwia płytki paznokciowej.



Na zdjęciach lakier pokryty jest błękitno srebrnymi drobinkami z Revlona Colada Fizz, nie wpływają one na kolor lakieru bazowego. (jego recenzja pojawi się za jakiś czas)

Na tym zdjęciu kolor jest najbardziej realistyczny.


PS: jeżeli macie jakieś uwagi co do wyglądu recenzji pisanych przez moją Mamę zostawcie je w komentarzach lub na FB Rozmyślania Yasminelli pod linkiem do tej notki. Na pewno przeczyta, a kto wie może i odpisze.


17 komentarzy:

  1. ładnie wygląda, z tym top coatem tez super;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie powiedziałabym nigdy, że tak wyglądający w buteleczce, na paznokciach będzie tak intensywny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie jest to taki brudny turkus z odrobiną błękitu, bardzo dobrze jest on oddany tutaj http://zakupowebestie.blogspot.com/2012/08/essence-colour-127-i-love-bad-boys.html aczkolwiek według mnie jest nieco bardziej intensywny. Poza tym weźmy pod uwagę że są to dopiero drugie zdjęcia mojej mamy tj zdjęć jej paznokci które robiła sama. :)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie wygląda, lubię takie kolory! I ogólnie lubię te lakiery, niestety szybko gęstnieją..

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie się kolor jak najbardziej podoba :D

    i brawo dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten kolorek, nawet z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wrażenie,że w buteleczce wygląda na bardziej miętowy ale ogólnie ładny kolorek :) Mam jeden lakier z tej ich nowej serii i niestety u mnie odpryski pojawiają się bardzo szybko :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że ostatnio panuje szał na blogach na niebieskie lakiery :D Bardzo ładny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem fajny optymistyczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam ten lakier w drogerii, jednak wolę odcienie typu nude, ewentualnie kawa z mlekiem. No, chyba że na lato, wtedy idealnie się nadaje :)
    Co do Glis Kur'a - ciekawe czy jest w stanie 'naprawić' już rozdwojone końcówki czy po prostu jestem zmuszona je podciąć :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie przepadam za niebieskim kolorem na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak też myślałam, że zostaje tylko podcięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sliczny kolor :) Te drobinki dodają mu uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam ten lakier i nie mam pojęcia jakim cudem u Ciebie trzyma się 5 dni, u mnie po jednym myciu naczyń zaczął się kruszyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przeczytałaś dokładnie notki xD To nie u mnie a u mojej Mamy

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.