Mój pierwszy raz z Olay

Witajcie,

Nie wiem czy pamiętacie, ale jakiś (dość długi) czas temu kupiłam sobie kremik, a właściwie żelik z Olay. Kupiłam go jakoś w czerwcu - lipcu gdy moja skóra zaczęła się nagle bardzo przesuszać. Nie chciałam kupować nic o typowej ciężkiej konsystencji, ponieważ latem moja skóra robi się bardzo kapryśna. Dlatego też zdecydowałam się na Hydrożel nawilżający na dzień dla skóry tłustej i mieszanej z Olay. Kupując go bałam się odrobinę, gdyż na opakowaniu nie mogłam znaleźć składu, później się okazało, że był on ukryty pod folią w którą, opakowany kartonik.




Sam słoiczek wykonany jest bardzo estetycznie z plastiku. Mieści w sobie 50ml produktu.


Dużym plusem było to, że po odkręceniu pokrywki moim oczom ukazała się  taka plastikowa przykrywka. Według mnie jest to bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ nie tylko chronił przed otwarciem przez osoby niepożądane, ale i jest dobrym rozwiązaniem podczas stosowania, gdyż ogranicza dostęp powietrza, bakterii.


Opinia producenta:
"OLAY Active Hydrating Hydrożel Nawilżający na Dzień zapewnia lekkie nawilżenie, które delikatnie chroni Twoją skórę przez cały dzień.
Jest w 100% wolny od koloru, perfum i tłuszczu, działa natychmiast i w całości wnika w skórę nie pozostawiając tłustej warstwy na powierzchni i pozwala skórze naturalnie oddychać. Jest idealny jako baza pod makijaż.

Działanie:
Szybko nawilża
Unikalna formuła, opracowany przez OLAY aktywny kompleks nawilżający szybko nawilża Twoją skórę i odbudowuje jej hydro-równowagę.
Efektywnie chroni skórę przed suchością i odwodnieniem.

Poprawia kondycję skóry:
Specjalnie opracowana lekka formuła żelu dla cery tłustej i mieszanej zawiera prowitaminę B5 i specjalne składniki aby poprawić kondycję Twojej. Żel działa na skórę i sprawia, że jest idealnie gładka, miękka i elastyczna."

Moja opinia:
Obawiałam się, że produkt o takiej konsystencji będzie bardzo nie wydajny, jednak nic bardziej mylnego. Do posmarowania całej buzi potrzebna jest niewielka ilość. Jeżeli chodzi o zapach jest on bardzo delikatny i wyczuwalny tylko  w opakowaniu.



Dużym plusem jest to, że produkt bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając na twarzy tłustej warstwy. Dzięki czemu idealnie nadaje się pod makijaż, który swoją drogą bardzo dobrze, się na nim trzyma. Żel po nałożeniu grubszą warstwą np na noc, dłużej się wchłania, ale pozwala pozbyć się uczucia ściągnięcia, a nasza cera jest dość dobrze nawilżona. Znacznie częściej używałam go jednak na dzień. Przy codziennym aplikowaniu go na skórę twarzy stała się ona gładsza i odrobinę bardziej elastyczna. Teraz została mi go resztka i stosuje go np po jakiś zabiegach kosmetycznych po których cera jest podrażniona czy wysuszona.
Po mimo tego że uważam, że jest to dobry produkt spełniający swoje zadanie w 100% jest to taki średniaczek, który niczym nie zaskakuje ale nie robi krzywdy.
Jeżeli za rok latem będę miała podobne problemu co w tym roku, bardzo możliwe, że sięgnę po niego ponownie.
Jego cena to ok 15 - 17 złotych za 50 ml.





12 komentarzy:

  1. ja szukam naprawde dobrego nawilzenia, jak myslisz nadalby sie?;>

    OdpowiedzUsuń
  2. też uważam, że to średniaczek; nie jest zły, ale cudów nie robi

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze musze ci kupić to co będzie niespodzianką jako prezent na święta i portfel musze znaleźć :)

    no jestem jestem :) dziś złożyłam zamówienie :) ale jak będę mieć następny katalog to ci napisze ;) możemy zrobić wtedy jakąś małą wymiankę za marizę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. to pisz o jaką rzecz chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. uzywała z tej serii kremu i również polecam :) nigdy nie moge sie zdecydowac miedzy tym a aqua z lirene

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubie kremy olay, szczególnie tą emulsje na dzien do cery mieszanej i tłustej. Właśnie mi się kończy i zaopatrzyłam się w kolejny kremik z tej firmy. Lubię je bo nie zatykają mi porów tak jak inne kremy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem w trakcie testowania i mam mieszane uczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nigdy nie miałam nic z Olay i jakoś się nie zanosi na zmiane ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jeden z bardzo niewielu kremów, który zrobił mi krzywdę... Nie dość, że nawilża marnie (a suchej skóry wcale nie mam, raczej mieszaną) to jeszcze mnie po nim wysypało...

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam kilka produktów z Olay i jakoś mi nie podchodzą. niby nie są złe, ale również nie zachwycają

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również nigdy nie miałam nic z Olay :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.