Niczym ulubieniec - Rimmel Stay Matte

Dzisiaj czas, na kosmetyk z gamy produktów, których recenzować zbytnio nie lubię.  Mam tutaj na myśli podkład. Doszłam jednak do wniosku, że zakupienie drugiego opakowania do czegoś zobowiązuje. Osobiście nie lubię zmieniać fluidów, a to ze względu na to że nigdy nie jestem w stanie przewidzieć jak zareaguje moja cera.
Zapewne zastanawiacie się co to za produkt…
Uwaga uwaga Yasminella polubiła się z Rimmel Stay Matte.


Skład: Aqua/Water/Eau, Dicaprylyl Ether, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Butylene Glycol, Mica, Cetearyl Alcohol, Isostearic Acid, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Polysorbate 60, Polymethyl Methacrylate, Cetyl Alcohol, Stearic Acid, Magnesium Aluminum Silicate, Acrylates/C12-22 Alkyl Methacrylate Copolymer, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Galactoarabinan, Kaolin, Xanthan Gum, Salicylic Acid, Caprylyl Glycol, Pentylene Glycol, Zinc Oxide, Sodium Pca, Disodium Edta, Sorbic Acid, Gossypium Herbaceum (Cotton) Powder, Propylene Glycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower/Leaf Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, [May Contain/Peut Contenir/+/- : Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499)]
 Pierwszy raz kupiłam go gdy moja skóra miała bardzo zły okres – jakoś w zeszłym roku. Wbrew pozorom nie szukałam podkładu, mocno kryjącego, a do ze względu na to, że uważam, że  na co dzień chcemy cos bardzo ukryć i kładziemy na no ten punkt kilka warstw produktów jest on jeszcze bardziej widoczny. Co innego gdy jest to sesja zdjęciowa czy jakieś wielkie wyjście. Z tego też powodu ja na swoich nie przyjaciół kładę tylko cieniutką warstwę korektora i fluid. To taka mała dygresja wracając do tematu; Szukam produktu, wyrówna koloryt mojej cery i sprawi, że będzie wyglądała ona zdrowiej.
Stay matte znajduje się w tubce mieszczącej  30 ml produktu wykonanej z przeźroczystego miękkego tworzywa. Sprzyja to kontrolowaniu ilości posiadanego przez nas kosmetyku, jak i wykorzystaniu go do samego końca. Zamknięta ona jest odkręcanym korkiem, na którym możemy postawić tubkę. Według mnie opakowanie jest bardzo  estetyczne, na swój sposób przyciąga wzrok.


Opinia producenta:
Unikalny kompleks Natural Shine Control zapewnia matowe krycie bez smug aż do 12 godzin. Formuła pudru przez cały dzień niweluje przyczyny nadmiernego świecenia się skóry. Perfekcyjnie maskuje niedoskonałości. Skóra wygląda świeżo i jest naturalnie matowa. Bezzapachowy. Bez oleju. Bez parabenów. Bez talku.
Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum. 
Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia.
Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów.
Unikalny kompleks Natural Shine Control gwarantuje 12 - godzinny efekt matowego wykończenia i naturalny wygląd cery. 

Moja opinia:
Produkt faktycznie jest bezzapachowy, nie zawiera parabenów, oleju, czy też talku. Tak naprawdę są to jedyne elementy opisu, które są zgodne z prawdą. Produkt na pewno nie utrzyma się na twarzy 12 godzin. Jeżeli chodzi o aplikację jest ona bardzo przyjemna ze względu na lekką kremową konsystencja. 

Zdjęcie można powiększyć.
Na zdjęciu po prawej stronie  rozsmarowana jest dość duża ilość produktu.


Należy jednak uważać, ponieważ czasem zdarzają się smugi, a po za tym nie ma możliwości dołożenia drugiej warstwy produktu gdy podkład wyschnie, po prostu robią się plamy, smugi. Tak jak już mówiłam produkt, nie  daje dużego krycia, ale za to bardzo ładnie wyrównuje koloryt skóry. Zastanawia was pewnie czy nazwa produktu jest adekwatna do jego  właściwości. Powiem wam tak to zależy. xD Gdy moja skóra bardzo bardzo się przetłuszczała, bywało średnio, były dni  że podkład niemal spływał mi z twarzy, a były dni, że  było ok. ale były potrzebne poprawki. Na dzień dzisiejszy fluid  sprawdza się idealnie. Buzia po  po porannym makijażu  wygląda, bardzo ładnie i świeżo. Wiadomo, pod koniec dnia lekko się świeci, ale jest to taki bardzo delikatny naturalny błysk.
Rimmel Stay Matte dostępny jest w 5 odcieniach. Ja posiadam 103 True Ivory. Jest to drugi odcień w numeracji.

Cena 23-27 zł/ 30 ml (ja dorwałam go ostatnio na promocji za 17-18) 

***

Powiedzcie mi czy w  notce z zakupami styczniowymi będziecie chciały zobaczyć ubranka itp, które sobie kupiłam?



22 komentarze:

  1. Ja jednak potrzebuję mocno kryjących podkładów, więc ten pan raczej nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Również posiadam ten podkład i jestem z niego bardzo zadowolona ...
    W sklepie myślałam, że ten jest najjąsniejszy bo oczywiście testerów zabrakło a na półce sklepowej były te od 103 w góre :) no ale jakoś kolor aż za bardzo nie jest chyba ciemniejszy od tego 100 ..

    ale jak będzie na Niego promocja za 15 zł jak wtedy kupiłam to będę się oglądać też za tą 100.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten podkład i uwielbiam go ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. moja siostra jest bardzo zadowolona ... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja go kiedyś miałam i byłam nawet całkiem zadowolona z tego co pamiętam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja chce zobaczyć co tam kupiłaś :)

    nigdy nie używałam :D mam swoich 2 ulubieńców podkładowych i nie zmienię ich tak szybko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam wiadomości z tą listą właśnie szukałam :D

    ja wyślę w piątek jeśli to nie problem bo w czwartek nie dam rady :) a jutro idę po bloker :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny,
    ja ostatnio odkryłam (oczywiście dzięki Wizażowi, http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=48032&next=1) za niecałe 10 zł podkład WIBO.
    Dodam, że jestem na etapie poszukiwania podkładu idealnego, próbowałam już te z górnej półki i te z niższej i jak dotąd żaden fluid nie spełnił moich oczekiwań w 100%.
    Zdaje się, że WIBO (mam odcień cynamonowy) ma duże szanse- mam cerę mieszaną, niewielkie zaczerwienienia w okolicy nosa. Przy moim kolorycie najlepiej sprawdzają się fluidy z żółtym pigmentem, i odcień cynamonowy właśnie taki pigment ma. Świetnie kryje, przy czym nie tworzy maski, stapia się ze skórą (na początku po nałożeniu rzeczywiście może się lekko odznaczać) i po krótkim czasie dopasowuje się do karnacji. Delikatnie rozświetla (widać to w świetle sztucznym), ale nie ma nachalnych, dużych drobinek brokatu, więc nie wyglądam jak bombka choinkowa. Długo się trzyma, w zasadzie w ciągu dnia nie muszę robić poprawek, wystarczy, że w strefie T przyłożę bibułkę matującą (jak nie mam, to też się sprawdza chusteczka higieniczna). Buzia wygląda na promienną, wypoczętą. Za tak niewielkie pieniądze naprawdę jest to produkt wart polecenia. Aha, podkład kupiłam w Rossmanie (szafa WIBO). Jak będziecie miały okazję, to spróbujcie :).

    Pozdrawiam
    luksja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam dzisiaj w rossmanie i nie widziałam albo przeoczyłam ten produkt

      Usuń
    2. hmmm, to nie wiem, być może akurat zabrakło. Zdaje się, że nie jest to wersja limitowana, tylko podkład jest w regularnej sprzedaży.
      luksja

      Usuń
  9. a wiesz że ja też mam głupie wrażenie że o czymś zapomniałam :D
    chyba wszystko ja sobie nic nie przypominam innego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. najwyżej doślemy coś sobie następnym razem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Już od jakiegoś czasu mam na niego chrapkę, muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam go, ten sam odcień :) nawet na drugie opakowanie się skusiłam. Na szybki makijaż jest w sam raz, chociaż rzeczywiście te smugi mogą zniechęcać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie za słaby, muszę mieć bardziej kryjące podkłady.

    OdpowiedzUsuń
  14. O, jak dobrze, że napisałaś o Stay Matte, dzięki, właśnie się na niego czaję!
    Zastanawiam się nad kupnem, jednak wolalabym coś bardziej kryjącego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam ten podkład, użyłam go tylko raz bo mnie osobiście nie odpowiada :) Jeśli by któraś z Was chciała mogę się wymienić bądź odsprzedać ten kosmetyk. oto link do niego na moim blogu :)
    http://jedwabnastronazycia.blogspot.com/p/wymiana.html

    Pozdrawiam :)

    Ja używam rimmel match perfection w żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go, ale mi nie przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ubrania chętnie obejrzę :)) No i recenzja podkładu sprawiła, że przyjrzę mu się bliżej!

    OdpowiedzUsuń
  18. kiedys sie zastanawialam nad jego zakupem ale ostatecznie zrezygnowalam.

    OdpowiedzUsuń
  19. podobno bubel, czekam na zdjęcia ubrań:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.