Przyszedł czas na porównanie.

W głosowaniu przewagą dwóch głosów wygrało porównanie korektorów.

Dlatego też w dzisiejszym boju staną:

Catrice Re - Touch Light - Reflecting Concealer


oraz

Astor Age Vitality Instant Illuminator & Highlighting Concealer Pen


Nasz pojedynek będzie się składał z  X rund, a więc do dzieła:

1. Opakowanie
Jeżeli chodzi o estetykę dużo bardziej podoba mi się  opakowanie Catrice, jednak jeżeli chodzi o sposób wydobywania produktu zdecydowanie bardziej podoba mi się Astor, ze względu na guziczek na jego końcu. Jest on znacznie bardziej praktyczny, niż pokrętło na końcu opakowania przeciwnika.

2. Pędzelek
W tym przypadku bez kompromisowo wygrywa Catrice, a to ze względu na jakość wykonania i materiału. Pędzelek ten jest znacznie bardziej miękki  i elastyczny od tego z Astora. Co znacząco ułatwia aplikację.




3.Konsystencja
Tutaj jest remis obydwa produkty maja niezwykle lekką konsystencję. Bardzo dobrze  się wtapiają w skórę. Przy dobrym rozsmarowaniu produkt nie zbiera się w zmarszczkach. 

4. Kolor
To  kwestia gustu i upodobań. Mnie osobiście bardziej odpowiada ten z Astora jest bardziej żółty co lepiej komponuje się z moją cerą.
Catrice jest znacznie jaśniejszy i dużo bardziej wpada w beż.

5. Krycie
Obydwa te produkty dają bardzo delikatne krycie ich głównym zadaniem jest rozświetlenie okolic pod oczami a nie krycie zasinień pod oczami.

6. Rozświetlenie
Tutaj ciężko jest wybrać faworyta ponieważ, produkty różnią się od siebie diametralnie.
Astor rozświetla za pomocą mikro drobinek, które zatopione są w kosmetyku, a Catrice robi to dzięki dużej zawartości różowego i białego pigmentu. Żaden z nich nie daje efektu pandy, a ni mocnego rozświetlenia. Oba efekty są  bardzo delikatne, ale sprawdzają się idealnie. Sięgam po nie naprzemiennie w zależności od potrzeb.

7. Inne
Przy Astorze trzeba uważać, ponieważ źle rozprowadzony ciemnieje.

8. Cena
Catrice ok 16 zł
Ator ok 30 zł

Nie będę tutaj robić żadnego podsumowania, ponieważ każda z was wybierze to co będzie jej bardziej odpowiadać.

A jaki korektor pod oczy jest waszym ulubieńcem?

8 komentarzy:

  1. trochę drogie.. ja lubię z essence ten 16h, broń boże nie ten w pędzelku! kosztuje 11zł i spełnia moje wymagania odnośnie krycia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nigdy nie przyglądałam się korektorom z Catrice. Zawsze skupiałam się na ich świetnych lakierach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja korektora pod oczy nie używam... :) zdecydowanie wystarczy mi podkład! gdybym miała ocenić za opakowanie to bardziej zajmujący oko jest ten z Astora...

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie miałam korektora pod oczy
    i przeraża mnie już moja kosmetyczka.... ciągle się okazuje że czego mi w niej brak
    a ona nijak nie chce się rozciągnąć :) (właściwie to moja mini komódka z szufladkami) heh!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem skuszona na ten catrice,do Astora jakoś nie jestem przekonana:D
    Mój ulubiony to korektor z Mac Prolongwear,niezastąpiony:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubiłam korektor z Yves Rocher, ale pod oczy zwykle używam rozświetlającego kremu pod oczy i odrobinkę podkładu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten z Catrice może być fajny:) Może wstawisz zdjęcia z nimi na skórze?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej żaden nie dla mnie, bo lubię mocne krycie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.