Bracia szamponu wzmacniającego Radical

Jakiś czas temu moja mama przyniosła do domu dwa szampony ziołowe Farmony. Gdy tylko wykończyłam moją Alterrę, zabrałam się do testów, brata słynnego Radicala.
Zarówno butelka jaki i nakrętka, są identyczne jak w przypadku starszego brata, różnią się jedyną szatą graficzną. Każdy kto używał kiedyś jakiegokolwiek szamponu z tej serii zna minus tego opakowania. Oczywiście jest to nakrętka i bardzo duży otwór. Trzeba wprawy by szampon nie wylał się z buteleczki bądź przez palce. Konsystencja jest odrobinę bardziej gęsta. Zapach jest bardzo delikatny ziołowy, nie jestem wstanie stwierdzić, czy jest to typowa pokrzywa. Nie utrzymuje się na włosach. Kosmetyk bardzo dobrze się pieni i czyści skórę głowy jak i włosy. Trzeba jednak wyrobić sobie swój sposób stosowania tego produktu, ponieważ zdarza mi się mocno splątać włosy. Nawet gdy już mamy swoją metodę aplikacji nie obędzie się bez odżywki, ponieważ nasz kłaczki po użyciu tego szamponu stają się szorstkie. Nie zauważyłam, by ten kosmetyk jakoś źle wpłyną na moje włosy. Nie przesuszył ich, nie spowodował nadmiernego wypadania.

Niestety znalazłam pewną nieścisłość, jeżeli chodzi o obietnice producenta, a skład kosmetyku.
Z jednej strony producent pisze nam o braku SLS a z drugiej wprost mówi, że szampon zawiera SLES pochodzące z kokosa (niestety ucięłam tą informację na zdjęciu, ale wystarczy że wejdziecie na ich stronę) Według mnie nie zmienia to faktu, że jest to detergent, a produkt ma miano kosmetyku eco.
 Same zobaczcie:


Co o tym myślicie?


Reasumując: Szampon nie jest zły, mam w swoich zapasach jeszcze, jedną buteleczkę tylko, że z miłorzębem japońskim. Dam wam znać czym się różnią. Pomimo to, że produkt nie zrobił mi krzywdy czuję się zniesmaczona postępowaniem producenta.

Cena: ok 8 zł za 300ml



***Ok w takim razie wygląda na to, że popełniłam, błąd jednak zostałam w niego wprowadzona przez pewne źródło dość znane w internecie. 


Co jednak nie zmienia faktu, że jest to dość silny detergent który z tego co się orientuje można zastąpić inną substancją, przez co kosmetyk był by bardziej pro eco.


16 komentarzy:

  1. producent chyba nie wiem co to sls

    OdpowiedzUsuń
  2. a jednak nie. Producent dobrze napisał, bo nie jest to SLS a SLES (Soudium Laureth Sulfate).

    OdpowiedzUsuń
  3. Na jakimś szamponie też to już widziałam, ale nie z Farmony. Duża część osób nie czyta składów produktów niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. heh, uważają konsumentki za kretynki

    OdpowiedzUsuń
  5. o, będę musiała go kupić :) lubię szampony tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  6. Producent nie kłamie, szampon zawiera Sodium Laureth Sulfate – SLES, a nie SLS - Sodium Lauryl Sulfate. Ten pierwszy to łagodniejszy detergent.

    OdpowiedzUsuń
  7. Możliwe, że po prostu info od producenta jest z innego produktu :) Przy kopiowaniu na opakowanie może tego nie zauważyli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju co za oszustwo reklamowe!

    OdpowiedzUsuń
  9. on faktycznie nie zawiera SLS (Sodium LAURYL Sulfate), podkreślony składnik ma skrót SLES. Tak więc producent niestety spełnił obietnicę :/

    OdpowiedzUsuń
  10. W składzie jest SLES, więc nieścisłości nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam jeszcze takich szamponów,czekam na porównanie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Producent nie kłamie :) SLS to Sodium Lauryl Sulfate czyli w szamponie go nie ma. Jest za to Sodium Laureth Sulfate czyli SLES.
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  13. Ok w takim razie wygląda na to, że popełniłam, błąd jednak zostałam w niego wprowadzona przez pewne źródło dość znane w internecie.

    Co jednak nie zmienia faktu, że jest to dość silny detergent który z tego co się orientuje można zastąpić inną substancją, przez co kosmetyk był by bardziej pro eco

    OdpowiedzUsuń
  14. Sodium Laureth Sulfate to substancja myjąca, często występująca w szamponach czy żelach do mycia

    OdpowiedzUsuń
  15. właśnie mi się wydawało, że to chyba nie o SLS chodzi, ale że znawcą nie jestem wolałam poczekać na przebieg wydarzeń :P
    Polubiłam się z szamponem Radical, więc i ten pewnie przygarnę kiedyś pod swą prysznicową kabinę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam z tej firmy szampon brzozowy a teraz mam rumiankowy :)
    Rumiankowy jest bardziej wodnisty i przecieka przez palce.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.