Jaśmin, szafran i zielona herbata dla mnie zapach idealny.



Pamiętacie torbę od  















Tak jak wspominałam, jednym z produktów, które w niej znalazłam był Naturalny Peeling z olejkami: Jaśmin, Szafran, Zielona Herbata.
Large_C-fakepath-peeling-jasmin-szafran-250
Zdjęcie pochodzi ze strony:
http://www.orientana.pl/naturalny-peeling-z-olejkami-jasmin-szafran-zielona-herbata-48.html
Uwielbiam różnego rodzaju peelingi, a  już szczególnie te naturalne. Skład tego peelingu jest dość długi, jednak nie wpływa to na jego naturalność.
" Sodium Chloride (sól morska), Sucrose  (cukier trzcinowy), Himalayan Salt (Sól himalajska różowa krystaliczna), Magnesium sulfate (sól gorzka), Plant glycerin (gliceryna roślinna), Isopropyl Myristate (roślinny Mirystynian izopropylu), Helianthus Annuus Seed OIl (olej słonecznikowy), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy),  Triticum Vulgare Germ Oli (olej z kiełków pszenicy), Vitis Vinifera Seed Oil (olej  z pestek winogron), Sodium Benzoate (benzoesan sodu pozyskiwany z jagód), Potassium sorbate (kwas sorbowy pozyskiwany z jagód), Camellia Sinensis Leaf Extract (zielona herbata), Crocus Sativus flower extract ( szafran), Jasminum Officilane Oil (olejek jaśminowy)."
Pojemniki z scrubem występuje w dwóch pojemnościach 100g i 250g obydwa są identyczne, a co najważniejsze są szczelnie ofoliowane. Dzięki czemu mam pewność, że byłam pierwszą osobą, która go otworzyła. Zaraz po odkręceniu słoiczka otoczył mnie piękny, aczkolwiek bardzo intensywny (czasem czułam się nim przytłoczona) zapach jaśminu i zielonej herbaty. Według mnie szafran tylko go podkreśla.
Jest to kosmetyk dwu fazowy. Na dole mamy warstwę peelingującą, czyli sól morską, himalajską i cukier trzcinowy, a na górze mieszankę wszystkich olei.

Nie przejmujcie się zabrudzoną naklejką, po prostu rozlało mi się trochę oleju. 
Oprócz tego w kosmetyku znajdziemy kawałeczki liści zielonej herbaty. W moim odczuciu są one zbyt duże, ponieważ po każdym użyciu muszę je zbierać i wyrzucać, nie mieszą się w odpływie. Utrudniają również aplikację kosmetyku.
 

Działanie, to kwestia sporna. Szczerze wam powiem, że spodziewałam się odrobinę czegoś innego. Kiedy czytałam o tym kosmetyku myślałam sobie, ooo to będzie dobry zdzierak, niestety nie. Peeling pomimo połączenia soli i cukru jest bardzo delikatny. Olejki, bardzo dobrze nawilżają i wygładzają skórę, po użyciu tego kosmetyku nie muszę stosować balsamu do ciała.

Cena: 27zł/50zł w zależności od pojemności

Reasumując uważam, że owszem cena jest wysoka, ale gdy zaznajomimy się ze składem kosmetyku przestaje być ona przerażająca, a do tego ten cudowny zapach, który utrzymuje się na skórze i łazience przez cały dzień. Uważam, że jest to idealny kosmetyk do domowego spa lub na prezent.

PS: Uprzedzając wasze pytania kosmetyk nie brudzi prysznica/wanny.





13 komentarzy:

  1. wygląda niezbyt ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hej :) otagowałam Cię :) http://kosmetyczka-michelle.blogspot.com/2012/09/tag-versatile-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda nieco dziwnie, szkoda że nie mogę poczuć tego zapachu :( to co piszesz o działaniu wydaje mi się kuszące, bo nie lubię typowych zdzieraków, ale cena jest mimo wszystko dość wysoka...

    OdpowiedzUsuń
  4. czasem takie peelingi są słabe;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że nie jesteś do końca zadowolona, ja lubię mocniejsze zdzieraki

    OdpowiedzUsuń
  6. ojoj dziwnie wygląda:D ale opakowanie ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. na tym zdj co pokazujesz produkt to jaka to czesc ciała? stopa? czy ty masz takie włosy na ręce długie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to czyjaś nie moja część ciała, nie miałam w ówczas mozliwości zrobienia inaczej zdjęcia.

      Ps naturalnie jestem blondynką więc raczej aż takich włosów bym nie miała. xD

      Usuń
    2. to co to w końcu jest? ręka? xD nie pytam złośliwie tylko po prostu nurtuje mnie to hah ;D

      Usuń
  8. hehehe nie wygląda ciekawie ;D Zastanowię się nad zakupem, na razie z Orientany czaję się na masło :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.