Blistex czyżby następca Carmex'u?

Szczerze się wam przyznam, że nie wiem skąd i jak ten produkt znalazł się w mojej kosmetyczce - Blistex Lip Relief Cream, ale to nie ważne. Jest to jak sama nazwa wskazuje krem do ust.



Wygląda trochę jak lekarstwo, ale czemu się dziwić, jeżeli na stronie producenta znajdziemy informację, że jest to maść lecznicza do ust. Opakowanie faktycznie kojarzy się z jakąś maścią, a sama nakrętka nie wiedzieć czemu  przywiodła mi namyśl pastę do zębów. Kryję się pod nią standardowy aplikator.

Przepraszam, ze zdjęcie jest czarno biała, ale aparat tak bardzo przekłamywał mi zdjęcia na tym kolorze, że nie nadawało się ono publikacji. xD


Produkt zapakowany jest jeszcze w blister, którego ja nie posiadam, hmm nie posiadałam chyba nigdy. Z tego co się zorientowałam na nim znajdują się wszystkie informacje na temat produktu.
W tubce znajduje się dość gęsty biały krem, który bez problemowo rozprowadza się na ustach. Na początku trochę je bieli, ale na szczęście szybko się wchłania i pozostawia na wargach satynową warstwę. Tak więc używanie go na mieście nie jest kłopotliwe, ponieważ proces ten trwa dosłownie chwilę.



Dlaczego porównuje go do Carmex'u? Ze względu na właściwości. Po nałożeniu go na usta, delikatnie mrowi, ale krócej i mniej intensywnie niż przeciwnik. W smaku i zapachu jest delikatnie miętowy, bardzo przyjemny, mogłabym powiedzieć, że na swój sposób odświeża. Natomiast jeżeli chodzi o nawilżanie jest ono na podobnym poziomie jak nie na wyższym. Nie powiem wam, czy też działa leczniczo na opryszczkę, czy zajady bo tak owych nie posiadałam pod czas używania, w sumie chyba nigdy ich nie miałam.

Blistex przegrywa z Carmex'em  tylko w kwestii ceny która waha się od 15 do 20 zł jednak na promocjach w sklepach internetowych można go kupić, za około 8-10 zł czyli w cenie podobnej.


Blistex ma również wiele wersji smakowych i pielęgnacyjnych na przykład:

Raspberry Lemonade
Silk & Shine
Fruit Smoothies
Medicated Berry Lip Balm
i wiele wiele innych.


Cena ok 15-20 zł ( w promocjach ok 10)/6ml


Miałyście kiedyś styczność z produktami tej firmy?

Yasminella

25 komentarzy:

  1. Osobiście nie używałam tego produktu jeśli uda mi się go znaleźć w Irlandii to na pewno wypróbuję chociaż jestem wielką fanką Carmexu i nie wiem czy jest coś w stanie pobić go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam go w swojej aptece,pomadki też,ale nie miałam,póki co testuję carmex;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę.
    Wolę klasyczny Carex - ten w sztyfcie.
    Używam go tylko na noc i sprawdza się doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam ale się jeszcze nie skusiłam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze słyszę :) Ale dość ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz o nim czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo pierwszy raz widzę tą firmę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Blistex jest dla mnie bezkonkurencyjny! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o takim mazidle. Ale może dlatego, że Carmexu nie lubię i nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miała. styczności z tymi produktami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o nim, jak i również o jego właściwościach uzależniających (w negatywnym sensie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co masz na myśli mówiąc o właściwościach uzależniających?

      To że jak się go często używa to potem usta nie mogą się bez niego obejść?
      Coś takiego słyszałam też o Carmex'ie.

      Usuń
  12. Też nie słyszałam o tej firmie ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za przemiły komentarz:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używałam ;) . Jesteśmy tu pierwszy raz . Spodobało nam się ^^ . Wpadnij do nas i Ci się coś może spodoba ? Jeśli tak zapraszamy do komentowania i obserwowania . Obserwujesz nas - obserwujemy twój ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że większość osób nie zna, ja również pierwsze słyszę!
    Ciekawa jestem tych wersji smakowych.

    Aha - lepiej mi się czyta Twojego bloga z obecnym, "czystym" layoutem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie słyszałam o tym produkcie, ale jak zobaczę gdzieś u mnie w promocji to może spróbuję, bo uwielbiam kosmetyki pielęgnujące usta;).

    OdpowiedzUsuń
  17. nie słyszałam o tej firmie, ale Twoja recenzja jest dosyć ciekawa ;)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. ja jako nie-wielbicielka Carmexu nie jestem nim aż tak zainteresowana bo wystarcza mi jak na razie pomadka Isany ale kto wie czy kiedyś się nie przyda

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam, nie znam, ale Carmex bardzo lubię, więc to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupiłam go wczoraj ponieważ mam problemy ze sperzchniętymi ustami - zwłaszcza zimą. Szukam jakiegoś fajnego specyfiku który mi dobrze nawilży usta. Zobaczymy jak sie sprawdzi

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.