Recenzja kosmetyków Mariza vol.2



Dzisiaj nadszedł czas na drugą cześć recenzji produktów, które otrzymałam od  firmy Mariza do przetestowania. Zajmiemy się dzisiaj pielęgnacją. Wiem, że moja opinia kosmetyków kolorowych nie była zbyt pochlebna. Nie dajcie się jednak zwieść i nie przyklejajcie całej marce negatywnej etykietki.

Linia Spa – Melon – Ujędrniające masło do ciała z algami morskimi i masłem Shea

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Ceteareth-20, Glycerin, Persea Gratissima Oil, Cetearyl Octanoate, Shea Butter, Isopropyl Myristate, Vitis Vinifera Speed Oil, Prunus Amygdulus  Dulcis Oil, Cyclomethicone, Dimethicone Copolyol, Wheat ( Triticum Vulgare) Speed Oil, Chondrus Crispus (Carrageenan), Panthenol, Tocopheryl Acetate Allantion, Imidazolidinyl Urea, Sodium Polyacrylate, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Chlorhexidine Digluconate,Parfum, Amyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Coumarin, Benzyl Benzoate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Cl 42090, Cl47005

Co mówi  producent:
Ujędrniające masło o gęstej konsystencji  doskonale  pielęgnuje Twoje ciało i otula je aromatem soczystego melona zapewniając orzeźwienie i dodając energii. Bogata formuła preparatu zawiera algi morskie, masło shea, olejek winogronowy, proteiny pszeniczne i witaminę E, które posiadają silne działanie wygładzające i uelastyczniające oraz zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się skóry.  Masło doskonale regeneruje, wzmacnia jej strukturę i poprawia napięcie. Długotrwale nawilża oraz odżywia. Skóra staje się wyjątkowo gładka, jędrna i sprężysta o przyjemnym, świeżym zapachu.”

Moja opinia:
Produkt dostajemy w dość ładnym okrągłym zakręcanym pudełeczku z przeźroczystego plastiku, w którym znajduje się 200 ml masła. Po odkręceniu naszym oczom ukazuje się sreberko (za to Mariza dostaje duuuży plus) , które zabezpiecza nasz produkt przez co mam pewność, że nikt wcześniej nie wkładał paluszków w nasz produkt. Po jego zerwaniu do naszego nosa dociera bardzo przyjemny świeży owocowy zapach, który mi osobiście bardziej kojarzy się z mango niż z melonem, ale jak to się mówi ile nosów tyle zapachów i odczuć. Masło ma bardzo przyjemną gęstą konsystencje, która otula nasze ciało jedwabistą powłoczką. 


Krem potrzebuje ok. 5 minut, żeby całkowicie się wsiąknąć. Nie pozostawia on tłustego filmu. Po jego użyciu moja skóra jest bardzo dobrze nawilżona ( mam skórę normalną, która tylko czasem się przesusza). Jeżeli chodzi o ujędrnienie, hmm szczerze nie zauważyłam żadnej różnicy po jego stosowaniu. Zapach utrzymuje się na skórze przez kilka godzin, ale w okresie letnim w ogóle mi to nie przeszkadza, zwłaszcza, że jest to zapach bardzo przyjemny i świeży. Przy takich upałach, nie mam wrażenia, że moja ciało bardziej się poci, czy że jest obciążone po użyciu tego masła.

Niestety, produkt ma jeden minus, ma w sobie jakieś dziwne ciemno zielone płatki, które się nie rozpuszczają. Osadzają się na naszej skórze, ale na całe szczęście nie brudzą ubrań. Szczerze nie wiem jaką funkcję mają one spełniać.





Po mimo tego malutkiego minusiku,  z tego produktu jestem bardzo zadowolona. Jest to bardzo dobre masło w bardzo przystępnej cenie, która wynosi ok. 11 złotych.

Biała Herbata – Krem matujący – Cera tłusta i mieszana

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Paraffinum Liquidum, Zinc Oxide, Avocado Oil, Propylene Glycol, Camellia Sinesis Leaf Extract, Ceteareth - 20, Panthenol, Imidazolidinyl Urea,Allantoin, Methylparaben, Propylparaben, Tocopheryl Acete, Bismuth Oxychloride, Parfum, Hexyl Cinnamal.

Opakowanie jest dość proste, plastikowe w bardzo ładnym szaro – fioletowo – niebieskim kolorze, w którym znajduje się 50ml produktu. To opakowanie ma jeden minus  i jest to jedyny minus tego produktu.
Zobaczcie:


Słoiczek jest również zapieczętowany. Krem rzeczywiście pachnie biała herbatą, według mnie nie jest to zapach chemiczny. Konsystencja jest bardzo lekka delikatna.


 Krem bardzo szybko się wchłania, skóra po nim jest gładka, a zarazem jakby tępa w dotyku, a co najważniejsze jest bardzo dobrze zmatowiona, ten efekt utrzymuje się prawie cały dzien. Nie jest to efekt ściągnięcia. Kładę go pod makijaż. Sprawdza się idealnie, podkład się nie roluje, a pory się nie zatykają.
Reasumując jest to najlepszy krem do twarzy jaki miałam. Nie myślałam, że będę z niego aż tak zadowolona, no bo czego można oczekiwać po kremie za ok. 7 zł.
Na pewno kupię go ponownie, już zaczęłam szukać miejsca gdzie będę mogła go kupić.

Mam nadzieję, że firma będzie się rozwijać, że w jej ofercie będzie coraz więcej tak dobrych produktów jak te, które wam dzisiaj przedstawiłąm.


***
Paese Cosmetics
Zostałam Ambasadorką firmy Paese. Jeżeli któraś z was była by zainteresowana zapoznaniem się z katalogiem bądź zakupem ich produktów, proszę o kontakt : yasminella.yasminella@gmail.com w tytule wiadomości proszę o wpisanie Paese.




10 komentarzy:

  1. hm, krem maty=ujący wydaje się ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne to masło do ciała ;) No i ciekawe do czego są te zielone płatki ;) Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam ich pomadkę od Kasi i jest cudowna muszę poszukać innych kolorków:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kremik wydaje się być świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam owocowe masełka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te drobinki w maśle się rozbijają w miarę wmasowywania masła w skórę, więc to nie jest taki duży problem :) Cieszę się, że masełko zbiera takie dobre opinie - dla mnie to jeden z najlepszych kosmetyków z Marizy. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieki za katalog:*

    Tym drugim kremem mnie bardzo zaciekawilas, musi byc naprawde dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  8. it looks like such wonderful products <3 great blog!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam do konkursu u mnie, czas do końca dzisiejszego dnia. Jutro już ogłoszenie wyników - do wygrania perfumy ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.