Marcowe denka (luty się nie załapał)

Tak się akurat stało, że w lutym nie udało mi się zużyć żadnych kosmetyków. Tak więc wszystko co zobaczycie to moje marcowe poczynania.

No to zaczynamy:

Vichy antyperspirant

Kulka, bez której nie wyobrażam sobie życia. Jestem niestety osobą, która poci się dość mocno. Wiadomo, mokre plamy nie są czymś przyjemnym. Dzięki tej kulce mogę o nich zapomnieć.
Chcecie dokładną recenzję tego produktu?

Ziaja tonik ogórkowy
Mój ulubieniec, aczkolwiek zastanawiam się nad wypróbowaniem czegoś nowego.

Radical szampon wzmacniający
Po strasznej zimie moje włosy zaczęły dramatycznie wypadać. Nie pomagały suplementy. Stwierdziłam, a kupie sobie Radicala, kto wie może pomoże.Możecie mi wierzyć lub nie pomogło. Nie wnikam w to jak duża jest jego zasługa do poprawy stanu moich włosów.
Szampon o całkiem przyjemnym składzie, wodnistej konsystencji przez co słabo się pieni i jest nie wydajny.
Wiem, że dużo część z was nie przepada za jego zapachem, ja jednak bardzo go lubię.
Jeżeli chcecie przygotuję pełnowymiarową recenzję.

Mariza - krem matujący z białą herbatą
Pisałam o nim TUTAJ
W dniu dzisiejszym mogę wam spokojnie powiedzieć, że nie znalazłam lepszego kremu matującego. Na chwilę obecną zaprzestałam jednak używanie takich kosmetyków. Mam nadzieję, że w lato moja cera też da sobie bez nich radę, bo jak wiadomo tego typu produkty dość mocno wysuszają skórę, przy codziennym stosowaniu.

Suplement diety Pro Lady Włosy Skóra Paznokcie 
Pisałam o nim TUTAJ
Dodam tylko że to już drugie opakowanie.

Dwa masła do ciała.
Galanea Mus do ciała
Farmona Sweet Secret czekoladowo pistacjowe masło do ciała
O Galanei kilka słów znajdziecie TUTAJ
a o maśle z Farmony TUTAJ

Kamil krem do rąk
Pisałam o nim TUTAJ
Na chwilę obecną jest to produkt znienawidzony.

Dermedic żelowy płyn micelarny
Pomimo, że kosmetyk całkiem dobrze spełniał swoje zadanie, wolę jednak płynną wersję miceli.

I jedna wyrzutka, kosmetyk znaleziony podczas wiosennych porządków.
Antipsor
Ziołowy specyfik od benedyktynów, który swojego czasu pomagał mi w leczeniu nieprzyjaciół na buzi.


To wszystko co udało mi się zużyć w tym miesiącu.
Ze względu na do dość znaczące ilości nie przewiduje notki o zużyciach w kwietniu.

18 komentarzy:

  1. Miałam kulke z Vichy i podchodziłam do niej sceptycznie , a okazała się prawdziwym objawieniem. Prawdziwy antyperspirant, nie tylko z nazwy! Z chęcią przeczytam o niej więcej.

    OdpowiedzUsuń
  2. kusi mnie tonik ogórkowy podobno wybiela prawda to?
    i radical szampon koniecznie napisz o nim słyszałam ze porost włosów jest lepszy po nim

    OdpowiedzUsuń
  3. z chęcią poczytałabym na temat tego radicala, sama się nad nim zastanawiam :) pozdrawiam i obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem sporo Ci się uzbierało ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię ten tonik Ziaji, nawet bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też lubię zapach radicala, a kremy kamill to moje ulubione do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy mogłabyś napisać jakąś krótką (lub dłuższą) recenzję Antipsor'a? :) Ciekawa jestem czy i jak to też się sprawuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. super - dużo tego :) ja też muszę podenkować !

    OdpowiedzUsuń
  9. Też miałam ten antyperspirant z Vichy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wolę nagietkową wersję tego toniku :) Bardzo chętnie poczytam dokładniejszą recenzję na temat Radicala ;)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Dezodorant z vichy to mój ulubieniec na zimniejsze miesiące stosuję już chyba 3 sezon jesienno-zimowy i nawet jeśli musiałam codziennie go używać to nic.Radził sobie doskonale do tego jest mega łagodny dla skóry, jedynie minus to długość wchłaniania ale można to przeboleć. Nie wiem czy inne wersje też tak dobrze się spisują ja miałam tą co właśnie ty pozkazujesz

    OdpowiedzUsuń
  12. całkiem dużo się uzbierało

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajne denka :)

    a ja coś tego ogórkowego toniku wykończyć nie mogę a już mi się znudził.. chciałabym już wrócić do nagietka albo rumianku :D

    OdpowiedzUsuń
  14. vichy i ziaja to moje perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana ja też baaardzo bym chciała przeczytać recenzję tego szamponu :)
    Męczę się już jakiś czas z nadmiernym wypadaniem i próbuję już różnych metod, niestety nic nie przynosi efektu...
    Obserwuje Cie, więc będę na bieżąco! :)
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie chcę wypróbować jakiś tonik z ziaji :) Z pewnością będę zadowolona

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.