Rimmel Extra Super Lash Curved Brush -> jestem na nie.

Jakiś czas temu wspominałam wam, że w moim posiadaniu znalazł się tusz do rzęs Rimmel Extra Super Lash Curved Brush. Swojego czasu był w promocji w SuperPharmie za 10zł.  Był on zabezpieczony taśmą co z  jednej strony jest plusem, a z drugiej zaniepokoiło mnie to trochę, ponieważ tusze wyglądały jakby, były oklejone zwykłą taśmą klejąca. Samo opakowanie jest dość proste estetyczne, niestety napisy na  nim umieszczone dość szybko się ścierają.



Szczoteczka jest klasyczna dla tuszy podkręcających. Według mnie jednak nie jest ona idealna, a to ze względu na zbyt duże odstępy między rzędami włosków.
Po za tym, nabiera ona bardzo dużo produktu. Ja za każdym razem wycieram szczoteczkę o dłoń, o chusteczkę czasem o opakowanie. 


Pomimo tego że ten tusz mam już jakiś czas, dalej nie jestem z niego 100% zadowolona. Produkt niestety cały czas skleja mi rzęsy, raz na jakiś czas pozostawia grudki.

Nie pomalowane rzęsy:


Nie rozczesane rzęsy:


I rozczesane prawie idealnie:




Na fotografiach bardzo dobrze widać, że tuszem bardzo łatwo ubrudzić górną linię wodną. Na całe szczęście nie podrażnia on naszych oczu.

Na samym początku produkt nie rozmazywał się ani nie osypywał, jednak na dzień dzisiejszy pod wieczór pod oczami pojawiają się czarne kropeczki i smugi.

Szczerze nie pomimo tego że znalazłam sposób na pomalowanie rzęs tym tuszem by nie sklejał naszych firanek, nie jestem zadowolona z tego produktu. Bardzo się cieszę, że na swoja kolej już czeka tusz z Maybelline One by One.

Wasza Yasminella

Ps:  Używałyście tego tuszu? Jak wam się sprawdza?






15 komentarzy:

  1. To był mój pierwszy tusz do rzęs :) Pamietam, że go lubiłam i jako, że pierwszy raz malowałam nim rzęsy to jakoś nie narobiłam sobie nim krzywdy :) Ale od tej pory ciągle testuje inne, ale z chęcią bym do niego wróciła :)

    Zapraszam na moje rozdanie, może się skusisz :) http://www.kosmetyki-nowicjuszki.blogspot.com/2012/02/niespodzianka.html

    OdpowiedzUsuń
  2. ty masz takie firanki, że ci tusz nie jest potrzebny :) ewentualnie do podrasowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się efekt podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jej,ale masz cudne rzęsy,pozazdrościć,a tuszu nie miałam niestety...

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt jest bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tą maskarę b.lubię ale wersję z prostą szczoteczką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam jakiś tusz z tej serii,był fatalny

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam go nigdy ale z tego co widać na zdjęciach, efekt jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam w posiadaniu od wakacji wersję z prostą szczoteczką, i dopiero od jakiegoś miesiąca widzę że tusz zaraz pójdzie w odstawkę, zostawia grudki i kruszy się po paru godzinach noszenia, ale i tak jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wersję wodoodporną i też jestem na nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ups....masz genialne swoje rzesy a tusz zamiast podkreslic ich urode tylko zepsul efekt...:(
    Ogolnie lubie tusze Rimmela ale najbardziej przypadl mi do gustu ten krecony 1-2-3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa xD

      Ja lubię Rimmel Sexy Curves

      Usuń
  12. Tuszu nie uzywalam ale za to musze napisac ze masz piekne rzesy. Tylko pozazdroscic:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam tego tuszu praktycznie od zawsze teraz z małą przerwą. Jak dla mnie jest genialny :) Świetnie spełnia wszystkie swoje funkcje, nie skleja, pięknie podkreśla i podkręca rzęsy. Nigdy się nie osypuje. Dla mnie jest to najlepszy tusz :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.