Niespodziewajki.

Jak już wam wspominałam na ostatnim spotkaniu bloggerek, dostałyśmy niespodzianki. Z tego co wiem o przybyciu Pani Ani wiedziała tylko organizatorka Marti i sprawczyni całego "zamieszania" Agata. Tak więc pozostała 12 nie miała o niczym zielonego pojęcia. Ja byłam w wielkim szoku gdy Pani Ania zaczęła rozdawać nam paczuszki.


A w nich same cudowności:





Szminka, cień, kredka, 2 tusze do rzęs, płyn do demakijażu oczu, krem matujący i lakier do paznokci.
W ten jakże niezwykły dla mnie sposób spełniło się moje małe kosmetyczne marzenie. ( Dzięki Agatko, Dziękuję Pani Aniu)

Oprócz tego pod sam koniec naszego spotkania wpadła do nas Iwonka z wielką walizką mówiąc " a wy już idziecie??? nie nie to poczekajcie chwilę, mam coś dla was" i w ten oto sposób dostałyśmy 2 produkty marki Syoss
 

Lakier i piankę do włosów z nowej serii Heat Protection.

A teraz bardzo ważny aspekt nie pokazuje wam tych produktów z zamiarem nie wiem chwalenia się czy innego świrowania pawiana. Chcę wam je pokazać byście wiedziały skąd je mam ( nie widzę potrzeby ściemniania, że ja kupiłam) tylko po to, by zapobiec, jakimś zgryźliwościom. Robię to bo zawsze i we wszystkim staram się być z wami szczera, dla mnie to podstawa prowadzenia tego bloga.
Tak więc za jakiś czas możecie się spodziewać recenzji tych cudowności.

Jakie produkty MAC'a czy Syoss'a możecie mi polecić i dlaczego?


21 komentarzy:

  1. ja używam pianki Syoss i jestem z niej zadowolona. bardzo dobrze układa się na niej włosy - u mnie polega to na wysuszeniu ich na szczotkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Maca polecam Paint Poty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. same cudowności :)))
    żadnego z nich nie miałam, czekam na recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne łupy, zazdroszczę owocnego spotkania :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. super maczki :) kolor cienia chyba niezły, czekam na swatche :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesli idzie o Mac'a, to dostalas same wspanialosci! Co do Syoss'a zas, to goraco polecam wlasnie pianki, gdyz sa naprawde dobre. Neguje natomiast suchy szampon, gdyz po paru uzyciach dostalam po nim przerazliwego lupiezu ;/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle nie korzystam z suchych szamponów

      Usuń
  7. Piękne prezenty :) Z MAC'a nic nie mam, ale z Syoss'a używam odżywki i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  8. naprawdę niesamowita niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używałam SYOSS z serii Silicone Free - zarówno szamponu, jak i odżywki. Z tego co pamiętam, byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mogłaś pokazać jeszcze jakie kolorki dostałaś ;) bo wtedy w knajpie, światło było tak słabe, że nie dało się dobrze dojrzeć kolorów (ja np. myślałam, że mam czarną kredkę, a okazała się granatowa).

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny kolor cienia Ci sie tarfił:)

    a Syossa rozdawała Iwonka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poprawiłam xD

      A co do cienia wymieniłam się z Justyną :)

      Usuń
  12. Ja nic Cie nie polecę, ponieważ nie mam w swojej kolekcji nic z MAC'a :(
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.