Jako konsumenci powinniśmy znać swoje prawa.

Ile razy zdarzyło się wam, tak że podczas używania jakiegoś produktu zdarzyło się coś co was zaniepokoiło?
W ostatnich tygodniach takie rzeczy zdarzały mi się zbyt często. Opowiadałam wam o tym na Facebook'u. Dzięki waszym radom, podjęłam decyzję o wysłaniu maili do firm, z których pochodziły wadliwe kosmetyki. Ku mojemu zaskoczeniu przedstawiciele obu firmy bardzo szybko się ze mną skontaktowali proponując rekompensatę.

O jakich produktach i ich wadach mówię?
Sami zobaczcie:
Róż z Quiz  Cherie 05 -> Klik klik
Wykonując makijaż z produktu wypadł mi kawałek foli, a oczom ukazał się opiłek metalu.


Firma Quiz bardzo miło mnie zaskoczyła, zobaczcie co dostałam xD

dwa lakiery z serii safari 001 i Pink
oraz
błyszczyk super gloss ultimate lip shine 05, możecie mi wierzyć że błyszczyk daje piękny efekt

Kredka z Sensique
Zostało jej ok 7cm, a podczas temperowania okazało się ze jest pusta

W tym przypadku dostałam taką samą pełno wymiarową nowiutką kredeczkę.

Kochani także nie bójcie się pisać do firm kosmetycznych zadawać pytania.

Miałyście kiedyś takie sytuacje?


31 komentarzy:

  1. O proszę, ale z tym metalem to niebezpieczna sytuacja ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi na szczęście takie sytuacje się rzadko zdarzają :)
    Fajnie, że firma jakoś zrekompensowała Ci te wady produktów :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie że zgłosiłaś a oni tego niezbagaelizowali :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że jeszcze nie miałam "okazji" trafić na jakieś niespodzianki w kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. no teraz już będę wiedzieć co robić...

    OdpowiedzUsuń
  6. To dobrze, że postanowili dać Ci coś w zamian :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo nieźle z tą kredką i różem, niespodziewałabym się takich "niespodzianek".

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze takie coś nie zdarzyło mi się. Ale ten opiłek metalu w różu to coś strasznego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem co by Essence zrobiła gdyby falowo dziewczyny zaczeły pisać o uciapanych eyelinerach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale uciapane eyelinery nie są wadą fabryczną.

      Usuń
  10. Ja wiem, ale moim zdaniem coś też powinni z takimi rzeczami robić bo to już jednak plaga i w sumie sami tracą na tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem tym powinna się zajac natura. ja kiedyś pisałam do nich maila ale ani widu ani slychu odpowiedzi

      Usuń
  11. Kiedyś też coś mi sie zdarzyło chyba z cieniem do powiek. Pomyślałam wtedy, że po co się będę im narzucała z rzeczą za 5 zł, wezmą mnie za nie wiadomo kogo. Ale juz dawno zmieniłam nastawienie i uważam, że warto dbać o swoje prawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że o tym piszesz:) Nie sądziłam, że odpisaliby na takiego maila. Często firmy po prostu takie maila ignorują, a tu nawet rekompensata!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby napisać w takiej sprawie - super, że zareagowali! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc akurat Natura nie jest temu winna, bo to we wszystkich drogeriach tak jest i nie tylko u nas w kraju o czym się doskonale w Berlinie przekonałam w wakacje gdzie w 3 czy 4 drogeriach na bodajże 9 czarnych eyelinerów tylko jeden nie był ruszony, więc o czymś to niestety świadczy. No ale nie ważne pewnie i tak jeszcze długo to się nie zmieni :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak naprawde sposob jest i jeden i to bardzo prosty, spowodowac by wszystkie kosmetyki które nie sa testerami były ofoliowane

      Usuń
  15. Fajnie, że tego nie zostawiłaś, zawalczyłaś i masz ;-) Tak byś była stratna... Ale ogólnie takie błędy w produkcji mimo wszystko rzucają na firmę złe światło...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale Ci się paskudnie trafiło, ale trzeba przyznać, że firmy stanęły na wysokości zadania, mimo, że to firmy z tej drogeryjnej półki. Jak widać jak się chce, to można zadbać o klienta i to się ceni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No właśnie, może kiedyś się doczekamy. A co do takich reklamacji to w sumie powinnam do Essence napisać o wadliwym pędzelku, który ostatnio miałam w lakierze

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurczę zaskoczyłaś mnie tym metalem:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że firmy polubownie załatwiły reklamację,ale te metalowe opiłki i folia i tak mnie przeraziła oO!

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawa byłam jak ta sytuacja się rozwiąże i bardzo fajnie ze strony firm, że zareagowały właśnie w taki sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie, że firmy tak dobrze reagują :)!

    OdpowiedzUsuń
  22. odpukać nie miałam takiej sytuacji, ale dobrze, ze u Ciebie zakończyło się w pozytywny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam takich sytuacji, ale kurcze widać ,że na jakości oszczędzają
    pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  24. ja aż takich wpadek nie miałam,ale post bardzo przydatny!

    OdpowiedzUsuń
  25. ostro przesadzasz. tak naprawdę to może Tobie wpadł jakoś ten opiłek. po co taka aferę z Tego robić,..no chyba,że ktoś chce dostawać darmowe kosmetyki to się wczuwa. Ewka20

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewka20 Jak masz mnie za osobę nie uczciwą to bardzo mi przykro. A po wymianie maili z przedstawicielką firmy uzyskałam potwierdzenie, że faktycznie możliwe, że ten opiłek tam wpadł, ponieważ przeprowadzali wtedy konserwacje maszyn.

      Ciekawe czy gdyby ten opiłek wbił mi się w skórę to też uważałabyś, że to przesada.

      Usuń
  26. A ja uważam, że to nie przesada i dobrze, że się reaguje. Wiadomo, że takie rzeczy mogą się przytrafić, ale dobrze jest zwrócić uwagę, a firma zachowała się bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.