Werbena postrach wampirów.

Jakiś czas temu (nie pamiętam już czy wam się chwaliłam czy nie) dostałam prezent od firmy L'occitane.





O błyszczyku z werbeną opowiem wam dzisiaj, natomiast o mydełku miodowym za jakiś czas. Dopiero zaczęłam go używać (tzn jego 1/4 ponieważ nie przepadam za używaniem takich mydeł pod prysznicem, do rąk wolę płynne, tak więc myje nimi buzię).






Chłodzący błyszczyk Werbena Sorbet


Opakowanie to klasyczna zakręcana tubka mieszcząca 15ml, z aplikatorem w kształcie klasycznego dzióbka. Idealny błyszczyk na co dzień, do kieszeni. Czego chcieć więcej?


Smak jest bardzo przyjemny słodko - cytrynowy, ponoć właśnie tak smakuje i pachnie werbena. Tego nie wiem, gdyż nigdy nie miałam styczności z tą piękną roślinką.

werbena_resize
http://blog.wywar.pl/ziola/werbena/







Z tego co czytałam ma ona szerokie zastosowanie w lecznictwie jak i w kuchni, może być przyprawą jak i dodatkiem do herbat.

Na samym początku  byłam oczarowana zarówno smakiem, zapachem, nie nachalną żelową konsystencją jak i nawilżaniem. Jednak po pewnym czasie jego smak zaczął mi przeszkadzać, a raczej posmak który zostaje po nim. Nie wiem co to powoduje. Kosmetyk ma naturalny skład, nie ma w nim zbędnej chemii, no ale trudno. Efekt chłodzenia jest znacznie subtelniejszy niż w przypadku Carmex'u. Według mnie przyjemniejszy. Błyszczyk bardzo ładnie nawilża usta, nie wiem czy na spierzchnięte usta będzie równie skuteczny jak Carmex, póki nie ma mrozów tego nie sprawdzę. Niestety obawiam się, że ten produkt nie zda egzaminu  przy minusowych temperaturach. Już teraz gdy ranki są zimne ok 4C staje się on bardziej gęsty i ciężej się go aplikuje. Nie chcę krakać, ale boję się, że błyszczyk w zimę może po prostu zamarznąć.
Tak naprawdę nie powinnam na to w ogóle zwracać uwagi, ponieważ kosmetyk jest z letniej edycji limitowanej...

Reasumując jest to całkiem przyjemny kosmetyk, o naturalnym składzie i cenie do niego adekwatnej 49zł za 15ml. Poraża prawda? Sama nigdy nie zdecydowałabym się na jego zakup. Dobry przeźroczysty błyszczyk można bez problemu kupić za max 20zł.

14 komentarzy:

  1. jeśli rzeczywiście będzie zamarzać zimą, to niefajnie

    OdpowiedzUsuń
  2. mam próbkę płynu do kąpieli z werbeną i pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię i błyszczy i mydełko :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na błyszczyk zdecydowanie za drogi. Czekam na recenzję mydelka

    OdpowiedzUsuń
  5. A dlaczego wampirów?! :D A słyszałam, że wilkołaków ;)

    Nie kusi mnie za tą cenę, skoro nie daje jakiegoś ładnego koloru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial i książka Pamiętniki Wampirów.

      Usuń
  6. Błyszczyk wygląda smakowicie :) jak sorbet jabłkowy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej wersji nie znam, bo zazwyczaj sięgam po wylewane maseła z L.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena rzeczywiście poraża. A tym bardziej, skoro piszesz, że daje nie zbyt przyjemny posmak i dla mnie wystarczający argument, by dac sobie spokój z tym błyszczykiem...

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie ogolnie tez ;) bardziej uzywala go siostra a ja do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uu, podobał mi się do momentu kiedy przeczytałam cenę!
    No właśnie, próbowałam zdejmować, ale nie dałam rady- albo się nie da albo bardzo ciężko to zrobić. Tak czy siak otwór byłby za mały żeby włożyć do środka cały pędzel.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie wypróbowałabym ten błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  12. werbena to chyba na uspokojenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta firma jest godna uwagi i polecenia, uwielbiam ich szampony i odżywki do włosów, pięknie pachną i o włoski dbają:)) Obserwuję=)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.