Green Pharmacy - Rumiankowa moc.

Muszę się Wam przyznać, że do samego zioła jakim jest rumianek mam spory uraz. Po przekuciu języka, przez około trzy tygodnie musiałam płukać usta naparem, z tego zioła. Od tamtej pory unikam go jak ognia. Nie wiem co sprawiło, że sięgnęłam po rumiankowy szampon, po prostu stało się i już.

   Podejrzewam, że urzekło mnie jego opakowanie, jako dziecko dużo czasu spędzałam na zapleczu apteki, a tam jak wiadomo roiło się od ciężkich butelek z brązowego szła. Ta butelka imituje coś takiego. Dużym jej plusem jest nakrętka na zatrzask.

   Zanim opowiem Wam o właściwościach tego szamponu, muszę się Wam przyznać, że po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, przed napisaniem recenzji, poszperałam sobie w internecie. Byłam ciekawa co inni myślą o tym kosmetyku. Dużym zaskoczeniem był dla mnie ogrom negatywnych opinii, na jego temat. Nie wiem z czego to wynika. Na moich włosach sprawdza się on niczego sobie.
   Zapach jest delikatnie rumiankowy, na szczęście nie drażni, ani nie pozostaje na włosach. Szampon jest dość lejący, ale nie ucieka przez place jego kolor odnosi się do tytułowego rumianku, ale niestety na tym kończą się jego powiązania z naturą.

   Działanie tutaj chyba nie powinnyście się mnie słuchać. :) większość recenzji tutaj dla niego jest bardzo sroga. Dla mnie jest to taki sobie od co zwyklaczek. Dobrze się pieni, dość dobrze zmywa oleje, nie plącze włosów, nie nawilża ich ani nie wysusza.

Cena to ok  7-8 zł za 350ml 

Szampon jest bardzo wydajny zaczęłam używać go w sierpniu, a znajdzie się w październikowych zużyciach i jest to jedyny szampon jakiego używałam w tym okresie, a głowę myję co 2-3 dni x2.

Jestem ciekawa jakie jest wasze zdanie na jego temat.

14 komentarzy:

  1. Nie miałam tego szamponu i nie kupię :) A co do wywaru z rumianku... też mam awersję do niego bo muszę płukać jamę ustną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam i chyba mnie nie kusi.
    Zauważyłaś żeby rozjaśniał włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich farbowanych nie i szczerze wątpię by naturalne rozjaśniał, ale mogę się mylić.

      Usuń
  3. czekam aż uda mi się zakupić w drogerii szampon Green Pharmacy ze zmienionym składem, nie chcę już sls :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam dwie butelki i nawet go lubiłam, ale na razie więcej kupić nie zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam zdania na jego temat, gdyż go nie używałam i chyba nie będę tego specjalnie planować, być może kiedys się skuszę, ale zwyklaków na rynku jest dużo i nie wiem czy będzie to akurat ten :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam tej wersji, stosuję szampon dla włosów suchych na końcach i przetłuszczających się u nasady. Niestety końcówki mam jeszcze bardziej suche;/

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ciemne włosy więc rumianek nie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam inną wersję - chyba z pokrzywą i straszny był .

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest taki sobie, zwykły przeciętniaczek o ładnym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.