Lipcowe zużycia - małe, ale zawsze. :)

Były już zakupy, a dzisiaj, gdy wiem już że w tym miesiącu już żadne puste opakowanie nie dołączy do obecnych już w kartoniku, pokażę wam co się w nim znalazło.


Żel pod prysznic Apart mirra i marula - Bardzo lubię używać żeli z tej serii zimą. Ten zużyłam teraz, ze względu na to, że chcę zmniejszyć ilość zapasów. Każdy z nich ma dość ciężki, specyficzny, otulający zapach, który nie utrzymuje się na skórze. Przy obecnych upałach dość ciężko mi się go używało. Jak już wspominałam dla mnie żel pod prysznic ma ładnie pachnieć i dobrze umyć moje ciało, nic więcej. Nie zauważyłam by przesuszał.


Farmona Szampon do włosów Herbal Care Miłorząb Japoński.
Za kilka dni pojawi się recenzja.


Soraya Peeling Morelowy - Recenzja - mój KWC


 Garnier krem do rąk 7- dniowa pielęgnacja nawilżająca - Recenzja - Nie jest zły ale już mi się znudził



Alterra olejek awokado i granat.
Recenzja wkrótce.


 Essence ultra strong nail hardener - Recenzja




O czym chciałybyście jutro przeczytać?

1) Fennel - Jogurt do Ciała
2) Alterra Olejek Awokado i Granat
3) Farmona Szampon z Miłorzębem Japońskim

Wybierajcie xD

22 komentarze:

  1. Wcale nie takie małe ;p
    Pisz o Jogurcie do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobre i to, u mnie w tym miesiącu też kiepsko, niby miesiąc długi, w tamtym było sporo,
    możeFennel

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie ten morelowy peeling :)

    Chętnie poczytam jutro o jogurcie do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ten żel pod prysznic i dobrze go wspominam, a chciałabym poczytac o olejku alterry :P

    OdpowiedzUsuń
  5. trochę zużyłaś... u mnie przewiduję chyba największe denko w historii (zwłaszcza, że jednomiesięczne!) XD

    OdpowiedzUsuń
  6. Fennel :)
    Olejek z Alterry miałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja chętnie przeczytam o szamponie Farmony, ciekawa jestem, jak działa. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. alterra, jestem ciekawa Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żadnego z tych kosmetyków nie używałam:). Ja chętnie przeczytałabym o jogurcie do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  10. o jogurcie do ciała ;) uwielbiam kosmetyki z tak smakowitymi nazwami :) U mnie ostatnio było o budyniu do ciała..

    OdpowiedzUsuń
  11. oo.. ten szampon z miłorzębem mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  12. ten peeling z Sorayi - rewelacja, zgadzam się ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja głosuję na Fennel. :)
    Też zawsze wykańczam kremy do ostatniej kropelki poprzez rozcinanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne zużycia :). Ja poproszę recenzję - Farmona Szampon z Miłorzębem Japońskim.

    OdpowiedzUsuń
  15. gratuluję zużyć, bardzo lubię peeling soraya.

    OdpowiedzUsuń
  16. fajny blog ^^
    zapraszam do mnie : http://co-la-da.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. czekam na recenzje szamponu, jestem jego ciekawa, ale nie analizowałam składu, więc nie wiem czego się spodziewać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z utęsknieniem oczekuje recenzji - Alterra Olejek Awokado i Granat.
    Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.