Kolorowe kredki w pudełeczku nosze czyli co mieszka w moim GlamBoxie

Postanowiłam, że umyje dzisiaj mojego GlamBoxa, a co za tym idzie porobiłam dla was zdjęcia jego zawartości xD

Brudasek

A to jego zawartość

No to zaczynamy od lewej:

 Miss Sporty niestety bez numerka, ale nie powinniście mieć problemów z ewentualnym znalezieniem. Bardzo jasny  połyskujący brzoskwiniowy beż.
 Inglot Vertigo 63 lekko brzoskwiniowy błyszczący beż.





 Maybelline bodajże z serii Expert Wear 180. Beż.







 Sephora Coffee Brown 18 chłodny odcień brązu ze złotymi drobinkami.







 Inglot 368 Matte. Nic dodać nic ująć po prostu brzoskwinka.






 Sephora universal beige 08. Jaśniutki cielaczek. Nie widoczny na swachu.

No to teraz czas na fiolety.
I również od lewej:

 My Secret Pearl Touch 107. Bardzo ładny  odcień fioletu. Według mnie jest on odrobinę metaliczny.
 Miss Sporty niestety bez numerka, ale nie powinniście mieć problemów z ewentualnym znalezieniem. Jasny róż z odrobiną lawendowego.
Miss Sporty niestety bez numerka, ale nie powinniście mieć problemów z ewentualnym znalezieniem. Typowy lilac.
 

Miss Sporty niestety bez numerka, ale nie powinniście mieć problemów z ewentualnym znalezieniem. Bordo z domieszką brązu i fioletu.

Essence 40 Mauve it, Mauve it! Brudny fiolet z szarością. Matowy. 



Teraz czas na szarości i tym podobne:



 Inglot Vertigo bodajże 50 granat z odrobiną szarości ze srebrnymi drobinkami.
 My Secret Pearl Touch 105. Klasyczna szarość. Według mnie odrobinę metaliczna.

  Inglot jakaś integra, ale niestety nie wiem jaka ponieważ dawno dawno temu rozpadło mi się jej opakowanie.

Dwa takie zupełnie inne:


 My Secret Pearl Touch 110. Bardzo ładny  turkus. Według mnie jest on odrobinę metaliczny.
 I wszystkim bardzo dobrze znany cień  z Kobo 205 Golden Rose.
A tak wygląda uporządkowany i wyczyszczony GlamBox w moim wykonaniu:


A wy  macie swoje GlamBoxy lub inne paletki magnetyczne?



19 komentarzy:

  1. mam inne paletki magnetyczne - kupne i kupno-podrasowane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam kilka cieni z miss sporty;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam cień Golden Rose z Kobo :)
    Granat z Inglota prezentuje się całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kupić glama ale u mnie potrzebne byłyby z 3 jakbym powyciągała pojedyncze cienie z opakowań... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam swojego glama i myslalam ze bede bardziej z niego zadowolona - chyba jednak wolalabym miec go z separatorami wtedy czysciej w paletce jest :)
    bardzo ładne kolory cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja wczoraj zamówiłam sobie pierwszego glam boxa i czekam jak na szpilkach...ciekawe kiedy dojdzie><

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam glam boxa ale mam paletkę magnetyczną z Inglota. Na razie mieszczą mi się w niej moje cienie i jeszcze na jakiś czas mi starczy, a potem się pomyśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam paletkę magnetyczną, świetny wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O mam dwa cienie z tej wzorkowej "węzowej" serii Miss Sporty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Długo szukałam matowej brzoskwinki w Inglocie...nigdy nie mieli. A Ty dorwałaś:) Niektóre kolorki bardzo w moim typie. Poza tym zazdroszczę Glama:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz o tym słyszę , fajna rzecz przynajmniej porządek można utrzymać

    OdpowiedzUsuń
  12. fajna ta brzoskwinka z inglota :D muszę czegoś podobnego sobie poszukać :D daj mi znać kiedy pasuje ci wysłać paczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam glamboxa i kocham go miłością wierną :D
    Naprawde świetna rzecz! Ile miejsca zaoszczędziłam.
    Kusi mnie strasznie ten cień z kobo - golden rose.
    Bardzo fajny blog, więc obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja czekam na dostawę blokera z ziaji ma być w środę albo w czwartek :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamierzam zabrać się za porządki w kosmetykach i przydałaby mi sie taka paletka magnetyczna. Jest na liście moich zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Te glam boxy to bardzo dobre rozwiązanie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. zawsze mnie dziwi jak te cienie wyjmuje się z oryginalnych opakowań ? moje próby wyjmowania skończyły się dla cieni fatalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trzymałam ją cienie w oryginalnych opakowaniach na prostownicy sprawdzałam igiełką czy dziala jak był duzy luz podważałam i wyjmowałam.

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.