Wszyscy olejują włosy, olejuje i ja!


Gdy wykończyłam Bhringraj, pomyślałam sobie, a kupię któryś z osławionych już olejków dostępnych w drogerii. Zdecydowałam się na Alterrę Awokado i Granat. Kosmetyk zapakowany jest w kartonik utrzymany w kolorystyce nalepki na szklanej butelki. Szata graficzna jest bardzo przyjemna dla oka. Nakrętka wykonana jest z dość twardego plastiku. Niestety na tym kończą się moje zachwyty nad opakowaniem, dozownik jest bardzo nie przemyślany i nie wygodny, jak zapewne wiecie w  szyjce butelki jest umieszczony kawałek tworzywa, którego zadaniem jest zabezpieczenie przed wylaniem zbyt dużej ilości olejku, jednak żeby w ogóle wydobyć produkt z butelki trzeba się nieźle namachać. Znalazłam, sposób na ułatwienie aplikacji, przelałam olejek do butelki z atomizerem, co prawda wpadłam na to pod koniec butelki, ale jednak. :)

Nie jestem fanką nacierania ciała olejkami (pomijając oczywiście masaże), dlatego nawet do głowy mi nie przyszło posmarować się nim.  Produkt od razu wylądował na moich włosach i skórze głowy, bez obaw zostawiłam go na całą noc. Następnego dnia rano pożałowałam tej decyzji. Kosmetyk zmienił zapach o 180 stopni, z lekko słodkawego i całkiem przyjemnego stał się octowo - słodki.  Z tego powodu nie pozostawiam olejku na włosach dłużej niż na 5 godzin.


Staram się go zmywać szamponem bez SLS/SLES, aczkolwiek nie zawsze mi się udaje, po mimo to nie zauważyłam różnicy w efektach. Po regularnym stosowaniu (raz w tygodniu) już po 1,5 - 2 miesiącach udało mi się dostrzec rezultaty. Włosy stały się bardziej miękkie, lepiej się układają, nie rozdwajają się i są lekko obciążone co przy strukturze moich włosów jest dość ważne.

31 komentarzy:

  1. lubię olejować włosy, w sensie lubię efekty, bo sam rytuał jest wkurzający :) a ten olejek, jak wywietrzał octowy zapach jest znośny i lubie teraz jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie bardziej lubię sam rytuał ;) chyba jeden z moich ulubionych :)
      z Alterry mam Pomarańcza i Brzoza i cały czas nie wiem co o nim myśleć...

      Usuń
  2. Polubiłam go i ja, chociaż u mnie lepiej spisuje się sam olej z orzechów laskowych, Sesa, Amla lub olejek Alverde. Alverde polecam przede wszystkim z powodu świetnego opakowania z dozownikiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Będziesz na spotkaniu 9 sierpnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdziee, o której, ja znowu nic nie wiem.... :P sierota ze mnie

      Usuń
    2. jak to nie wiesz? z Marti! 9 sierpnia, musisz być!

      Usuń
    3. i co? nie zamieścił się mój komentarz z olejowaniem? :D

      Usuń
    4. Zmieścił się zmieścił tamten był pierwszy tak wiesz z szoku xD

      A o której i gdzie?

      Usuń
    5. A nie wiem bo miałam mały przestój w komentowaniu xD zauważyłaś pewnie że teraz robie hurtowo. xD

      Usuń
    6. Ja będę, urlop dostałam z tej okazji ;)

      Usuń
    7. ok, już nie panikuję ;)))) a spotkanie jeszcze nie wiem, gdzie, bo chyba nie wiadomo jeszcze.

      Usuń
  4. Ja tez olejuje ale Vatiką. Z Alterrą mam niezbyt miłe skojarzenia. Choć miałam tylko maskę nie olejek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Stosuję aktualnie oliwkę i limonkę :) U mnie efekty pojawiły się już po około 3 tygodniach przy stosowaniu 2 razy w tygodniu. Stały się gładsze, lśniące i mam wrażenie, że doszło im objętości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie na włosach nie sprawdza się za dobrze...na razie zaczęłam go dawać na końcówki włosów. Mam nadzieję, że w takiej roli się sprawdzi. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja lubię olejować... w sumie sprawia mi to frajdę i poczucie, że robię coś dobrego dla włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. może się skusze . ^^ już od dawna zabieram się za olejowanie , ale jakoś nie mam odwagi tego zrobić . XD

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi ten octowy zapach od początku przeszkadzał :/

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie się skończyl teraz olej kokosowy i też chciałabym kolejny z Vatiki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. P.S.

    a z Alterry mam tylko mleczko do ciała - dopiero zaczynam stosować prodykty tej marki ;) ale pierwsza w kolejce była Vatika :P:P

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam ten olejek i świetnie sprawdzał się na moich włosach. niestety inne olejki Alterry już nie działają na nie tak dobrze, a ta wersja jest wycofywana z Rossmannów :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja także olejowuje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam też tą Alterrę, ale jakoś przestałam jej używać. A była dość dobra dla mnie. Chyba do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię go za działanie, ale wg mnie ta wersja śmierdzi :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Daaawno nie nakładałam olejów na włosy, czas chyba znów zacząć systametyczne olejowanie:). A olejki z Alterry uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszędzie recenzje Alrerry - chyba się w końcu na nią skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze choć kusi. Używałam oliwki z babydream, jednak teraz mam zastój w olejowaniu.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. moim numerem jeden jest kokosowa vatika, ale olejki alterry też lubię i używam ich dość często :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszyscy piszą o tym olejowaniu... chyba i ja zacznę to robic z moimi włosami, bo do tej pory słyszałam tylko o pozytywach :)

    pozdrawiam jako czterysta trzydziesta trzecia obserwatorka:*

    OdpowiedzUsuń
  21. kusi mnie ta alterra ale poki co dzielnie z nia walcze i sie nie poddaje ;P

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.