Dla wszystkich miłośników czekolady - Balsam Palmer's

Drugie miejsce w naszej zabawie zajął Balsam Palmer'sa Cocoa Butter with Vitamin E. Softnes, Smoothes & Relives Dry Skin.

Udało mi się kupić ten produkt, w zaprzyjaźnionej aptece, w bardzo korzystnej cenie. Wiem, że w internecie można kupić kosmetyki tej firmy jeszcze taniej, ale przyznam się wam szczerze, że jak kupuje coś pierwszy raz wole kupić to tak normalnie, żeby mieć pewność w kwestii oryginalności. A potem tej podstawie, kupuję przez internet. Opakowanie wykonane jest z dość twardego tworzywa, co niestety bardzo utrudnia wydobywanie balsamu. Pomimo tego, że jest go dużo w środku. Owszem, butelkę bez problemu można postawić na nakrętce, jednak w ten sposób traci ona swój urok. Na zatrzasku osadza  się trochę kosmetyku, jednak dzięki dużej zawartości masła kakaowego nie wysycha, ani nie zatyka otworu.

Produkt ma bardzo gęstą, treściwą, żółtawą konsystencję ( ze względu na  dużą zawartość masła  kakaowego)
Do całkowitego wchłonięcia potrzebna jest dłuższa chwila. Nie pozostawia on jednak tłustego filmu na skórze, nie wałkuje się, a co najważniejsze dość dobrze sprawdza się w upały i nie brudzi ubrań. Punktem spornym jest zapach. Mi on bardzo odpowiada, jednak dla niektórych może być on zbyt mocny. Balsam ma mocno kakaowy zapach, który utrzymuje się na skórze do następnego prysznica. Jednak nie jest on na tyle nachalny - intensywny, by uniemożliwiał on korzystanie z perfum. 
Najważniejszą kwestią jest nawilżenie. Szczerze wam powiem, że jest to najlepszy nawilżacz jaki miałam. Skóra po kilku użyciach stała się jedwabiście gładka i elastyczna, a wysuszone łokcie bądź kolana to przeszłość.

Cena: ok 40zł za 250 ml w internecie i w promocjach, można kupić  ten produkt za mniej więcej połowę ceny.

PS: Bym zapomniała o zdjęciach konsystencji xD


17 komentarzy:

  1. Jak znajdę na promocji to chętnie kupię :) uwielbiam czekoladowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. konkretny ten balsam. lubię takie, palemrs to moje wspomnienie z dzieciństwa, jak babcia z USA przysyłała :) Ale w laboo ceny są zbyt wysokie tych produktów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w laboo pamelmers? :O
      p.s. gratki 400-tki ;)

      Usuń
  3. Ale musi pięknie pachnieć, na swatchu wygląda bardzo treściwie :)

    Co do farby - dam znać :) Tej farby używałam już w odcieniu Orzechowy brąz, więc myślę że powinna być ok - jak dotąd byłam zadowolona :) Nie zniszczyła mi włosów, tylko leciutko były wysuszone później, ale szybko dało się je przywrócić do ładu, a kolor pięknie się wypłukał (farbowałam w styczniu!!!) do takiego koloru, który mi się bardzo podoba, nie do żadnego brzydkiego ;) Więc jestem tyle miesięcy po farbowaniu i kolor jest inny, ale super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna konsystencja :) moja skóra się prawie w ogóle nie przesusza, więc nie kupię, ale będę pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm myślę, że dobry nawilżacz można znaleźć z niższej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy produkt, jestem fanką czekolady, ale nie wiem czy zapach nie byłby dla mnie jednak zbyt intensywny... może kiedyś wpadnie mi w łapki i się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie smarowidła :)
    Dotychczas miałam tylko balsam na rozstępy Palmersa i muszę przyznać, że zapach mnie całkowicie rozczarował, ale czytając kolejne recenzje kosmetyków z tej serii utwierdzam się w przekonaniu, że z moim kosmetykiem było coś nie tak...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor mało zachęcający ;). Wygląda jakby się popsuł :D.

    OdpowiedzUsuń
  9. co skóra, to opinia - mi on wyjątkowo nie służył :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba sprawie go sobie na jesień :) W lecie nie potrzebuję mocnego nawilżania, ale jesienią owszem!

    Buziaki, Magda
    PS.Zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Musi pięknie pachnieć;D
    Będę o nim pamiętać:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę spróbować, bo lubię takie klimaty zapachowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem balsamów do ciała tej marki i pewnie na coś się skuszę ale najpierw trzeba inne skońćzyć :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.