Dermedic - Normativ Wracamy do normy xD

Witajcie,
W paczce od firmy Dermedic dostałam rówież dwa kremy jeden (ten którym zajmiemy się dzisiaj) to Normativ - Normalizujący krem matujący, a drugi to Effectival - Regenerujący krem odżywczy ( o nim opowiem wam w kolejnej notce).
Zanim zapoznam was z tym krem przyznam się wam, że bardzo  się ucieszyłam gdy w paczce zobaczyłam krem tego typu, ponieważ mój z Marizy już się  skończył i szukałam godnego zastępcy. Czy się udało dowiecie się czytając tą notkę.


Produkt przychodzi do nas w bardzo estetycznym białym kartonowym pudełeczku z zielonymi elementami. Jest ono zaklejone  nalepkę, która ma nam zagwarantować, że jesteśmy  pierwszymi osobami, które mają dostęp do kremu.
Tubka wykonana jest z miękkiego plastiku o takim samym wzorze co opakowanie wierzchnie. Bardzo podoba mi się zamknięcie jest to nakrętka na zatrzask, który czasem aż ciężko otworzyć, ale to akurat dobrze. 



Opinia producenta:
Normalizujący krem o działaniu przeciwzapalnym zapobiega powstawaniu niedoskonałości skóry. Reguluje procesy nadmiernego rogowacenia naskórka, które są główną przyczyną tworzenia wykwitów na skórze. Systematyczne stosowanie kremu ogranicza namnażanie drożdżaków i bakterii w obrębie gruczołów łojowych i przeciwdziała tworzeniu się zaskórników. Dodatkowo krem działa matująco wiążąc nadmiar sebum przy jednoczesnym ograniczeniu jego wydzielania. Wyciągi roślinne doskonale nawilżają i regenerują komórki naskórka oraz działają kojąco. Nie wykazuje własności drażniących i uczulających.
Rezultaty: Trwała redukcja niedoskonałości, doskonale oczyszczona, gładka i matowa skóra.

Moja opinia:
Krem ma bardzo lekką, odrobinę żelową konsystencje. Dzięki czemu bardzo łatwo się rozsmarowywuje. Delikatny dość przyjemny zapach - typowy dla kosmetyków tej firmy.



Wchłania się on nie mal do matu, skóra wygląda zdrowo. Idealnie nadaje się pod makijaż, sprawia że utrzymuje się on dłużej, a nasza buzia nie świeci się  w ciągu dnia. Niestety nie zauważyłam  poprawy stanu skóry jeżeli chodzi o  niedoskonałości. Pojawiają się one wciąż, ale nie są zaczerwienione.  Jeżeli chodzi o nawilżenie jest one znikome. 
Niestety cera nie jest zmatowiona jeżeli nie użyjemy tego kremu, więc ten efekt mamy tylko gdy  codziennie smarujemy buzie.

Skład:

Zdjęcie można powiększyć.
Składniki aktywne: Olej MigdałowyEnnacomplexVelvesil 125D-Pantenol,Alantoina, Ac. Net., GlicerynaGlycacil-LWitamina EWitamina C

Reasumując  krem bardzo dobrze spełnia  jedną ze swoich  funkcji matuje - normalizuje wydzielanie sebum, jeżeli chodzi o  redukcje  niedoskonałości, nie zauważyłam żadnych zmian pod czas dwumiesięcznego codziennego stosowania.

Cena sugerowana 36 zł / 50ml


6 komentarzy:

  1. można mieć ale nie trzeba ...

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie chyba też nie :) zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym go spróbowała, bo wydaje mi się, że by mi pasował :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja powróciłam do siarkowej mocy i niestety moja skóra zareagowała na te zerwane więzi dość drastycznie... mam nadzieję, że to chwilowe załamanie formy szybko minie :) bo krem bardzo lubię. jestem ciekawa jak ten poradziłby sobie z moją buzią.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.