Delia Onyx odżywcza baza pod maskarę.

Nadszedł czas spełniania życzeń, co prawda głosów  nie było bardzo wiele, ale czego się dziwić jak chwilowo przestałam komentować wasze blogi. Pomimo to  bez problemu znalazłam lidera, tak rozłożyły się głosy:

Przepraszam, za ten dymek, zauważyłam go dopiero tutaj xD

Przewaga jest znacząca, a oprócz tego wiecie czego możecie się spodziewać w najbliższym czasie.
A wiec do rzeczy.
Jest to kolejna perełka, którą podarowała mi moja mama, nie wiem skąd ona to wszystko bierze. Powiem Wam szczerze,że nigdy, nigdzie nie widziałam tego kosmetyku, ale to pewnie dla tego, że jestem do nich sceptycznie nastawiona po korzystaniu z maskary Loreal'a Double Extension.
Pomimo to zaczęłam ją testować i zostałam bardzo mile zaskoczona.
Opakowanie jest bardzo proste, estetyczne, a co najważniejsze ma sylikonowy zaworek, który zabezpiecza przed dostawaniem się powietrza do środka.Szczoteczka klasyczna pod każdym względem.


Kosmetyku używamy pod maskarę, no chyba, że tworzymy makijaż na jakąś szaloną imprezę i chcemy być królową śniegu. Konsystencja jest bardzo kremowa, ładnie rozprowadza się na rzęsach, ale nie oblepia ich ani nie skleja. Polecałabym malować każde oko z osobna tj. nakładamy bazę i od razu tusz. Dzięki temu nie ma problemu z ukryciem białej bazy. Czasem muszę jeszcze raz pomalować same końcówki moich firanek, ale to sporadycznie.
Nie zauważyłam wielkiego odżywienia rzęs, stały się one jedynie troszeczkę bardziej elastyczne. Zapytacie więc co robi ten kosmetyk i czemu tak bardzo go lubię, już wam mówię. Produkt rozdziela rzęsy i je wydłuża, a oprócz tego  delikatnie je unosi.  Baza nie wpływa na trwałość maskary.

Teraz czas na efekty:

Zrobiłam zdjęcia tak by było widać moment, w którym trzeba  domalować klasycznym tuszem końcówki rzęs.


Nie wiem gdzie stacjonarnie możecie dostać ten kosmetyk, jeżeli chodzi o zakupy internetowe wszytskie kosmetyki Deli, możemy dostać w drogerii internetowej Esentia, z którą współpracuje marka.

Cena: 8,50/10ml

12 komentarzy:

  1. mi ta baza nie pomogła :/ zbędny gadżet

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowity efekt;-) Jak dużo masz tych rzęs!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne firaneczki :)
    nie używałam dawno podobnej bazy
    ostatnio maluję jedną, cieniutką warstwę samego tuszu i mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. masz piękne rzęsy! a Twoja Mama to pewnie wyczarowuje takie świetne rzeczy! :)
    ______
    obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. a gdzie jest jakis normalny? wokol mnie sa same express

      Usuń
  6. Ale piękne rzęsy! Masakra, pozazdrościć, zdaję sobie sprawę, że baza i tusz robią swoje, ale i tak:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale Ty masz piękne rzęsy :) Takie gęste! Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o takim produkcie ale wydaje się ciekawy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.