Uwaga, poszalałam! Październikowe zakupy.

W tym miesiącu, kompletnie nie planowanie, duże zakupy. Co tu dużo mówić zaszalałam.

Delia dwu fazowy płyn do demakijażu oczu i ust.

 

Cena ok  8zł

Alterra odżywka do włosów z granatem i aloesem. 
Cena ok 7zł


 Catrice Infinite Matt - recenzja
Cena ok 25zł


Catrice ultimate nail lacquer CO2 Holly Rose Wood
Essence colour & go 01 Absolute Pure
Cena ok 9zł/4zł

 Isana Hair Professional Odżywka do włosów.

Cena ok 6 zł ( w promocji)

Perfecta SPA masło do ciała czekolada + olejek kokosowy

Ceny nie pamiętam, ponieważ było ono w promocji z peelingiem.

Perfecta oczyszczanie peeling gruboziarnisty

Cena w promocji razem z masłem ok 10 zł
Szybko jednak pożałowałam zakupu tego peelingu i powróciłam do sprawdzonej morelki.

Soraya peeling morelowy
Cena ok 16zł
Tak naprawdę w tym miejscu by się skończyły zakupy w tym miesiącu, ale los sprawił mi miłą niespodziankę. W mojej aptece funkcjonują karty pacjenta, na których można zbierać punkty, które potem można wymienić na różne  ciekawe (co roku inne) produkty.
Tym razem zdecydowałam się na:

Delia baza sylikonowa
 Pharmaceris podkład matujący 01


 Galanea masło do ciała brzoskwiniowo - waniliowe


Galanea mus do ciała trawa cytrynowa i lilia wodna - recenzja


A teraz czas na pierwszy zakup poczyniony przeze mnie w październiku, nie kosmetyczny zresztą.

Amazon Kindle 5 + jego ubranko z lampeczka



39 komentarzy:

  1. U mnie ten balsam z Perfecty zupełnie się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Kindle :D Co do kosmów to czekam na recenzje, bo większości nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajne zakupy :) jestem ciekawa produktów Galanea - nigdy wcześniej o nich nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja tego zielonego jest podklinkowana.

      Usuń
  4. mm..super zakupy,
    świetny wybór fluidu matującego bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń
  5. Odżywka z alterry jest moją ulubioną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pokaźne zakupy ;) ja w tym miesiącu też za bardzo zaszalałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ta odżywka z Isany, ta popularna z różową zakrętką nie przypadła mi do gustu i nie mogę jej skończyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tę z babassu już wycofują a ta która kupiłam to jakaś nowość

      Usuń
  8. mam kundelka i kocham :)

    udane zakupy :] na to masło Perfecty uważaj, mi brudziło ubrania...

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajne zakupy :) Nie spodobał Ci się gruboziarnisty peeling Perfecty? to mój the best,a zaraz po nim właśnie ten morelowy który lubisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zdecydowanie nie, jest mało wydajny, irytuje mnie to że podczas masowania buzi robi się taki bardzo wodnisty.

      Usuń
  10. Masło od Perfecty i peeling od Soryayi mnie interesują :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne zakupy. Widzę swój ulubiony płyn do demakijażu Delii :) Musze się też kiedyś skusić na to masło Perfecty. Na pewno cudownie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję szczególnie ostatniego zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam szampon i maskę z Alterry, w tej wersji właśnie.
    Niestety, odżywki nie udało mi się kupić.
    Mam jednak nadzieję, że uda mi się na nią zapolować w przyszłości :)

    Jestem bardzo ciekawa, jak u Ciebie sprawdzi się masło z Perfecty.
    Miałam je i było fatalne - w sensie, strasznie ciężko się rozsmarowywało i zostawiało brązowe smugi ...

    OdpowiedzUsuń
  14. super zakupki :) zazdroszczek Kindle'a :P a podkładu z catrice jestem ciekawa i lece czytac recenzję :) może się skuszę na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zakupy wyglądają na solidne i bardzo udane :) o maśle z Perfecty słyszałam dobre rzeczy :) i pewnie świetnie pachnie :)

    i strasznie zazdroszcze kinelea, muszę chyba wprowadzić program oszczędnościowy i na coś nazbierać... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawi nas ta baza z Delii! A najgorsze, że zrobiłam sobie bana na zakupy kosmetyczne do końca listopada. No co za zło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie, zaszalałaś ;)
    Osobiście dwufazowy płyn z Delii mi nie odpowiada, ale lakier jest iście w moim guście i najchętniej podkradłabym Ci go ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A gdzie kupowałaś czytnik i w jakiej cenie jeżeli można wiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytnik kupiłam za 370 zł bez przesylki na allegro (wybralam odbior osobisty)

      Usuń
    2. Dzięki :)
      Też przymierzam się do jakiegoś czytnika.

      Usuń
    3. Nie ma za co :)

      Uważaj bo to uzależnia :)

      Usuń
  19. Już jakiś czas chodzi mi to po głowie, ale ciężko podjąć decyzję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w jakim sensie Ci ciężko? Model?

      Usuń
    2. Na razie mam korzystny dostęp do tradycyjnych książek i do czytnika, ale bez e-papieru, więc to mnie powstrzymuje jeszcze.
      Jak już to chciałabym inwestować w czytnik z e-papierem.
      Tak czy siak kusi ;)Zwłaszcza ze względu na małe mieszkanie (brak miejsca na książki) i wygodę (książka w torebce jednak się niszczy trochę, a tego nie lubię).

      A jak z korzystaniem z internetu na czytniku?

      Usuń
    3. Powiem tak czytanie z E- papieru to mega przyjemność, w porównaniu do zwykłego internetu. Kindle maja e papier. Po za tym wazy on znacznie mniej odwiększości książek, można ustalić sobie wielkość czcionki i dostosowywuje sie kontrast to warunków w jakich czytamy.

      Do sprawdzenia poczty czy facebooka jest wystarczający.

      Usuń
  20. Czasami używałam saszetek peelingu z Perfecta i byłam z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.