Znowu nazwa nie idzie w parze ze składem - Avon Naturals Herbal - balsam do włosów.

Jakiś czas temu wymieniałam się z Kasią. 


W paczuszce znalazłam wiele dobroci, kilka z nich już wam pokazywałam. Niektóre pojawią się dopiero za jakiś czas, czekają grzecznie na swoją kolej, a jeszcze inne powędrowały dalej, no wiecie taka normalna kolej rzeczy.
Dzisiaj opowiem wam o masce do włosów, za ową firmą nie zbyt przepadam, ale na szczęście kosmetyk nie jest najgorszy. 




Produkt zapakowany jest w bardzo przyjemny dla oka plastikowym biało zielonym słoiczku. Nie ma tutaj możliwości o jakimkolwiek zrywaniu się czy rolowaniu nalepek, a  to dla tego, że są one tak jakby ofoliowane.
Zapach jest średnio przyjemny, nie umiem go opisać. Gdzieś tam w tle może i da się wyczuć nutę rumianku czy aloesu. Dobrze, że ten smrodek zmienia się po nałożeniu na włosy na typowo rumiankowy. Konsystencja jest dość rzadko jak na tego typu odżywkę, dużo łatwiej wylać ją z opakowania na dłoń, niż nabierać palcami. Przez swoją leistość wydajność jest tak naprawdę zerowa.  Balsam jest biały lekko perłowy, co sugeruje zawartość sylikonów, oprócz tego w składzie pojawia się kilka parabenów i gdzie jest ten "naturals" ja się pytam. Wiem o tym, że kosmetyki tej firmy nigdy nie będą grzeszyć cudownymi składami, ale nie lubię takich chwytów marketingowych. Jedynym plusem składu jest, to że ekstrakty z rumianku, aloesu czy innych dobroci nie są na samym końcu, a gdzieś w połowie składu.

                                   

Jeżeli chodzi o działanie cudów nie ma, ale na szczęście tragedii też nie. Włosy po jej użyciu są miękkie, sypkie i łatwo się rozczesują, ale co jest delikatnym minusem lekko się puszą. Co w przypadku moich włosów i momentów kiedy nie suszę ich suszarką jest plusem, ponieważ ładniej się skręcają i wolniej przetłuszczają.

Niestety nie udało mi się znaleźć ceny tego produktu, ale myślę że będzie to coś w granicach 15-20zł za 125ml.

Przy najbliższych zakupach zamierzam kupić odżywkę do włosów. Możecie polecić mi coś w ludzkiej cenie i w miarę przyjemnym składzie?



23 komentarze:

  1. Nie przepadam za kosmetykami avonu, wydają mi się naszpikowane chemią i alkoholem, niestety. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się puszą trochę włosy, to najgorsze co może być u mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nic nie miałam z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię kosmetyków do włosów z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  5. coś Ty ta maska kosztowała ok.10zł
    mi nie służy naturals:(

    OdpowiedzUsuń
  6. z odżywek ja od siebie polecam odżywkę Alterry Granat & Aloes - jeżeli jeszcze nie miałaś :) Ja lubię też Garniera z awokado i masłem karite, a ostatnio zachwycam się Timotei Moc i Blask :D Avon faktycznie składy ma średnie, ale niektóre kosmetyki sprawdzają się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te 2 pierwsze znam i polecam. Bardzo lubię też kosmetyki do włosów Alverde.

      Usuń
  7. wypróbuje :) dawno nie miałam niczego z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też ją miałam, ale tak jak pisałaś cudów nie robiła :) Sama recenzję niedawno napisałam tego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brak mi zaufania do kosmetyków pielęgnacyjnych tej firmy.
    Lubię tylko lakiery do paznokci i kosmetyki do stóp.

    OdpowiedzUsuń
  10. Są ekstrakty jest naturals:P Ja cały czas szukam odżywki do włosów z której byłabym zadowolona. Następna na mojej liście do wypróbowania jest Isana wygładzająca.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja lubię odżywki z Alterry :), najlepsze i najszybsze efekty widziałam natomiast po L'oreal Professionel Absolute Repair, ale cena też wyższa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale nazwa Naturals w kosmetykach Avonu nie oznacza tego iż szampony czy odżywki są wolne od silikonów i parabenów.

    kosmetykoholizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale niestety w ten sposób się kojarzy, jeżeli chodzi o składy kosmetyków.

      Usuń
  13. Nie miałam produktu, ale też osobiście nie przepadam za Avonem, zwłaszcza jeśli chodzi o pielęgnacyjne kosmetyki.
    Dziękuję za odwiedziny :))

    OdpowiedzUsuń
  14. też jestem ciekawa, dzisiaj próbuję pierwsze olejowanie nim:)

    OdpowiedzUsuń
  15. puszenie nie dla mnie, ale muszę napisać, że troszkę ich sprzedałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam nic z pielęgnacji z Avonu i w najbliższym czasie nie zamierzam chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej odżywki. Ja się trochę zraziłam do kosmetyków do włosów z Avonu po tym jak szampon zaczął mi przetłuszczać włosy.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam tylko raz szampom z linii naturals - totalna porażka. Miałam że nic nie zmywał z moich włosów, nie były one odświeżone jak po innych szamponach. Od tamtej pory powiedziałam sobie, że nie kupię nic z tej linii do włosów ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. polecam odżywki z Dove lub te malutkie z gliss kur :) fajny blog ;d

    zapraszam do siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja najbardziej lubię maseczkę przeciwdziałającą zniszczeniom od GlissKur Schwarzkopf, ale jeżeli nie trafiam na promocję, to cena jest odstraszająca. Do Avon mam mieszane uczucia...raz trafiam na coś co uwielbiam, a raz na coś co nie cierpię. Tej maseczki akurat nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja kupowałam na promocji i kosztowała 6 zł :D. Narazie nie wiem jak się będzie dalej sprawdzać do użyłam jej 1 raz.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.