Lioele Beyond the Solution BB Cream & Water Drop

Dzisiaj, zapraszam was na kolejny i ostatni  etap naszej wycieczki, którą rozpoczeliśmy w Syrii potem zawitaliśmy do Indii a dzisiaj jesteśmy w Azji. W tym momencie zapewne już większość z was wie o jakiego typu kosmetykach będziemy dzisiaj mówić. Tak dobrze myślicie, o kremach BB. Dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora azjatyckich produktów - sklepu Asian Store, miałam szanse przetestować 3 ich rodzaje. Jednak szczerze wam powiem, że przetestowałam tylko dwa. A dlaczego zapytacie. Kochani powód jest prosty w obydwu przypadkach po użyciu tych produktów na mojej cerze pojawiło się od groma i ciut ciut intruzów i to tych z najgorszego sortu, podskórnych bolących bomb.
Obydwa produkty są marki Lioele, a co za tym idzie ich opakowania są przeurocze. 
W przypadku Beyond the solution otrzymujemy śliczny dość sztywny różowy kartonik a w nim 30ml biało - różową tubkę.

Zakończoną estetycznym dziubkiem, dzięki czemu produkt się nie wylewa a my nie mamy i nie będziemy mieć problemu z jego zaaplikowaniem.

Jeżeli chodzi o Lioele Drop Water mam wersje 5ml jest to również urocza błekitna tubka z takim samym wykończeniem.

Zdjęcie pochodzi ze strony: www.asianstore.pl

Opinia producenta:
Lioele Beyond the Solution BB Cream zapewnia naturalne krycie oraz pielęgnuje skórę. Zawarte w składzie bisabolol, wyciąg z lukrecji oraz alantoina działają kojąco oraz łagodząco, olej jojoba, olej makadamia, kwas hialuronowy oraz kolagen morski zapewniają skórze miękkość i nawilżenie.
Skrót BB oznacza Blemish Balm Cream - kremy, które dobrze pokrywają zmiany skórne, wypryski czy inne niedoskonałości jednocześnie lecząc je.

Jak zapewne wiecie dzięki notkom i filmikom Azjatyckiego Cukru kremy BB nie mają za zadanie leczyć  niedoskonałości

Skład: Water, Cyclomethicone, Titanium Dioxide (Cl 77891), Glycerin, Dipropylene Glycol, Talc, Hydrogenated Polydecene, Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Sorbitan Olivate, Simmondsia Chinesis, Squalane, Betaine, Magnesium Sulfate, Dimethicone, Disteardimonium Hectorite, Polyglutamic Acid, Iron Oxides (Cl 77492), Iron Oxides (Cl 77491), Tocopheryl Acetate, Iron Oxides (Cl 77499), Bisabolol, Stearyl Glycyrrhetinate, Polymethyl Methacrylate, Allantoin, Hydrolized Collagen, Sodium hyaluronate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Fragrance.

Moja opinia:
Opowiem wam tutaj jednocześnie o Lioele Drop Water. (jedyna różnica według mnie to to że ten jest taki bardziej  wilgotny podczas aplikacji i posiada SPF 27).

Eh tak naprawdę nie wiem co wam dokładnie powiedzieć. Obydwa mają bardzo przyjemną kremową, puszystą konsystencje. Dość ładnie wyrównują  koloryt skóry, ale nie mają mocnego krycia. Niestety obydwa z nich są dla mnie za jasne i musze ja przyciemniać pudrem lub bronzerem. ( próbowałam zrobić wam zdjęcia żeby pokazać tą różnice tonalną ale niestety nie potrafię zrobić dobrego zdjęcia tego typu) Twarz po ich użyciu staje się gładka i lekko rozświetlona. Taki efekt utrzymuje się przez kilka godzin, ale na pewno nie cały dzień.

Zdaję sobie sprawę z tego, że zarówno wy jak i firma Asian Store możecie być nie usatysfakcjonowani moją recenzją tego produktu, ale mam nadzieję, że zrozumiecie, że nie chciałam dłużej i bardziej szkodzić mojej cerze.

Wasza Yasmin

PS: Zapraszam na moje mini rozdanie <Klik>

11 komentarzy:

  1. Całkiem ciekawie się zapowiada :0
    Jak chcesz link do rozdania możesz podpiąć do posta na mojej facebookowej tablicy:
    http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=294816480536484&id=198610160152691

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuje takiego doświadczenia, pierwszy raz czytam o takich skutkach używania BB kremów, ciekawe co jest tego powodem...

    OdpowiedzUsuń
  3. a myślałam, że kremy BB dopasowują się do koloru skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To daj znać, jeśli miała jakiś pomysł na powód tego stanu, bo bardzo mnie to zaciekawiło i troche schłodziło ochote na wypróbowanie bb kremu

    OdpowiedzUsuń
  5. oo jestem trochę zaskoczona, także nie słyszałam o takich skutkach ;o

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, jaki jest skład tych kremów, ale czasami stan skóry tymczasowo pogarsza się po aplikacji kremów ekologicznych(tych zawierających naturalne składniki). Przyczyną jest coś w rodzaju automatycznego detoksu skóry. Paskudztwa, które siedziały pod skórą wyłażą na wierzch i wygląda się jak mielonka:P Czasem to trwa nawet kilka tygodni, ale potem skóra jest znacznie ładniejsza. Też mam takie doświadczenia z BB creamem, tyle, że ten był robiony przez mojego męża, nie kupny.
    A co do efektu rozjaśniającego- w Azji jest on powszechnie pożądany, na ulicach często widać dziewczyny z brązową szyją i białą twarzą. BB nie dopasowuje się do kolorytu skóry, ale wygląda mniej "maskowato", niż podkłady i pudry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mozliwe aczkolwiek ja wtedy miałam cere w dobrym, a uzywam wielu produktów ecco a z tego co wiem kremy bb do nich nie naleza. za jakis czas bede go testowac drugi raz, jezeli brdzie inaczej niz za pierwszym razem pojawi sie druga notka.

      Usuń
    2. Standardowe kremy BB nie są eko, ale zdarzają się:)
      Uh, dopiero teraz zobaczyła, że jest wklejony skład tego konkretnego BB, rzeczywiście ekologicznością nie grzeszy;)
      Niestety Azjaci mają zupełnie inną skórę(wiem, bo mam męża Koreańczyka), ich cery BB tak nie "zatyka", jak naszej TT U nich wiele osób traktuje BB jako po prostu krem z filtrem, a nie makijaż XX

      Usuń
    3. A to ciekawe? naprawdę traktują kremy bb jako krem nawilżający? wszędzie się słyszy że używają ich jak podkładów.

      A mogłabym zapytać jakie cechy ma cera azjatycka?

      Usuń
    4. Może niekoniecznie nawilżający, bo Azjaci mają raczej tłustą cerę, ale na pewno zależy im na wysokich filtrach ze względu na powszechną tam niechęć do opalenizny. Nie mogę się wypowiadać na temat innych nacji z braku wiedzy, ale Koreanki uważają, że sam BB cream na twarzy to jeszcze nie makijaż, tylko wstęp do makijażu;) Faceci też powszechnie używają BB creamów i nie uważają się za umalowanych.
      Co do cech azjatyckiej cery: raczej tłusta, młode osoby mają duże problemy z niedoskonałościami, widziałam i osoby dojrzałe mające młodzieńcze(w europejskim tego słowa znaczeniu) problemy ze skórą. Większe pory, niż rasa biała oraz silne, meszkowate owłosienie twarzy. Zdecydowanie wolniej się starzeją, większość Koreańczyków(bo z tym narodem mam najwięcej do czynienia) wygląda 10-20 lat młodziej, niżby na to wskazywała ich metryka. Ta zasada nie dotyczy osób, które nie chronią się przed słońcem. Azjaci nie mają skłonności do zmarszczek, ale za to przebarwiania chętnie pojawiają się na ich skórze. Ah! I w ogóle nie czerwienieje im skóra od zimna. Żadnych czerwonych nosów, rumianych policzków, etc.

      Usuń
    5. A to ciekawostek się dowiaduje, nie miałam zielonego pojęcia, że nie czerwienieje im skóra.

      Nie mają skłonności do zmarszczek zapewne przez dość tłustą cerę, jednak należy by i taką odpowiednio nawilązać.

      Czyli już wiem czemu azjatki mają aż tak ładną cerę jak np ogląda się filmiki na YT. No bo skoro sam krem BB w jakiś sposób kryje a potem nakladają na to jeszcze podkład.

      A może zechciałaby Pani, pomóc mi w zredagowaniu notki na bloga właśnie z takimi ciekawostkami na temat Azjatyckiej urody czy Azjatyckich kanonów piękna?

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.