A dzisiaj mała zapowiedź wycieczki, która nas czeka.... xD

Pamiętacie, że lubię podróżować?

Zabrałam was już do Syrii, Indii, a dzisiaj zapowiedź wycieczki do jednego z krajów Azji.
Na, na którą będziemy mogli się wybrać dzięki portalowi "uroda i zdrowie" oraz przemiłej Pani Ani, która jest przedstawicielką firmy:

www.orientana.pl

O samej firmie opowiem wam przy okazji recenzji, produktu który kryje się w tej torbie.


I jak wiedzie już do jakiego kraju się wybierzemy?


Wasza Yasminella

Ps: Fakt, iż produkt dostałam do zrecenzowania, nie ma wpływu na przyszłą recenzję.
Ps: Z tego miejsca chciałam podziękować Pani Ani " za przesyłkę ekspresową" 
Dziękuję i pozdrawiam

18 komentarzy:

  1. Masz może jakiś puder z Rimmel, który mogłabyś polecić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nigdy nie używałam jeszcze zadnego pudru z tej firmy.

      Usuń
  2. Nie mogę się już doczekać;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie mogę się doczekać ;)

    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaka szkoda, bo ja teraz szukam pudru dobrego w miarę, dlatego pytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swojej strony mogę Ci polecić pudry z vipery i z virtuala silky oba sa w przystepnych cenach.

      Usuń
  5. jestem ciekawa i nie mogę się już doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe...
    który kraj to kompletnie nie mam pojęcia, ale kolory przyciągają uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nazwa firmy kojarzy mi się z Azją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym wspomniałam w notce że to jeden z krajów Azji

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. obydwu uzywałam i bylam zadowolona. Rewcenzje pudru virtual mozesz znalesc u mnie na blogu w zakladce recenzje

      Usuń
  9. hej, a propos twojego pytania o krem Sensique - o dziwo na razie stan cery bez większych niespodzianek utrzymuje się ale obawiam się ze za jakiś czas bedę znowu musiała regularnie go używać. ten krem rzeczywiście działa cuda - to prawda ale w tej chwili stosuję też mydło Alep do mycia a na noc smaruję buzię Cetaphilem i może to równiez zasluga tych kosmetyków. Gdyby w latach 90 tych były takie kosmetyki to z pewnością miałabym mniejsze problemy a tak na stare lata musze walczyć z pryszczami... smuteczek

    OdpowiedzUsuń
  10. Heh, możliwe, że niedługo wypróbuję, tymczasem niedługo zamawiam z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję i jestem zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.