Kolejny morelowy wynalazek xD

Jakiś czas temu zakupiłam w Rossmanie zestaw szampon i odżywka z Alterry morela i pszenica. Są to moje pierwsze produkty do włosów bez sylikonów. Dlatego odniosę się tylko i wyłącznie do czytanych wcześniej recenzji, które szczerze wam powiem były różne. Zdecydowałam się na tą właśnie wersję, tylko dlatego że ta przeznaczona typowo do mojego rodzaju włosów jest aloesowa, a niestety moja skóra niezbyt dobrze reaguje na duże ilości tego składnika.
Bardzo podoba mi się szata graficzna tych buteleczek, jest prosta, estetyczna, nawiązuje do "głównych składników" i zapachu.
Za trzaski są wręcz idealne. Szczelne, ale próba otworzenia ich nie grozi połamaniem paznokci czy wylaniem produktu.
Szkoda tylko, że polskie nalepki są słabej jakości. dość szybko się ścierają.
Szampon ma dużo bardziej intensywny zapach, który kojarzy mi się z lodami morelowymi. Natomiast zapach odżywki jest słabo wyczuwalny i jest bardziej kwaskowy i własnie ta kwaskowość utrzymuje się na włosach. Mi to odpowiada ponieważ wszelkie tego typu zapachy kojarzą mi się ze świeżością. (pisząc tą notkę  zamyśliłam się na dobre 10 minut wąchając szampon, ah te wspomnienia z dzieciństwa. Wiosenne i letnie spacery na lody do Łazienek Królewskich)
Dużym aczkolwiek bardzo przyjemnym zaskoczeniem były dla mnie konsystencje tych produktów.
Szampon jest niczym galaretka z tą przewagą, że nie ucieka przez palce, natomiast odżywka jest bardzo gęstym gładkim kremem.


Czytałam bardzo wiele recenzji, w których dziewczyny pisały, że szampon plącze im włosy. U mnie nic takiego się nie stało, a możecie mi wierzyć, moje włosy są z natury sianowate i skłonne do plątania się, bardzo często tworzą mi się małe supełki. Włosy myję nim zarówno pod prysznicem z głową odchyloną do tyłu jak i w umywalce z głową pochyloną do przodu. W ramach testowania tego kosmetyku, kiedyś nie użyłam po myciu odżywki, włosy były delikatnie splątane, ale bez większej walki udało mi się je rozczesać. Po mimo to wolę używać odżywki. Nigdy nie nakładam jej na całe włosy. Robię to tylko na ich wolnym fragmencie czyt: nie mającym kontaktu ze skórą głowy. Moje kłaczki są po niej ładne lejące, ale trochę nadto puszyste i zdecydowanie lepiej wyglądają dzień po myciu, aniżeli od razu po nim.
Nie zauważyłam by kosmetyki miały jakiś negatywny wpływ na włosy czy skórę głowy, aczkolwiek moja mama powiedziała, że po użyciu tego szamponu odczuwała swędzenie.
Jeżeli chodzi o olejowanie nie miałam problemów ze zmyciem typowego indyjskiego olejku, natomiast od kiedy używam olejku z Alterry pojawiły się drobne problemy i czasem potrzebne są trzy mycia. Z tego też względu kwestia wydajności wygląda dość słabo. Szamponu zostało mi ok 1/3 opakowania, a odżywka jest prawie pełna.

PS: No moich włosach gdy są dobrze zmoczone szampon całkiem nieźle się pieni.

Cena to ok 9zł / 250ml

Przy okazji tej notki zdecydowałam się  poruszyć jeszcze jeden dość ważny aspekt. Powiem wam szczerze, że odrobinę denerwuje mnie ten cały bum na szampony i odżywki do włosów bez silikonów czy parabenów.
Jeszcze 3-4 lata temu nikt by o tym nie pomyślał i każdy z nas używał piętnowanych w dniu dzisiejszym produktów. Skoro przez tyle lat nikomu nic się nie stało, to dlaczego teraz nagle miało by się to zmienić. Według mnie nie powinno się nikogo krytykować w kwestii tego jakich kosmetyków do włosów używa, ponieważ każdemu służy co innego. Moja przyjaciółka ma na głowie piękne czarne sprężynki, zresztą jedno jej zdjęcie mogliście zobaczyć na blogu. Jej włosy bez sylikonów tracą kompletnie swój urok.
Dlatego też uważam, że nie powinniśmy popadać w paranoje.

PS: Pisząc te kilka słów powyżej nie chciałam nikogo urazić jest to jedynie moja opinia w tym temacie.

17 komentarzy:

  1. ja uwielbiam maskę aloes i granat :D
    na szampon i odżywkę jeszcze się nie zdecydowałam :D kupię pewnie jak pojadę na następne zakupy ;)

    co do rozświetlacza to oczywiście że może być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na razie zakupiłam szampon typowo rossmanowski dla dzieci,ale ten również wygląda ciekawie ;).
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie to zgadzam się z tym co napisałaś, moim włosom bezsilikonowa kuracja nie służy i choć staram się je odżywiać jak mogę to nie zamierzam ich weliminować całkowicie. Tak samo jest odnośnie tematu SLS.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze kupić odzywkę z granatem z Alterry bo słyszałam o niej same dobre rzeczy ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. z bumem masz w 100% rację. ja np. lubię sls, bo lubię, gdy szampon się pieni. po szapomponie bez sls mam siano na włosach. we wszystkim trzeba znać umiar ;) narazie mam zapas kosmetyków do włosów, ale za jakiś czas może się skuszę na alterre :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Morele <3
    Kocham pięknie pachnące kosmetyki, owocami szczególnie. :)
    Tak na prawdę każdy ma inny typ włosów i skóry głowy, jak umyłam szamponem z Baby Dream (tym bez silikonów), to miałam tylko lekko splątane włosy i nie były pozbawione blasku, a z tego co czytałam to niektóre osoby miały po nim okropne włosy. A co do silikonów to się zgodzę, kiedyś nikt na to nie zwracał uwagi, gdyby nie blog pewnie wg bym nie wiedziała. Myłam nim przez jakiś czas i nie zauważyłam pozytywnego wpływu na moje włosy. Co prawda mam zamiar myć nim co jakiś czas, ale na pewno nie codziennie. :)
    Te szampony prezentują się ciekawie, jak dokończę wszystkie swoje to się nad nimi zastanowię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem jak się u mnie spisze ten szampon, bo niedługo pójdzie w ruch :)

    Co do silikonów to ja staram się je ograniczyć, bo mam cienkie delikatne włosy. I one właśnie powodowały, że choć włosy ładniej wyglądały to miałam często problem z przetłuszczaniem się włosów. Teraz włosy są dłużej świeże, a przy tym widze ich rzeczywisty stan a nie poprawiany przez silikony. Jednak nie potępiam osób które stosują szampony itd z silikonami, to jest każdego wybór. Sama używam produktów z SLES, a wiele osób też ciągle pisze, że oni by nie mogli bo coś tak.

    OdpowiedzUsuń
  8. reakcja na silikony jest kwestią indywidualną; ja przez lata używałam zwykłych szamponów i owszem, nic mi się nie stało, ale kiedy przerzuciłam się na pielęgnację bez silikonów, moje włosy odmieniły się niesamowicie: są mięciutkie, lśniące i wyglądają po prostu zdrowo, a do tego końcówki już mi się tak nie rozdwajają, tak więc ja do silikonów już nie wrócę

    wierzę natomiast, że są osoby, których włosy lubią się z silikonami - no i dobrze, nie ma w tym nic złego

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim włosom szampony bez tych składników zdecydowanie służą, ale również nigdy nic złego nie działo się z nimi, gdy używałam kosmetyków zawierających SLS, parabeny, czy inne tego typu składniki. Po prostu działo się mniej. Właściwie to samo mam, jeśli chodzi o inne kosmetyki.

    Zgadzam się z Tobą, że momentami jest to wręcz piętnowanie kosmetyków, używanych latami, które nigdy nam krzywdy nie zrobiły. Niech każdy używa, czego chce i tego, co mu służy :)

    Wracając jeszcze do recenzowanego duetu - używałam ich w lato, w czasie wakacyjnego wyjazdu i teraz ich zapach baaaardzo przyjemnie mi się kojarzy :) Teraz czekają już w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam szampon z tej serii i jestem z niego zadowolona, na ogół to używam go do zmywania olejków. A co do silikonów, parabenów to ja z nich nie zrezygnuję, bo moje włosy przy codziennym używaniu naturalnych kosmetyków wyglądają strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. mi osobiście nie przeszkadzają silikony, parabeny i SLSy w kosmetykach - dopóki nie działają na mnie negatywnie mogę ich używać. muszę się jednak przyznać, że w ramach bumu na naturalne kosmetyki i ja trochę zaszalałam i obkupiłam się produktami Alterry

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie ta odżywka strasznie smierdzi...:( i napewno drugi raz bym jej już nie kupiła

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten duet i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    Co do tego bumu... Masz rację! Ja uważam, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek i nie należy przesadzać. Sama cieszę się z tego, że stałam się bardziej świadoma w kwestii kosmetyków, ale nie robię problemu z tego, że szampon ma SLS, czy silikony ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam olewam kwestię silikonów i z powodzeniem używam ulubionej Welli, nie narzekam...;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mi silkony bardzo służą tj. włosy zdecydowanie lepiej mi się układają :O

    OdpowiedzUsuń
  16. Już jakiś czas czaję się na ten zestaw :) W najbliższym czasie kupię:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.