Lubicie zioła? ja tak Kilka słów o szamponie wzmacniającym z Farmony Radical

Pod ostatnią notką duże zainteresowanie wzbudził Radical i kulka z Vichy. Zajmiemy się wszystkim po kolei, ale za nim przejdę do samej recenzji, opowiem wam pewną historię. Gdy Ola miała ok 6-10 lat jak wiadomo nie wybierała sobie sama kosmetyków. Moi rodzice widząc opłakany stan moich włosów, zdecydowali się na zakup szamponu wzmacniającego Radical. Nigdy nie zapomnę tych przepraw związanych ze stosowaniem tego produktu. „Maaamo ja nie chcę bo to śmierdzi, szczypie, swędzi, drapie, kuje i zapewne mnie pogryzie” Jak łatwo się domyśleć nie lubiłam tego szamponu i to bardzo. Przemilczę tutaj fakt, że potrafiłam go wylać a głowę u myć żelem pod prysznic czy płynem do kąpieli.
Ostatnio moje włosy zaczęły bardzo wypadać. Jak już wam wspominałam chwytałam się różnych różnistych metod by zatrzymać ten proces. Brałam suplementy, ale tym razem efekt nie do końca mnie zadowalał. Postanowiłam zakupić szampon wzmacniający Radical ze skrzypem polnym i prowitaminą B5. Opakowanie od lat się nie zmieniło, przeźroczysta buteleczka o charakterystycznym kształcie i ośmiokątna czerwona nakrętką.Otwór w butelce jest bardzo duży co utrudnia dozowanie i tak wodnistego szamponu. Ma on lekko zielonkawą barwę, która bardzo dobrze nawiązuje do zawartego zarówno w nazwie jak i składzie skrzypu polnego. Zapach jest również typowo ziołowy. Na szczęście wcześniej wspomnianego zioła nie jest bardzo intensywny. Szampon ładnie oczyszcza skórę głowy i włosy. Jednak zalecałabym umyć je dwa razy ( Wiem, że to nie wpływa korzystnie jeżeli chodzi o wydajność, ale na to też znalazłam mały sposób. Zawsze stosowałam dokładnie taką samą ilość kosmetyku czyli tyle ile mieści się w zagłębieniu dłoni. Przy pierwszym myciu skupiałam się bardziej na długości włosów(produkt słabo się spieniał), a przy drugim na dokładnym umyciu i masażu skóry głowy (pojawiała się normalna ilość niezbyt zbitej piany)). Niestety do jednego z minusów szamponu należy fakt, że włosy po umyciu są dość mocno splątane. Jednak po zastosowaniu odżywki wszystko wraca do normy. Przy używaniu 3-4 razy w tygodniu, w momencie, w którym doszłam do połowy butelki, zauważyłam, że wypada mi mniej włosów. Nie jestem wstanie stwierdzić, czy to w 100% zasługa tylko i wyłącznie tego kosmetyku, jednak stan moich kłaczków znacznie się poprawił podczas jego stosowania. Nie zauważyłam by Radical obciążał, przetłuszczał czy też podrażniał skórę głowy.

Cena ok 8-10zł za 200ml

Uważam, że za tą kwotę warto wypróbować. Kto wie może znajdziecie w ten sposób nowgo przyjaciela lub tak jak ja odnowicie stare znajomości.

Lubicie ziołowe szampony?
Znacie Radical?

Wasza Yasminella

PS: Mam nadzieję że wybaczycie mi tak małą ilość zdjęć, ale szczerze nie myślałam, że tak wiele osób będzie chciało przeczytać recenzje tego specyfiku.
Przepraszam i obiecuję poprawę.  

  

11 komentarzy:

  1. to już na 100% jestem na niego zdecydowana, też słyszałam o wzmocnieniu włosów

    OdpowiedzUsuń
  2. mi też strasznie wypadają włosy, kupiłam ten szampon i spokojnie czeka na swoją kolej gdyż musze zużyć mój obecny. oby na moje włosy też tak dobrze podziałał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach faktycznie nieciekawy ale szampon lubiłam :). Używałam go jakieś 2 lata temu i pewnie kiedyś do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  4. lepsze są wcierki z Radical :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię ten szampon od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też go miałam i bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam jeszcze produktów tej marki, ale chcę kupić mgiełkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam, ale okrutnie wysuszał mi włosy, więc raczej go omijam.

    OdpowiedzUsuń
  9. znamy, ale nie lubimy! bo to są te szampony bez chemii a moje włosy tego nie lubię po tym mam wysuszone na wiór włosy i ogólnie szopa!!
    .lila

    OdpowiedzUsuń
  10. Farmona ogólnie ma bardzo dobre produkty do pielęgnacji włosów, z bardzo przyjaznym składem, najlepszy przykład - Jantar, też polecam wypróbować szampon + wcierka :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.