Jabłko i zielona herbata połączenie idealne, szkoda, że....

Pamiętacie o paczuszce niespodziance, którą kiedyś znalazłam, po nocnym powrocie do domu?


Oprócz cudownej pomadki w odcieniu Baby znalazło się tam kilka innych produktów, jeden z nich jest dla mnie  takim od co zwyklaczkiem na granicy bubla. Mowa tutaj o peelingu solnym z serii home spa o zapachu jabłka i zielonej herbaty.

Zdjęcie pochodzi ze strony producenta:
http://www.makeupstore.se/plpl/products/homespa/home_spa/salt_polish_apple_green_tea
Dawno tego nie robiłam, ale w tym przypadku uważam, że naprawdę warto dodać opis ze strony producenta:
" Sól polerująca skórę-zawiera unikalną kombinację olejków eterycznych i bardzo drobną sól morską bogatą w emolienty.Wygładza skórę podczas mycia i złuszcza niewysuszając skóry.Wzbogacona zielona herbatą bogatą w antyoksydanty, które chronia skórę przed szkodliwymi wpływami środowiska zewnętrznego i działa antystarzeniowo. "

Zanim przejdę do opowiedzenia wam o samym produkcie, muszę wspomnieć o opakowaniu. Na samym początku myślałam, że ja dostałam poprostu próbki tego kosmetyku. Jednak później gdy zaczęłam szukać informacji o tym produkcie okazało się, że nie. Peeling pakowany jest w 20ml saszetki, a one po 4 w kartonowe pudełeczko. Nie wiem co producent miał na myśli, pakując kosmetyk w ten sposób, może miało to ułatwić przeprowadzenie domowego spa? W moim odczuciu jest to spore, utrudnienie saszetki ciężko się otwiera mokrymi rękoma, a oprócz tego nie da się z niej wydobyć całego peelingu.
Ani na opakowaniu, ani na stronie producenta niema informacji o składzie, czy też zastosowaniu produktu, do dnia dzisiejszego nie wiem czy jest przeznaczony do ciała czy do twarzy. Używam go tak jak mi się wydaje tj. do twarzy. Za pierwszym razem chciałam nim speelingować uda i pupę. Okazało się to a wykonalne.

Przelałam peeling do pojemniczka na próbki z Sephory.
Podejrzewam, że te ciemne kropeczki to kawałki liści zielonej
herbaty.



Ze względu na bardzo kremową konsystencję i delikatność drobinek.
Druga próba - buzia. Niestety też nie jest idealnie. Drobinki soli bardzo szybko się rozpuszczają, a w porównaniu do mojej ukochanej morelki  są nie mal nie wyczuwalne. Po mimo to całkiem dobrze radzi sobie z usuwaniem martwego naskórka.
Pozostała jeszcze kwestia zapachu owszem jest on delikany, herbaciany, (jabłek nie wyczuwam) ale niestety wyczuwalna jest chemiczna nuta.
Bałam się, czy po używaniu  tego kosmetyku na buzię, nie wyskoczą mi, żadne niespodzianki, no bo  w końcu nie znam jego składu. Na szczęście nic takiego się nie stało.

Reasumując jestem na nie. Żaden z aspektów tego kosmetyku mnie nie zachwycił. Opakowanie, konsystencja, działanie no i oczywiście oszałamiająca cena ok 59zł za 4 szaszetki po 20ml.


26 komentarzy:

  1. szkoda, że nie podpasowały, a cena powala...

    OdpowiedzUsuń
  2. za tę cenę raczej bym nie wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o matko jaka cena! wyglądowo też nie powala..

    OdpowiedzUsuń
  4. saszetki?? to jedyny powód dla których nienawidzę próbek, a tu produkt pełnowartościowy w saszetkach! I jeszcze bez żadnej informacji o produkcie i kosmiczna cena.. dobrze, że ostrzegasz przed takimi przypadkami

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka cena za 4 saszetki?! Przesada, tym bardziej że z tego co piszesz to rewelacji nie ma hmm

    OdpowiedzUsuń
  6. puknęli by się w głowę z taką ceną

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle kasy za 4 saszetki? Za drogo jak dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie bubel za cenę z kosmosu..
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie cierpię kiedy drobinki rozpuszczają się zbyt szybko :/

    OdpowiedzUsuń
  10. dokładnie, muszę wypróbować omo:)

    OdpowiedzUsuń
  11. cena mnie odrzuca no i fakt że bez rewelacji...

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko taka cena? Nie powiem, odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
  13. Cena zabójcza. No i dziwi mnie to, że nie ma opisów :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wyglądu kosmetyk prezentuje się całkiem nieźle, szkoda, że ma takie działanie słabe i to w dodatku za tak wysoką cenę!!
    Mam peeling z solą morską z Rossmanna i spisuje się całkiem nieźle - a duży słoik kosztuje 12 zł;)

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię dostawać niespodzianki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena rzeczywiście nie adekwatna do produktu, no i Twoja recenzja nie zachęca :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. hmmm nie zachęcasz ;) a takie opakowanie pewnie się producentowi bardziej cool wydało :P

    OdpowiedzUsuń
  18. lubię wszystko co jest związane z zieloną herbatą ;dd


    www.karmellove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. 59 zł za 4 saszetki? Cenią się :P

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.