Zapach wiosny i zimy w jednym opakowaniu.

Drugim produktem, który otrzymałam od  był produkt, do którego na samym początku nie byłam przekonana. Gdy się z nim zapoznawałam, nie do końca przemawiało do mnie jego opakowanie, czy zapach. O czym mówię?

Skład INCI: Cera Alba (wosk pszczeli),  Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Garcinia Indica Seed Butter (masło kokum), Plant Glycerin, Citrus Grandis Oil (olejek grejfrutowy), Sesamum Indicum Seed Oil (olejek sezamowy), Prunus Dulcis Amygdalus Oil (olejek migdałowy), Persea Gratissima Oil (olejek awokado), Daucus Carota Sativa Seed Oil (olej marchwiowy) , Triticum Vulgare Germ Oil (olej z kiełków pszenicy), Ricinus Communis Seed Oil (olej z nasion rącznika), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Simmondsia Chinensis Seed Oil (olejej jojba), Vitis Vinifrea Oil (olej z nasion wingoron),   Tocopherol (witamina E), Camphor,  Glycyrrhiza Glabra Root Extract (ekstrakt z cykorii), Mel (Honey), Zingiber Officinale Root Oil (olejek imborowy), Cymbopogon Schoenanthus Oil (olejek z trawy cytrynowej).

Miłym zaskoczeniem był fakt, że balsam zapakowany jest w bardzo ładny kartonik, notabene nawiązującym do nut zapachowych.  W środku znalazłam 8g słoiczek przyozdobiony tym samym motywem.


Kosmetyk wygląda niczym zwykła wazelinka, nic bardziej mylnego. Jest to mieszanina wosku pszczelego, masła kakaowego, masła shea i wielu olejków.  Co gwarantuje nam bardzo mocne nawilżenie. Bardzo zaskoczył mnie fakt, że olejki  odpowiedzialne za zapach balsamu są na samym końcu składu, a pomimo to zapach jest bardzo intensywny i wielopoziomowy. Najpierw czujemy wiosnę trawę cytrynową, potem zimę imbir. W ramach ciekawostki powiem wam, że gdy mocno skupię się na tym zapachu czuję herbatę z cytryną, którą pijam w chłodne wieczory.

Skupmy się jednak na właściwościach.  Balsamu używałam na 3 sposoby.

1) Smarowałam nim usta na  noc oczywiście grubszą warstwą. Następnego dnia wargi są  miękkie, a suche skórki znikają po jakiś 3 użyciach. Zapach nie utrzymywał się zbyt długo, aczkolwiek przy takiej jego intensywności uważam to za plus. Niestety   jego smak nie jest zbyt przyjemny.

2) Aplikowałam go na skórki wokół paznokci. Balsam faktycznie ładnie regenerował te okolice, ale nie nawilżał ich długotrwale.

3) I uwaga tutaj fenomen. Od zawsze mam problem z suchymi łokciami. Ten produkt pozwolił mi się z nim pożegnać.

Jak widać zastosowań jest kilka i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.

Stety niestety jest to tylko produkt do stosowania w domu. Jak wiadomo tego typu opakowania nie należą do najbardziej higienicznych. Pomimo to jestem na tak, ponieważ jestem fanką kosmetyków wielofunkcyjnych, ale nie typu 100w1.

Cena jest bardzo przystępna, powiedziałabym, że niska jak na kosmetyk naturalny. 
15zł/8g

***
A teraz jedna nowość!
Kochane warszawianki!
Czy wiecie, że kosmetyki Orientany możecie odebrać osobiście, na Ursynowie na ul.Kazury 2 okolice metra Natolin.


PS: Czytaliście już recenzje peelingu z olejkami?http://yasminella-yasminella.blogspot.com/2012/09/jasmin-szafran-i-zielona-herbata-dla.html



21 komentarzy:

  1. mam z tej serii balsam, w sumie już go kończę i uważam, że to bardzo fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś spróbuję, bo mam na oku kilka produktów z Orientany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydatna informacja :)
    Kiedyś się przejadę na Ursynów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz bardziej ciekawią mnie te kosmetyki! :) Ten balsam zapowiada się super, chętnie bym go wypróbowała :)

    Fajnie, że można je dostać osobiście w Warszawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety do mnie kosmetyki w słoiczkach nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do stosowania w domu, uważam, że są w porządku.

      Usuń
  6. lubię zapach trawy cytrynowej, ale imbiru już nie:/ poza tym wolę balsamy do ust w sztyfcie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o kosmetyki do ust to wolę w sztyfcie, rzeczywiście używanie ich poza domem (kiedy nie zawsze możemy umyć ręce) nie należy do najbardziej higienicznych... Ale ten zapach mnie zaintrygował, jestem naprawdę ciekawa jak pachnie ten balsam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Do testów mogłabym otrzymać, ale raczej sama bym go nie kupiła... Chyba że wykończyłby mi się Camrex w słoiczku ;) jak mówisz - raczej tego typu balsamu nie powinno się stosować poza domem ze względu na higienę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej skuszę się na nowe opakowanie.

      Usuń
  9. Fajnie, że działa na suche łokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem bardzo ciekawa kosmetyków tej firmy. Niestety nie mam do nich dostępu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupy możliwe są przez http://www.orientana.pl/

      Usuń
  11. Ciekawy produkt, jeszcze nigdy nie spotkałam się z tą firmą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całym asortymentem Orientany możesz się zapoznać na http://www.orientana.pl/

      Usuń
  12. Greetings from Florida! I'm bored at work so I decided to check out your website on my iphone during lunch break. I love the info you present here and can't wait to take a look
    when I get home. I'm amazed at how quick your blog loaded on my phone .. I'm not
    even using WIFI, just 3G .. Anyways, very good site!


    Have a look at my web-site :: Garcinia Cambogia Diet

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.