Ulubieniec kwietnia Mgiełka termo ochronna Marion

W paczce od portalu  oprócz Gorącej kuracji olejkami z firmy Marion otrzymałam mgiełkę termoochronną tego samego producenta.  Jest to ten rodzaj produktu, który wymaga bardzo długich i skrupulatnych testów, dodatkowo czas wydłużył się ze względu  na bardzo mieszane uczucia jakie pozostawił po sobie poprzedni produkt.


Zdjęcie pochodzi ze strony producenta:
http://marionkosmetyki.pl/pictures/products/708-_Mgielkachronica_wosy_przed_dziaaniem_wysokiej_temperatury_130ml_www.jpg

Opakowanie bardzo przypadło mi do gustu, być może dlatego, że lubię połączenie czerwieni i czerni z kropelką złota. Atomizer działa poprawnie, aczkolwiek jeżeli naciśniemy go zbyt lekko zdarza mu się nie rozpylić kosmetyku.
Zapach jest bardzo przyjemny, a to ze względu na brak alkoholu w składzie. Co jest dużym plusem i rzadkością, za razem.( Szkoda że mgiełka jest tak ciężko dostępna.) Odrobinę nie pokoi mnie jedna rzecz, skąd się biorą te grudki???

(Zdjęcie to jak i inne dotyczące tej notki postaram się dodać jak najszybciej niestety z przyczyn technicznych nie mogę tego zrobić teraz) 

Szczerze wam powiem, że przy świetnym działaniu tego kosmetyku jestem wstanie o tym zapomnieć.
Spełnia on prawie wszystkie obietnice producenta, a mianowicie:
włosy sa miękkie i elastyczne – TAK!
nadaje im zdrowy wygląd i jedwabisty połysk – TAK, a przy tym ich nie obciąża, nawet jeżeli użyjemy go po olejowaniu.
zapobiega puszeniu i elektryzowaniu się włosów - moje włosy puszą się z natury, nie zauważyłam by ten produkt zminimalizował je w jakim kol wiek stopniu.
A co najważniejsze mgiełka naprawdę chroni przed gorącą temperaturą starałam się jej używać  jak najczęściej przez ok. 1,5 miesiąca. Po upływie tego czasu tj na dzień dzisiejszy nie widzę by moje włosy były jakoś bardziej zniszczone.
Co tu dużo mówić jestem na tak i jest to na dzień dzisiejszy najlepsza mgiełka termo ochronna jaką miałam, a do tego bardzo wydajną po 1,5 miesiąca zużyłam jej może 1/3.

Cena ok. 8zł za 150ml

Reasumując jeżeli będę miała możliwość na pewno kupię ją ponownie.

*Dziękuję portalowi Uroda i Zdrowie, za udostępnienie mi tego produktu do testów. Ten fakt nie wpłyną na moją opinię.


PS: Mam nadzieję, że wybaczycie mi chwilowy brak zdjęć.

9 komentarzy:

  1. jak skończę swoją mgiełkę, skuszę się na tą;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zapowiada. Jak będę miała taką możliwość to również ją kupię sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tania i dobra :) Lubię ją!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ją,jest tania,skuteczna i wydajna,szkoda że słaba dostępność:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dłuuugieeego czasu poluję na tę mgiełkę!
    Tylko gdzie ją można kupić?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi ich jedwab w sprayu bardzo przypadł do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te mgiełki są od niedawna dostępne w Drogeriach Natura :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak polecacie to muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę się na nią skusić,chociaż i tak rzadko używam suszarki.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.