Nadszedł czas na zużycia maja!

W tym miesiącu zużyć jest znacznie więcej niż, w poprzednim, ale nie będę przedłużać, tylko wam się pochwale xD


Szampon Alterra nadający połysk morela i pszenica. Gdy skończę testy szamponów naturalnych z Farmony, możliwe, że do niego wrócę. Więcej informacji o tym produkcie znajdziecie tutaj KLIK

Szampon Syoss Shine Boost - mój ostatni szampon z silikonami, a jego wykończeniem okazało się błędem. Gdy zostało mi go ok 1/3 opakowania, przerzuciłam się na szampony bez sylikonów. Po pewnym czasie wróciłam do niego by zużyć go do końca. Moje włosy po jego użyciu zaczęły się niezmiernie puszyć, wysuszyły się. Wcześniej nie robił mi takiej krzywdy.


Mój ulubiony zmywacz do paznokci z Isany; mam już kolejną buteleczkę.


Mleczko do demakijażu z Ziaji ogórkowe, zmywam nim tylko podkład. Całkiem dobrze daje sobie radę. Potem oczywiście myje normalnie buzię. Nie polecam go do zmywania makijażu z oczu. Po jego zastosowaniu w ten sposób, delikatnie piekły mnie oczy, widziałam jakby przez mgłę, a poza tym ma problemy z tuszem do rzęs.


Podkład z Catrice Infinite Matt, możecie mi wierzyć lub nie podkład zużyty jest do samego dna.  Znalazłam jeden minus tego produktu, a raczej jego opakowania. Rurka w pompce jest zbyt krótka. Resztki podkładu, musiałam wyciągać z buteleczki szklaną bagietką.
Recenzja KLIK


Krem  na noc z AA Wrażliwa Natura. Pod koniec w kremie pojawiły się dziwne grudki.
Osobiście go nie polecam. 
Recenzja KLIK


Pamiętacie ten błyszczyk z Lovley Maxi Lips with Marine Colagen?
To był jeden z pierwszych produktów kosmetycznych, o których pisałam. 
Zobaczcie KLIK


I wyrzutki znalezione podczas porządków.
Manicure Corector z Sally Hansen
Przeźroczysty błyszczyk z Vichy Oligo 25
Bez imienny nude błyszczyk


W tym miesiącu to wszystko. 
Używałyście, któregoś z tych produktów?

12 komentarzy:

  1. Po szamponie Syoss u mnie na włosach pojawia się jakby warstwa tłuszczu. Sprawia to, że mam potrzeba mycia włosów co dzień, wcześniej z żadnym innym szamponem się to nie zdarzało. Mam mieszane uczucia co do tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  2. No trochę tego się nazbierało. Ja też szykuję post ze zużyciami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Szamponów SYOSS unikam , robią krzywdę moim włosom. Uzywam SLS ale takie JOANNA NATURIA szampony są dla mnie OK. Alterra uważam ze przereklamowana i nie działa na mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. tonik ogórkowy mnie kusi, a Isanę zmywacz kupiłam ostatnio

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja nie lubię jak nie mogę wydobyć podkładu do końca! Cholera mnie bierze. ;/
    Miałam ochotę na ten krem AA, ale chyba jednak się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tylko zmywacza używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam zmywacz :). Ale nie robi aż takiego szału u mnie :D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Spore denko : ) Nie używałam stąd nic ale mam ochote na ten podkład : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Spore zużycia :) Zmywacz z Isany muszę kupić!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.