Pomadka czy błyszczyk? Ja wybieram...

Wolicie błyszczyki czy pomadki?
Szczerze wam powiem, że ja sama nie wiem, wszystko zależy od dnia, okazji i efektu jaki zamierzam uzyskać.
Ostatnio zdecydowanie częściej sięgam po szminki. Nie znalazłam jeszcze idealnej pomadki na sezon wiosna lato 2012. Marzy mi się jakiś nasycona chłodna fuksja, bądź czerwień, ale teraz nie o tym.
Oto bohaterki dzisiejszej notki:
Przepraszam, że na drugim zdjęciu nie jest taka sama kolejność jak na
pierwszym.

Color Sensational 715 Choco Cream
i
Color Sensational Shine 103 Iridescent Rose Diamonds

Opakowania różnią się tylko skuwkami, które wbrew pozorom nawiązują do swoich nazw. Zapach obydwu jest lekko kokosowy, dość szybko się ulatnia. Konsystencje również są do siebie zbliżone: kremowe, shine jest może minimalne bardziej sucha. Przyczyniać się do tego mogą drobinki w niej obecne. Przez co w porównaniu do swojej siostry czasem zdarza się jej wysuszać usta.



Wykończenia są zupełnie inne. Choco Cream jest satynowa i daje prawie całkowite krycie, a   Iridescent Rose Diamonds jest pół transparentna i a jej wykończenie  podobne jest do błyszczykowego.


A teraz czas na minusy. Niestety oprócz wysuszania ust są jeszcze dwa, ale tutaj wystarczy że pokażę wam zdjęcia:

Bardzo ładnie wygląda to opakowanie czyż nie?

Tej szmineczce grozi złamanie się.

PS: Zdjęcia na ustach pokaże wam przy okazji jakiś makijaży. 
Dzisiaj moje usta są w stanie opłakanym.

Jakie są wasze ulubione pomadki?

Wesołych świąt!
Yasminella

15 komentarzy:

  1. chętnie zobaczyłabym je na ustach... ja mam CS Sweet Pink i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rose Diamonds ma bardzo ładny kolorek. Ciekawa jestem jak wygląda na ustach :) Ja używam zazwyczaj błyszczyka, ale gdy chcę podbić kolor wtedy delikatnie nakładam palcem i rozcieram szminkę, a dopiero potem dodaję blasku błyszczykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie kolorki :)

    Pozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolę szminki od błyszczyków. A aktualnie mam kilka moich ulubieńców... Np. Rimmela czy Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię i błyszczyki i szminki, mam Maybelline, ale dwa inne odcienie

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne kolory! Nie wiem która bardziej mi się podoba :)
    U mnie niedługo też pojawi się notka o pomadkach, bo w tym sezonie strasznie na nie zachorowałam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bardzo lubię szminki Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  8. rose diamonds ma bardzo ładny delikatny kolor :) ja używam tylko bezbarwnych balsamów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Te pomadki są spoko, ale jak dla mnie trochę jednak nieco zbyt drogie :/.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie ostatnio Rimmel i Bourjois:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak jak napisałaś zależy od dnia. Choć częściej wybieram trwałe pomadki, bo nie lubię klejących się ust. Lubię płynną matową pomadkę Sally Hansen nr 80 - mocny kolor, ale czuję się w nim dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię Color Sensations, posiadam kilka ich kolorów. Moim głównym zarzutem w ich stronę jest słaba trwałość. Odcienie piękne, nawilżanie super...:) Przymierzam się właśnie do stworzenia notki na ich temat, także zmotywowałaś mnie dodaniem tego posta. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. nie mam ulubionych pomadek, uzywam różnych :)
    mam jedną z tej serii i jestem zadowolona, niby pomadka ale na ustach wygląda jak błyszczyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Średnio szminki mi odpowiadają. Jedynie "pisak" Astora z dodatkowym balsamem ratuje mi ostatnio życie :) Kolor intensywny, w miarę trwały, nie wysusza :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.