Wiosenne farbowanie z Garnier Color Sensation 6.60

Dzisiaj ze względu na zbliżające się święta postanowiłam odświeżyć kolor włosów. Jak wiecie jakiś czas temu kupiłam  farbę: Garnier Color Sensation 6.60 Intensywny Rubin.

W kartoniku znajdują się:
Buteleczka z utleniaczem 60ml
Tuba z kremem koloryzującym 40ml
Odżywka do włosów 10ml
Instrukcja i rękawiczki.
Dwie godziny temu wzięłam się do malowania. 
Rozrobiłam  utleniacz z kremem koloryzującym. Pamiętajcie by używać do tego celu szklanej miski i łyżeczki. Mieszanina nie śmierdzi typowo jak inne farby, zapach jest po prostu mniej intensywny, jednak nie czuję żadnego kwiatowego aromatu. 
Gdy farba zaczęła się utleniać już wiedziałam, że kolor będzie odbiegał od tego przedstawionego na opakowaniu. Mieszanina dość dobrze się aplikuje, nie spływa z włosów. Na początku 20 minut na odrostach (włosy miałam wcześniej farbowane również na czerwień), potem 10minut na całej długości włosa. Produkt łatwo się spłukuje. 
Jedynym elementem tego zestawu, który ma kwiatowy zapach jest odżywka, po której włosy stają się bardzo gładkie. A chemiczna woń jest zniwelowana.
Według mnie kolor, który uzyskałam jak już wspomniałam, znacznie się różni od obiecywanego. Jego odcień jest znacznie cieplejszy. Wydaje mi się ze kolor jest odrobinę nie równy, ale to ocenie po kilku myciach. Tak samo jak za kilka dni, gdy włosy odpoczną wrzucę wam więcej zdjęć.




A teraz zdjęcia przed:

                           


Po:
Widać tutaj bardzo duży plus tego kosmetyku nie barwi on skóry głowy.
Światło dzienne























Światło sztuczne:


Za kilka dni wrzucę jakiś makijaż wiec przy okazji zobaczycie kolor w pełnej krasie.

Macie jakieś sprawdzone farby w kolorze rubinowym lub intensywnej czerwieni.


29 komentarzy:

  1. moja koleżanka farbuje wlosy na czerwień jakąś fryzjerską farbą, ale bardzo zniszczyła tym wlosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow jaki intensywny:) Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście kolor inny... ale lubię (prawie) wszystkie odcienie czerwieni na włosach xD

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm ciekawe kolor, jednak ja wole bardziej naturalne odcienie;) pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo nie lubię swojego naturalnego koloru włosów i niezbyt specjalnie w nim wyglądam

      Usuń
  5. śliczny kolor, fajnie, że nie barwi skóry

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie jest różnica :) Baddd girl :*

    OdpowiedzUsuń
  7. ja farbowalam ta farba ale mroznym kasztanem i dopiero po ok 8 myciach kolor zrobil sie taki jak na opakowaniu wczesniej to byla gleboka czern ;/ aaale teraz tylko odrosty i mam piekny gleboki braz ;D takze uwazajcie bo kolor po znacznie rozni sie od opakowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim przypadku raczej wątpie ze kolor się wypierze na porządany

      Usuń
  8. A mi się bardziej podoba ten kolor, który miałaś wcześniej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już duże odrosty, a możesz mi wierzyć ze ten kolor za jakiś czas też będzie tak wyglądał xD

      Usuń
  9. Ciekawy kolorek, choć bardziej mi się podoba jak wygląda w sztucznym świetle ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ładny kolorek;) sama nad takim się zastanawialam ale mi pewnie nie wyjdzie bo mam ciemne wlosy xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę że może wyjść ładniejszy bardziej bordo tak jak na opakowaniu.

      Usuń
  11. Ładny kolorek,zawsze taki chciałam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic nie stoi na przeszkodzie się pofarbować xD

      Usuń
    2. Oj stoi,niestety mam czarne kudły i trudno jest pozbyć się tego kolorku jak ja żałuję że się ufarbowałam na czarno,już myślałam o dekoloryzacji ale trochę się obawiam czy moje włosy to wytrzymają:D

      Usuń
    3. Może spróbuj najpierw w momencie w którym masz sie farbowac kupowac kolory jaśniesze o kilka tnów i po pewnym czasie powinno się udać

      Usuń
  12. Ładny kolor, a farbka jak wpłynęła na Twoje włoski, nie przesuszyła ich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może odrobinę końcówki, ale one i tak idą pod ścięcie.

      Usuń
  13. ja Cię widzę w ciepłym rudym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana za 2 tygodnie to bedzie ciepły rudy xd

      Usuń
  14. Yasminello, podziwiam za odwagę...:) Chyba nigdy bym się na taki nie zdecydowała!
    Jak oceniasz jego ingerencję we włosy, czy nie przesuszyły się jakoś szczególnie? Ja jak na razie używałam wyłącznie Castinga, ale kusi mnie aby spróbować również coś innego...

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie wyszedł zdecydowanie bardziej czerwono, praktycznie identycznie, jak na opakowaniu i tak identyczny kolor trzymał mi z tydzień, później się zaczął już wypłukiwać...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.