Olejki nakładam nie tylko na włosy: Sensique olejek do paznokci i skórek

Jakiś czas temu obiecałam wam recenzje  olejku do paznokci i skórek z Sensique i jak  widziecie obietnicy dotrzymuje.
Bardzo długo nie mogłam się zebrać do tej notki, a to ze względu na  to, że a to zapomniałam o tym produkcie a  to nie byłam systematyczna, ale w końcu się udało.

Zdjęcie pochodzi ze strony:
http://www.canexpol.waw.pl/images/oliwka_drzewo.jpg
Produkt zamknięty jest w szklanej buteleczce mieszczącej  15ml produktu. Wszystkie najważniejsze informacje napisane są białą lekko wypukłą czcionką która niestety bardzo szybko się zciera. Niestety to nie jest jedyna „niedoróbka” względem  opakowania. Na pierwszym zdjęciu widoczna jest srebrna skuwka, która po kilku użyciach kosmetyku po prostu się odkleiła, ale szczerze wam powiem, że bez niej odrobinę łatwiej operuje mi się pipetką, którą aplikuje się olejek.

Skład: Paraffinum Ligiudum, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinesis Oil, Castor Oil, Borage Officinalis Oil, Melaluca alternifolia Oil, Propyloparaben, BHA, Parum,CI 61565 

Opinia Producenta:
Preparat przeznaczony do zniszczonych, łamliwych paznokci i sterczących, suchych skórek wokół paznokcia. Zawiera kompleks naturalnych olejków roślinnych: ze słodkich migdałów, jojoba, rącznika, ogórecznika i drzewa herbacianego bogatych w substancje o działaniu pielęgnacyjnym i odżywczym. Dziala przeciwzapalnie, wspomaga regenerację skóry
Sposób użycia: umyć ręce wodą, osuszyć. Nakroplić olejek na płytkę paznokcia i dokładnie wmasować w nią oraz otaczające paznokieć skórki. Można stosować na lakier. 


Moja opinia:
Według mnie ten zapach to jest  mieszanka olejku z zielonej herbaty i drzewa sandałowego czyli typowo mój zapach xD Olejek jest dość wodnisty, przez co sam spływa z pipetki po wyjęciu  jej buteleczki. Po mimo to, że przez to  marnuje się trochę produktu ( nie da się albo ja nie potrafię zaaplikować idealnej  ilości ) uważam że jest on bardzo wydajny.


Teraz może odrobinę o działaniu. Używam go w dwojaki sposób:
  • Na nie pomalowane pazurki – wcieram olejek w płytkę paznokcia i skórki i pozostawiam do wsiąknięcia. Pazurki przestały się łamać stały się bardziej elastyczne a co za tym idzie odporne na złamania, a skórki które odkąd zaczął się okres grzewczy wyglądały tragicznie, zaczynają wracać do  normy.
  • Na pomalowane pazurki – gdy lakier jest prawie suchy delikatnie smaruje olejkiem płytkę paznokcia i skórki i pozostawiam do wchłonięcia. Lakier bardzo ładnie błyszczy się i dłużej się utrzymuje.


Cena: ok. 7zł/ 15ml

Szczerze wam powiem że nie zauważyłam znacznych różnic pomiędzy tym produktem a recenzowanym jakiś czas temu olejkiem z kwiatu wrzosu z Mollon Medic.





20 komentarzy:

  1. Ja mam wersję lawendową, miałam założenie nakładać go regularnie ale na chęcią się skończyło :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jestem wierna olejowi rycynowemu ;p spisuje się idealnie, tylko szkoda, że ładnie nie pachnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ten olejek wcale nie pomogł.ale jak się skończył to w jego opakowanie wlewam mieszankę oliwy z oliwek, olejku rycynowego, olejku alterry oraz kilku wyciśniętych kapsulek a+e.I to działa znakomicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszcześniej używałam oliwy z oliwek i działała bardzo dobrze, ale kobieca ciekawość zwycięzyła xD

      Usuń
  4. hm, widziałam te olejki, ale się nie skusiłam, pewnie trzeba było :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam tego cuda w mojej Naturze, ale teraz będę się rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja do tej pory czytałam same negatywne opinie na jego temat;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam olejku z Sally hansen do skórek. Według mnie nie ma między nimi większej różnicy, bo efekt widać przy jakimkolwiek olejku, tylko regularnie stosowanym ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze tego olejku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w pazurki wcieram witaminkę a+e i oliwę z oliwek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hmm...może wypróbuje :**
    zapraszam do mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  11. mam jakis olejek, ale zawsze zapominam użyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też go mam, chociaż inną opcję zapachową, przeważnie o nim zapominam i się kurzy w kąciku ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. być może te na całą tak ale widzisz te do frencha i takie właśnie jak motylki całkiem nieźle się sprawują :)

    a ja lubie śnieg :P

    OdpowiedzUsuń
  14. A jednak komuś służy, bo do tej pory widziałam chyba tylko negatywne recenzje tego olejku. Mnie Sensique i tak jakoś nie przekonuje.

    A jaki kolor cienia masz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, jestem odmienna ten olejek mi sluży a np kremy BB mnie zapychają...

      A ten cień jest tutaj http://yasminella-yasminella.blogspot.com/2011/12/kolorowe-wariactwo-z-kkchk.html

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.