Moc ziół czyli Antipsor

W ostatniej notce o zużyciach, pokazałam produkt, o którym zapomniałam, przez co nadawał się tylko do wyrzucenia. Mam namyśli Antipsor - Ziołolecznistwo Bonifrarów. Można go kupić na stronie: www.benedicte.pl lub w stacjonarnych sklepach benedyktynów. Kosztuje ok. 12zł. Dostałam go ponad rok temu, gdy moja cera była w opłakanym stanie. Miałam no nie okłamujmy się pryszcza na pryszczu. Teraz wiem, że była to wina złej pielęgnacji.


Gdy za pierwszym razem odkręciłam butelkę, która wykonana jest z ciemnego szkła, myślałam, że umrę. Ten zapach był okropny. Pomimo ziołowego składu (Arctium Lappa Extract 25,0; Calendula Officinalis Extract 25,0; Chamomilla Recutita Extract 25,0; Arnica Montana Extract 25,0.) nie jest to przyjemny zapaszek. Zaparłam się jednak i stwierdziłam, że jeżeli ma mi to pomóc to wytrzymam. Producent zaleca przecierać skórę tym lekko oleistym płynem dwa razy dziennie. Właśnie ze względu na tą konsystencję robiłam to tylko raz dziennie na noc. Nie stosowałam już później żadnego kremu, a to ze względu na tłustą powłoczkę, która pozostawała na twarzy, a co gorsze była wyczuwalna nawet następnego dnia rano. Możecie mi wierzyć stosowanie tego produktu było katorgą. Jednak było warto. Po około tygodniu codziennego stosowania cera, zaczęła się goić. Wypryski i zaczerwienienia powoli znikały, a zdrowa skóra, stała się gładka elastyczna i całkiem dobrze nawilżona. Zużyłam pół butelki tego produktu. W między czasie diametralnie zmieniłam pielęgnację, a problemy ze stanami zapalnymi stały się rzadkością.



Jeżeli chodzi o aplikacje, brałam wacik kosmetyczny, przykładałam go do butelki i szybko odwracałam ją do góry nogami i powracałam do stanu normalnego. Taka ilość wystarczała  mi na przetarcie połowy twarzy. Więc dwa takie "siupy" pozwalają na zaaplikowanie płynu na całą buzię.


Nie mogę wam obiecać, że u każdego z was ten produkt zadziała, ale jeżeli za chcecie spróbować, musicie uzbroić się w cierpliwość, by systematycznie stosować ten płyn, a także w wytrwałość względem okropnego zapachu.

7 komentarzy:

  1. Wypryski poznikały po tygodniu? Będę musiała podesłać linka mojemu bratu, ja na szczęście nie mam z tym problemu, ale on wiecznie poszukuje skutecznego sposobu na trądzik...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach to jest coś co potrafi mnie bardzo zachęcić, ale jednocześnie i zniechęcić...
    Gratuluję, że Tobie się udało :))
    Pozdrawiam i zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę pokazać chłopakowi, ma niestety problem ze skórą, choć chyba będę musiała mu to wmuszać xD
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie dla mnie,nie mam takich kłopotów z cerą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,wiem i się cieszę...bardziej chodziło mi o to że kosmetyk nie jest dla mnie i nie mogę się wypowiedzieć w komentarzu na temat tego kosmetyku-bardziej o to mi chodziło,żle napisany koment:D

      Usuń
  5. ja na wypryski stosuję olejek z drzewa herbacianego, zapach nieźle daje, ale warto!

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie w mieście widziałam sklep benedyktymów, ciekawe co i w jakich cenach mają w asortymencie ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.