Czar Orchidei czy aby na pewno...?

Już dość dawno kupiłam krem pod oczy z Alterry i bardzo długo nie mogłam się zebrać do napisania recenzji tego kosmetyku, a to ze względu na to, że oprócz nawilżenia na średnim poziomie i kilka minusów, o których zaraz wam opowiem ale wszystko po kolei. 


Opinia producenta:
„Krem pod oczy Alterra został zaprojektowany specjalnie dla okolicy oczu skóry dojrzałej i wymagającej. Bogato i intensywnie nawilża przez połączenie oleju arganowego, oleju sojowego, masła shea, skóra jest zregenerowana. Cenny ekstrakt z orchidei w połączeniu z orzechami makadamia i olejem migdałowym nawilża. Wyciąg z liści drzewa Ginkgo, Q10 i naturalna witamina E chroni przed wolnymi rodnikami i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Gliceryna nawilża. 
Skóra jest rozjaśniona, nawilżona, wygładza zmarszczki i strukturę skóry. Przy regularnym stosowaniu skóra staje się bardziej jędrna i elastyczna. Naturalna witalność dla skóry. Delikatny, kwiatowy zapach przeniesie do rozkoszy zmysłów.
Krem pod oczy stosujemy oszczędnie po oczyszczeniu i delikatnie wklepujemy w okolice oczu. Z kontrolowanych biologicznie upraw. 
Zalety:
- z naturalnym koenzymem Q10,
- z ekstraktem z orchidei,
- kosmetyk naturalny,
- wegański,
- dla wymagającej i dojrzałej skóry."

Moja opinia:
Pierwszą kwestią jaką poruszę jest opakowanie a ekologia. Skład jest bardzo przyjemny. Alkohol, który jest w nim na bodajże 7 miejscu nie ma wpływu na działanie tego kosmetyku ponieważ spełnia on funkcje konserwantu, ale nie oto mi chodzi w tym momencie. Widziałyście kiedyś opakowanie tego 15ml kremiku?


Jak widać kartonik mógłby być o połowę mniejszy, a po za tym tubki nie da się wyjąc bez rozrywania tekturki.


Idąc dalej nadruk na tubce jest taki sam jak  na opakowaniu wierzchnim( tak jako ciekawostkę owszem jest nalepka z polskim opisem produktu, ale napisana takim maczkiem, że bez lupy ani rusz.) czyli bardzo przyjemny dla oka.


Po odkręceniu nakrętki naszym oczom ukazuje się typowy dla tego typu kosmetyków aplikator, a do naszego nosa dociera bardzo intensywny (według mnie drażniący) słodkawo – kwiatowy zapach. Niestety nie ulatnia się on zbyt szybko, ale na całe szczęście nie podrażnia on (przynajmniej moich) oczu. Konsystencja jest dość gęsta. Po posmarowaniu  produkt dość szybko się wchłania ale pozostawia tłustawy film. Szczerze wam powiem, że nie przeszkadza mi to 
zbytnio, a to ze względu na to, że używam go na dzień. Tak tak dobrze przeczytałyście na dzień! Możecie mi wierzyć lub nie ale bardzo ładnie współgra on z moim korektorem pod oczy i zapobiega on  zabieraniu się  ów kosmetyku kamuflującego w zmarszczkach pod oczami.
Nie zauważyłam by ten krem rozjaśniał zasinienia,(ale tym się nie przejmuję ponieważ mam mój cudowną maskę z Orientany) czy wygładzał nawet te drobne zmarszczki mimiczne czy je spłycał ( ale wierzę, że za te kilka lat moja skóra pod oczami po dziękuje mi za profilaktykę). Jeżeli chodzi o plusy jest to dobry nawilżacz i tak naprawdę to są wszystkie jego zalety. Co stawia go na średniej półce czyli jest w porządku bo krzywdy mi nie zrobił, ale też cudów nie zdziałał.

Cena: ok.  14 zł/ 15ml bez promocji




16 komentarzy:

  1. jakiś czas temu już przyglądałam się mu w Rossmannie i może spróbuje

    OdpowiedzUsuń
  2. to już kolejna podobna opinia na jego temat :) ale fakt jest taki że ciężko spotkać dobry krem po oczy .. szkoda

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam tą drugą wersję, z różą chyba. W moim mi się zapach podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się właśnie wydawało, że on taki będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam ten krem wczoraj w R. i już go nie chciałam do koszyka włożyć kiedy coś mi powiedziało poczekaj, może trafisz na coś lepszego. Dobrze, że nie kupiłam tego kremu. Nie znoszę intensywnego zapachu kremu pod oczy. Dziękuję za recenzję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio patrzyłam w Rossmannie na niego i na krem z tej samej serii tylko z ekstraktem z dzikiej róży i w końcu wybrałam ten drugi, ale nie mogę się jeszcze na jego temat wypowiedzieć bo za krótko go stosuję :]

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedys go mialam i po kilku uzyciach powedrowal do mojej znajomej - nie przypadl mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli taki średniaczek. Nie lubię za słodkich zapachów i raczej nie zdecyduję się na niego.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam go i podobne odczucia również, jedynie zapach mi nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mój krem pod oczy z alterry czeka na swoją kolej. Ale ja oczekuję jednak nawilżenia, reszta rzeczy to dla mnie zazwyczaj złudne obietnice... niestety. Ostatnio stosowałam (i jeszcze wykańczam) krem pod oczy z AA Ultra Nawilżenie - polecam go. pozdrawiam, Subiektywna-Ja

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również mam ten krem i bardzo, bardzo go lubię. Stosuję go głównie po to, żeby zadbać o nawilżenie skóry pod oczami, co również uważam za profilaktykę przeciwzmarszczkową. Nie mam póki co problemów ze zmarszczkami, ale wiadomo, że lepiej to opóźnić używając kremów zawczasu... :P Moim zdaniem orchidea jest lepsza niż dzika róża, bo ta druga wersja jest niestety bardzo rzadka i wręcz wylewa się z opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  12. mam różany, na razie wciąż go testuję

    OdpowiedzUsuń
  13. Wczoraj mu się w Rossmannie przyglądałam, dobrze, że sie jednak nie skusiłam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie znalazłąm kupon na m.in. ten krem i wahałam się czy po niego teraz iść ;P Dobrze że znalazłam Twoja recezje, bo odpuszczę sobie zbędny wydatek i poszukam czegoś innego ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.