Asian Store - Lioele - Maseczki


Oprócz kremów BB, bardzo intrygowały mnie maseczki, które otrzymałam:


W każdym przypadku były to bawełniane płaty materiału, nasączone jakimś żelem. Pierwszą, rzeczą działającą na plus w naszym kobiecym odczuciu są bardzo ładne saszetki.
Zacznijmy może od maseczek na całą twarz. Mają one wiele cech wspólnych.
Kształt który na moja drobna buzię jest za duży. Zobaczcie same:


Płaty są bardzo dobrze nasączone produktem. Podczas ich wysychania (20-30 minut zresztą tyle producent zaleca trzymać maseczkę na twarzy) nie odczuwałam, żadnego ściągnięcia czy też pieczenia. Wiem, że ciężko się wypowiadać, o działaniu danego produktu, po dwukrotnym użyciu. Jednak obie maseczki zadziały tak samo, dość mocno nawilżyły skórę twarzy a także, w miejscach gdzie były zapchane pory „wyciągnęły” ich zawartość na wierzch, co bardzo ułatwiło ich bez bolesne usunięcie.
Wiecie co mnie bardzo zaskoczyło? Na saszetkach od tych maseczek znajdziemy kilka informacji w języku, angielskim. Oto co możemy się z nich dowiedzieć:

Lioele Perfekt - Trouble Clear Essence Mask  


„ Trouble Clear Essence Mask  poprawia metabolizm skóry oraz krążenie krwi co pomaga wchłonąć się substancjom nawilżającym, a  wpływa na ogólny jej wygląd, sprawiając że jest ona rozjaśniona. Maseczka zawiera ekstrakt z otrębów ryżowych (o działaniu anty zapalnym), organiczny olej z drzewa herbacianego ( o działaniu antybakteryjnym – zabija on bakterie wewnątrz pryszczy). Skład: Olejek z drzewa herbacianego, Ekstrakt z fiołka wonnego, Ekstrakt ze złotej fasoli (nie jestem pewna czy dobrze to przetłumaczyłam) Portulaka pospolita ( której zadaniem jest kontrolowanie ilości wydzielanego serum, oraz zapewnienie uczucia świeżości skórze.
Jak używać:
  1. Umyj bardzo dokładnie swoją twarz i  przetrzyj ją tonikiem.
  2. Otwórz maseczkę, rozłóż ją i połóż na oczyszczonej twarzy.
  3. Pozostaw ją na 20 – 30 minut, poczym usuń maseczkę palcami, pozostałości pozostaw do wchłonięcia.
  4. Unikaj kontaktu z oczami, jeżeli jednak produkt dostanie się do oczu szybko wypłucz je wodą."

Lioele Perfect –Pore Control Essence Mask




“Pore Control Essence Mask została stworzona z ekstraktu z żółtej fasoli, z chińskiej pigwy, z liści hurmy wschodniej. Ma ona zwężyć i oczyścić pory, co ma zapobiegać powstawaniu nowych pryszczy. Maseczka polecana jest dla osób z cerą tłustą.
Jak używać:
  1. Umyj bardzo dokładnie swoją twarz i  przetrzyj ją tonikiem.
  2. Otwórz maseczkę, rozłóż ją i połóż na oczyszczonej twarzy.
  3. Pozostaw ją na 20 – 30 minut, poczym usuń maseczkę palcami, pozostałości pozostaw do wchłonięcia.
  4. Unikaj kontaktu z oczami, jeżeli jednak produkt dostanie się do oczu szybko wypłucz je wodą."

Ostatnią maseczką w której, pokładałam nadzieje jest Lioele Black Head Clear – nose treatment patch. W uroczej biało – różowej saszetce mieści się kawałek plastiku na którym umieszczony jest bawełniany płatek nasączony żelem. 


Jedyną informacją na opakowaniu w języku angielskim jest czas trzymania produktu na naszym nosie. Zapach jest bardzo przyjemny, kremowy. Jeżeli chodzi o odczucia podczas aplikacji ( ze względu, na to że otrzymałam dwa opakowania testował również mój TŻ) moje szczęście nic nie czuło, ja natomiast czułam się tak jak by ktoś wbijał mi igły aż do kości. Gdy zdjęłam pasek z nosa, wszyscy nie przyjaciele  nawet nie wysunęli się na powierzchnie. Jak się jednak po chwili okazało  byli oni bardzo skorzy do opuszczenia mojego nosa. Tak jakby stali się miększy. Przez co ich usunięcie było niemal bezbolesne.

Reasumując, było to dość przyjemne doświadczenie, ze względu na  innowacyjną formę produktów,  jak i brak dokładnych informacji o działaniu.

A teraz zdjęcie dla ludzi o mocnych nerwach xD 










13 komentarzy:

  1. Hehe :) Miałam tylko jedną tego typu maseczkę. Dziwnie się w tym czułam :P

    u mnie konkurs na blogu:
    http://lady-flower123.blogspot.com/2011/08/349-konkurs-500-obserwatorow.html

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahah fana fota :D:D:D musze wypróbować tych masek :P ciekawa jestem, co powie mój chłopak jak mnie zobaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie Ci w tej maseczce;)

    OdpowiedzUsuń
  4. taka forma maseczki musi być bardzo wygodna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozwaliłaś mnie w tej maseczce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe te maseczki. Nigdy wcześniej nie widziałam takich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. brzmi ciekawie, nie miałam nigdy tego typu maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Heheh niezłe to ostatnie foto:D Ja tez tak wyglądałam z tymi maseczkami:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tych maseczkach są bardzo popularne w Azji ,byłam swojego czasu mocno zainteresowana Lioele Perfekt - Trouble Clear ,ale w tamtym momęncie nie było jej w moim ulubionym sklepie .Przy jedynych z internetowych zakupów dostałam bambusową marki foodoholic ,ciekawe jak się sprawdzi u mamy ;]

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.